
„Cringe Club”
autorka – Emily-Jane Clark
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Wotto
wydwnictwo – JAGUAR
wiek 10-14 lat
Ta książka wygląda jak fragment czyjejś prywatnej korespondencji… do której zaglądamy po cichu. Trochę tak, jakbyśmy dorwali się do cudzego telefonu i czytali z wypiekami na twarzy. I dokładnie takie jest to czytanie, szybkie, emocjonalne, bardzo osobiste. Jakby ktoś zostawił otwarty czat, a my weszli do środka na palcach.
Książkę dostałam od Wydawnictwa Jaguar, honorarium tym razem wydam na przyjemności…
Jest nowa szkoła po rozwodzie rodziców. Jest tęsknota za starym światem. Są momenty typu „chcę pod koc i nie wychodzę”. Są niezręczne sytuacje, które najpierw bolą… a dopiero potem śmieszą. Kennedy przeżywa dokładnie to, co przeżywa wielu młodych ludzi, gdy nagle tracą grunt pod nogami i muszą zbudować wszystko od nowa.


książkę kupisz tu:
Cringe Club, prywatna kapsuła bezpieczeństwa
Kennedy zakłada grupowy czat i nazywa go „Cringe Club”. To jej prywatna kapsuła bezpieczeństwa. Namiastka dawnego życia. Nitka, która wciąż łączy ją z dwójką najlepszych przyjaciół z poprzedniego miasta, kiedy wszystko inne się rozsypało.
Na tym czacie jest wszystko: głupie żarty, ale i wsparcie o 23:47. Wiadomości pisane ze łzami w oczach, kiedy naprawdę jest ciężko. Bez udawania, że jest okej, gdy nie jest.
Prawdziwa, bo niewymuszona
Bardzo mi się podoba, że ta książka nie próbuje być „młodzieżowa na siłę”. Ona po prostu taka jest. Ma mnóstwo luzu, młodzieżowego slangu i dzięki temu jest bardzo prawdziwa. Działa, bo dzieciaki widzą tu siebie, swoje wpadki, swoje strachy, swoje myśli, o których nie zawsze chcą mówić na głos.



Dlaczego to ma sens
Jeśli ktoś zapyta: „po co dziecku książka, która wygląda jak zapis rozmów z telefonu?”, odpowiedź jest prosta. Bo to forma, którą dzieci znają i lubią. Krótkie wiadomości, emotki, urwane zdania, szybkie riposty to dokładnie świat, w którym dziś funkcjonują. Dzięki temu łatwiej po tę książkę sięgają i naprawdę chcą czytać. A zamiast bezmyślnego przewijania dostają historię, emocje i relacje.
Gdy w szkole nie zawsze jest różowo
To świetne wsparcie na momenty, gdy w szkole nie zawsze jest kolorowo. Genialna dla tych, którzy szukają swojej paczki. I dla tych, którzy utknęli w ekranie. Bo to świetna alternatywa, żeby zamienić pożeracz czasu na papier. Podobne emocje, podobny format, a jednak zupełnie inny ciężar gatunkowy.
Cringe jako część dorastania
I wreszcie dla tych, którzy uczą się, że „cringe” to nie wstyd. To po prostu część dorastania.




Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?
✨ bo wygląda jak czat, a niesie prawdziwe emocje
📱 bo mówi językiem dzieci, bez protekcjonalnego tłumaczenia im świata
🧠 bo oswaja wpadki, lęki i niezręczność
📖 bo zamiast pustego scrollowania daje historię, która zostaje na długo
