
„O tańcu”
autorka – Zuzanna Kisielewska
ilustracje – Małgorzata Nowak, Agata Dudek
wydawnictwo – DRUGANOGA
wiek 9-100 lat
Czy twoje dziecko może obejść się bez tej książki?
Tak, zdecydowanie…
Nie nauczy się z niej liczyć ani pisać.
Nie pomoże w testach.
Ale jeśli zdecydujesz się ją podarować, wydarzy się coś znacznie trudniejszego do zmierzenia… stanie się bardziej wrażliwe, bardziej uważne na sztukę, bardziej kreatywne i ciekawsze świata. W rzeczywistości, która kocha wyniki i tabelki, taka wrażliwość często bywa traktowana jak fanaberia. Tylko że bez niej nie ma ani myślenia, ani pasji, ani odwagi do bycia sobą…
Książkę dostałam od Wydawnictwa Druganoga, a honorarium zabiorę ze sobą w podróż
Taniec to nie tylko przytupywanie w rytm muzyki…
To sztuka.
To kultura.
Czasem religia… a czasem narzędzie walki.
Patrząc na taniec Maorysów, Hakę, naprawdę czuć, jak gęstnieje powietrze. Ten taniec ma swoją funkcję: przestraszyć przeciwnika, podkopać morale, wlać w ciało siłę przed starciem. To doświadczenie niemal fizyczne. Widzieliście to kiedyś?


książkę kupisz tu:
Ruch, który opowiada więcej niż słowa
Ta książka pokazuje dzieciom coś niezwykle ważnego… że ruchem można snuć opowieści, wyrażać uczucia, buntować się i budować wspólnotę.
Że taniec bywał językiem konspiracji. Zakazanym kodem. Sposobem porozumiewania się wtedy, gdy nie wolno było mówić wprost. I nagle kultura przestaje być „ładnym dodatkiem”, a zaczyna być narzędziem. Sposobem na przetrwanie. Na wolność. Choćby na chwilę…




Od buntu do czystej radości
Ale taniec potrafi być też czystą rozrywką, dla uciechy, radości i zabawy.
Jak kankan, który jednocześnie bawił, gorszył i naginał sztywne reguły świata.
Albo jak breakdance, w którym zamiast bójek były pojedynki na kroki, a rywalizacja uczyła szacunku, lojalności i wzajemnej pomocy. Bo taniec bardzo często bierze na siebie to, czego nie potrafią unieść słowa i zamienia konflikt w ruch.
Kultura jako narzędzie, nie dekoracja
To książka, która otwiera głowę i uruchamia ciekawość.
Pokazuje taniec jako sztukę i różne sposoby patrzenia na świat bez jednej „właściwej” perspektywy. Z powodzeniem może być też lekturą dla dorosłych. Taką, która przypomina, po co w ogóle istnieje sztuka i jak bardzo czasem sami potrzebujemy ruchu, wolności i oddechu.




Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?
💃 bo rozwija wrażliwość, której nie da się wpisać w tabelki
🌍 bo pokazuje taniec jako język, broń i formę porozumienia
🔥 bo opowiada o buncie, wspólnocie i wolności przez ruch
🧠 bo otwiera głowę dzieciom… i dorosłym
Na koniec zostawię was tylko z tym jednym zdaniem…
„Czytajmy i tańczmy. Te dwie rozrywki nigdy nie wyrządzą światu krzywdy.” – Voltaire
