Opublikowano

„O tańcu”

„O tańcu”
autorka – Zuzanna Kisielewska
ilustracje – Małgorzata Nowak, Agata Dudek
wydawnictwo – DRUGANOGA
wiek 9-100 lat

Czy twoje dziecko może obejść się bez tej książki?
Tak, zdecydowanie…
Nie nauczy się z niej liczyć ani pisać.
Nie pomoże w testach.
Ale jeśli zdecydujesz się ją podarować, wydarzy się coś znacznie trudniejszego do zmierzenia… stanie się bardziej wrażliwe, bardziej uważne na sztukę, bardziej kreatywne i ciekawsze świata. W rzeczywistości, która kocha wyniki i tabelki, taka wrażliwość często bywa traktowana jak fanaberia. Tylko że bez niej nie ma ani myślenia, ani pasji, ani odwagi do bycia sobą…

Książkę dostałam od Wydawnictwa Druganoga, a honorarium zabiorę ze sobą w podróż

Taniec to nie tylko przytupywanie w rytm muzyki…
To sztuka.
To kultura.
Czasem religia… a czasem narzędzie walki.
Patrząc na taniec Maorysów, Hakę, naprawdę czuć, jak gęstnieje powietrze. Ten taniec ma swoją funkcję: przestraszyć przeciwnika, podkopać morale, wlać w ciało siłę przed starciem. To doświadczenie niemal fizyczne. Widzieliście to kiedyś?

książkę kupisz tu:

Ruch, który opowiada więcej niż słowa

Ta książka pokazuje dzieciom coś niezwykle ważnego… że ruchem można snuć opowieści, wyrażać uczucia, buntować się i budować wspólnotę.
Że taniec bywał językiem konspiracji. Zakazanym kodem. Sposobem porozumiewania się wtedy, gdy nie wolno było mówić wprost. I nagle kultura przestaje być „ładnym dodatkiem”, a zaczyna być narzędziem. Sposobem na przetrwanie. Na wolność. Choćby na chwilę…

Od buntu do czystej radości

Ale taniec potrafi być też czystą rozrywką, dla uciechy, radości i zabawy.

Jak kankan, który jednocześnie bawił, gorszył i naginał sztywne reguły świata.

Albo jak breakdance, w którym zamiast bójek były pojedynki na kroki, a rywalizacja uczyła szacunku, lojalności i wzajemnej pomocy. Bo taniec bardzo często bierze na siebie to, czego nie potrafią unieść słowa i zamienia konflikt w ruch.

Kultura jako narzędzie, nie dekoracja

To książka, która otwiera głowę i uruchamia ciekawość.

Pokazuje taniec jako sztukę i różne sposoby patrzenia na świat bez jednej „właściwej” perspektywy. Z powodzeniem może być też lekturą dla dorosłych. Taką, która przypomina, po co w ogóle istnieje sztuka i jak bardzo czasem sami potrzebujemy ruchu, wolności i oddechu.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

💃 bo rozwija wrażliwość, której nie da się wpisać w tabelki

🌍 bo pokazuje taniec jako język, broń i formę porozumienia

🔥 bo opowiada o buncie, wspólnocie i wolności przez ruch

🧠 bo otwiera głowę dzieciom… i dorosłym

Na koniec zostawię was tylko z tym jednym zdaniem…

„Czytajmy i tańczmy. Te dwie rozrywki nigdy nie wyrządzą światu krzywdy.” – Voltaire

Opublikowano

„To nie fair”

„To nie fair”
autorka – Nina Bylicka-Karczewska
ilustracje – Sylwia Malon-Niezgoda
wydawnictwo – SIEDMIORÓG
wiek 9-13 lat

Dziś podglądamy rodzinę przez dziurkę od klucza. Taką z sąsiedztwa… mama, tata, młodsza siostra i on. Jedenastolatek. Funkcjonuje po swojemu. Dosłowny. Niezbyt domyślny, ale często z trafną ripostą. I to właśnie jego perspektywa prowadzi nas przez tę historię. Bliską, codzienną i bardzo prawdziwą.

Książkę otrzymałam w ramach współpracy… z przyjemnością wydam na siebie ;))

To opowieść bliskościowa, ale bez lukru. Rodzina ma swoje ksywki, bo każdy ma swoje dziwactwa. Plan bywa planem tylko do pierwszej niespodzianki. A „największa z nich” wprowadza się do pokoju głównego bohatera. Dziadek. Bez ckliwego „od dziś jesteśmy nierozłączni”, raczej z nieporozumieniami i z tym, że dorośli też się uczą… czasem wolniej niż dzieci.

książkę kupisz tu:

Świat widziany oczami Wnerwiusza

Świat widzimy oczami głównego bohatera Wnerwiusza (ciekawa ksywka;)). W relacjach. W szkole. W próbach zrozumienia, co znaczą czyjeś gesty i żarty. On nie czyta emocji między wierszami. Nie zgaduje. Bierze słowa serio. I właśnie dlatego bywa mu trudniej. Ta książka robi coś bardzo cennego… daje takim dzieciom towarzysza, ale też oswaja innych z tym, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami.
Jest dużo śmiechu i wzruszenia. Jest dojrzewanie, poszukiwanie przyjaźni i poczucie, że bycie sobą nie zawsze jest wygodne… ale bywa prawdziwą siłą. Ta historia oddycha codziennością i nie próbuję jej poprawiać ani wygładzać.

O czym to właściwie jest?

O zwyczajnym życiu rodziny, która czeka na ferie, śmieje się, kłóci i nagle musi zrobić miejsce dla dziadka na czas remontu i dlatego, że starość też potrzebuje wsparcia. Między wnukiem a dziadkiem pojawia się wszystko naraz, opór, ale też rozmowy, wsparcie, wspólne robienie makiety i oswajanie siebie nawzajem.

Historia, która niczego nie nazywa wprost

To książka dla dziewczyn i chłopaków. Dla dzieci, które nie czytają emocji w lot i często czują się obok. Nigdzie nie padają konkretne słowa, nikt niczego nie nazywa wprost, ale tę historię czytam właśnie tak. Jako opowieść, w której dzieci ze spektrum mogą znaleźć kogoś swojego. I może stać się on przyjacielem.

Poznajcie tatę Zasadeusza, mamę Cierpliwkę, siostrę Nieferkę, dziadka Poradeusza i oczywiście Wnerwiusza, którego polubiłam od pierwszej strony.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

✨ bo pokazuje świat widziany dosłownie, serio i uczciwie
✨ bo jest o rodzinie, która śmieje się, kłóci i uczy się siebie
✨ bo bycie sobą okazuje się tu prawdziwą siłą

Opublikowano

„Amanda Black”

„Amanda Black i niebezpieczne dziedzictwo”
„Amanda Black i zaginiony amulet”
autor – Juan Gómez-Jurado, Barbara Montes
tłumaczenie – Barbara Bardadyn
ilustracje – David G. Forés
wydawnictwo – SQN
wiek 9–12 lat

A co by było, gdyby w twojej skrzynce pojawił się list… nie zwykły z rachunkiem czy reklamą, ale taki, który pachnie kurzem i czymś dawno zapomnianym? W jednej chwili wszystko się zmienia, twoje życie, dom, każdy krok, który do tej pory wydawał się zwyczajny. Bo nagle odkrywasz, że masz moc… i odpowiedzialność, która przygniata ciężarem większym, niż potrafisz unieść.

Książkę dostałam od Wydawnictwa SQN, honorarium przeznaczę… Niech tym razem będzie to tajemnica…

Amanda odkrywa swoje niezwykłe zdolności i staje się dziedziczką domu pełnego sekretów. Lubię takie bohaterki, które nie czekają, aż ktoś je uratuje, tylko biorą sprawy w swoje ręce. Obok niej Eryk, przyjaciel, zawsze gotowy stanąć u jej boku i ciocia Paula, w której spojrzeniu od początku czuć, że coś ukrywa. Nowy dom, nowa szkoła, nowe emocje… a na barkach dziewczyny odpowiedzialność, która nie pozwala spać.

książki kupisz tu:

Zagubiony amulet i ryzykowny plan

Kiedy wydaje się, że już wszystko zostało odkryte, pojawia się zagubiony amulet. Amanda i Eryk ruszają jego tropem, a każdy krok prowadzi ich głębiej w rodzinne tajemnice. Ktoś domaga się zwrotu klejnotu, ciocia Paula układa ryzykowny plan, a dzieciaki trafiają w miejsca, gdzie cisza waży więcej niż słowa, a każdy cień wywołuje niepokój. I muszę przyznać, rzadko się to zdarza, że druga część jest jeszcze lepsza niż pierwsza, tak jakby autor dał się ponieść i nic go nie hamowało.

Historia z dreszczykiem

To opowieść, w której nic nie jest oczywiste. Dla dzieci to przygoda z dreszczykiem, lekcja odwagi, zaufania własnej intuicji i nauki na własnych błędach. To seria dla tych, którzy już się trochę rozkręcili w czytaniu i szukają książek na długie jesienne wieczory. Trzeba jednak przyznać, czasem naprawdę wieje strachem. Krótkie rozdziały, większe litery i czarno-białe ilustracje podkręcają klimat. Detektywistyczna zagadka, magia i akcja bez dłużyzn sprawiają, że historia zostaje w głowie długo po ostatniej stronie.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książki?

🌧️ seria w sam raz na deszczową (albo słoneczną) jesień

🗝️ dom pełen sekretów i zagubiony amulet

👧 bohaterka, która nie czeka na ratunek lecz bierze sprawy w swoje ręce

📖 krótkie rozdziały i większe litery, idealne dla młodych czytelników

✨ druga część jest jeszcze lepsza niż pierwsza

Opublikowano

„Las szeptów. Początek przygody”

„Las szeptów. Początek przygody”
autor – Andreas Suchanek
tłumaczenie – Emilia Skowrońska
ilustracje – Timo Grubing
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 9–12 lat

Już jarzębina czerwona… a wiecie, co to oznacza? Wrzesień. Ale jeszcze nie, jeszcze chwilę. „Las szeptów. Początek przygody” to książka, która pozwoli waszym dzieciakom pozostać w wakacyjnym błogostanie, a jednocześnie zaprosi ich w świat pełen magii, niespodzianek i przygód. Idealny początek czytania na nowy sezon.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, a honorarium jak zwykle puściłam w świat, niech się dobrze bawi.

Każda przeprowadzka bywa trudna, zwłaszcza dla dziecka. Lukas wie o tym doskonale, nowe miasto, nowi ludzie i dom, który wydaje się tylko kolejnym adresem na mapie. A jednak w jego pokoju kryje się coś, czego nie mógł się spodziewać… przejście, które zmienia zwykłe życie w opowieść większą niż wszystkie dotąd.

książkę kupisz tu:

Gabinet pełen sekretów

Za regałem czeka ukryty gabinet. Zakurzone księgi i fiolki, w których drzemie magia. Początkowo wyglądają jak niewinne rekwizyty, ale bardzo szybko okazuje się, że mają w sobie moc. Od tego momentu historia rusza jak lawina. Gadające zwierzęta, elfy, magiczny las, w którym każdy krok prowadzi w nieznane. A przy każdym drzewie i w każdym szepcie kryje się przygoda.

Ciekawość i odwaga otwierają drzwi

Lukas spotyka niezwykłych towarzyszy, którzy stają się jego przewodnikami i przyjaciółmi. On sam odkrywa, że ciekawość i odwaga potrafią otworzyć drzwi do miejsc, o jakich nawet nie śnił. Uwielbiam ten dreszcz emocji, kiedy czujesz, że świat za chwilę się zmieni i że za rogiem czeka coś, co sprawi, że nie będziesz chciał się zatrzymać. Bo książki naprawdę są przewodnikiem po świecie wyobraźni. Tym, w którym wszystko jest możliwe.

Pierwsza wielka przygoda

„Las Szeptów” to historia idealna dla młodszych czytelników, którzy już dobrze czytają i potrafią dać się porwać wyobraźni. Ale też dla tych, którzy jeszcze nie znaleźli książki, przy której mogliby przepaść. Ta opowieść może być właśnie tą pierwszą, otwierającą drzwi do świata magii i przyjaźni i zostającą w sercu na długo.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

✨ przedłuża wakacyjny błogostan i zaprasza w świat magii

🌲 pełna przygód, które kryją się w każdym drzewie i w każdym szepcie

📖 doskonała jako pierwsza książka

🧙‍♂️ pokazuje, że ciekawość i odwaga są kluczem do niezwykłych światów

Opublikowano

„Szkolnik Superdziewczyny. Zaplanuj, zrealizuj, zrelaksuj się.”

Szkolnik Superdziewczyny. Zaplanuj, zrealizuj, zrelaksuj się.
autorka – Agnieszka Mielech
ilustracje – Agnieszka Mielech, Magdalena Babińska
wydawnictwo – CHASING RAINBOW BOOKS
wiek 7–14 lat

Pamiętam, że rok temu, kiedy pierwszy raz wzięłam do rąk „Szkolnik”, miałam wrażenie, że ktoś wymyślił go specjalnie dla mnie… tylko jakieś ładnych parę lat za późno 😉. I dziś mam ogromną przyjemność po raz kolejny patronować temu wyjątkowemu zeszytowi, nowej wersji „Szkolnika”, który jest czymś więcej niż kalendarzem.

Szkolnik otrzymałam od autorki, a honorarium za tę recenzję przeznaczę na spełnienie pewnego cichego marzenia.

Na początku pełna personalizacja: imię, pseudonim, wzrost, znak zodiaku, ulubiony sport, odcisk palca… i wiele innych szczegółów. To sprawia, że dziecko od razu czuje, że to jest jego własna, wyjątkowa przestrzeń. Potem plan roczny, lista najważniejszych wydarzeń, cele, marzenia i oczywiście miejsce na zapisywanie tego, co zadane i na kiedy.

książkę kupisz tu:

Inspiracje i odwaga

Ale „Szkolnik” to też inspiracje, jak ta lista wyjątkowych kobiet, które pokazują, że można iść przez życie z odwagą i pasją. To świetne narzędzie dla dzieci w wieku 7–14 lat i tych już zorganizowanych i tych, które dopiero próbują swoich sił w planowaniu.

Radość z planowania

Patrząc na niego, mam ochotę znowu usiąść przy biurku, otworzyć pierwszą stronę i zacząć zapisywać wszystko, co ważne. Bo taki zeszyt naprawdę potrafi obudzić w dziecku radość z tworzenia, planowania… i bycia trochę bardziej dorosłym.

Dlaczego warto sięgnąć po Szkolnik?

✨ bo to połączenie planera, pamiętnika i miejsca na złote myśli

📖 bo daje dziecku poczucie, że to jego własna, wyjątkowa przestrzeń

🌸 bo inspiruje listą wyjątkowych kobiet, które żyją z pasją

🎁 bo to idealny prezent na rozpoczęcie roku szkolnego

Opublikowano

„Pola i Lili”

„Pola i Lili. Ucieczka” tom 1
„Pola i Lili. Sekret” tom 2
„Pola i Lili. Sukces” tom 3
autorka – Oliwia Tuffin
tłumaczenie – Ewa Górczyńska
wydawnictwo – WILGA
wiek 9–12 lat

Lili to nie jest zwykły koń. A Pola to nie jest zwykła dziewczynka. Razem tworzą duet, który prowadzi nas w świat pełen emocji, stajennych sekretów i galopujących przygód. Trzecia część serii „Pola i Lili. Sukces” właśnie ujrzała światło dzienne, ale jeśli jeszcze nie znacie tej opowieści, koniecznie zacznijcie od początku. Bo tę przyjaźń trzeba przeżywać od pierwszego spojrzenia, od pierwszego parsknięcia, od pierwszego sekretu.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Wilga, a honorarium?… Już zapakowane w przyczepce. Jedzie z nami prosto do Norwegii

To książki dla wszystkich młodych czytelników, którzy godzinami mogą wpatrywać się w katalogi z siodłami, marzą o galopie przez łąkę i wiedzą, że najpiękniejszy zapach świata to końska sierść po treningu. Ale też dla tych, którzy tęsknią za spokojem, za przyjaźnią, za światem, w którym dobro zwycięża. Czasem cicho, czasem w galopie, zawsze z mocą.

książki kupisz tu:

Trzy części, trzy etapy dorastania

W „Ucieczce” poznajemy Polę, dziewczynkę, która nie potrafi przejść obok cierpienia. Robi wszystko, by uratować piękną klacz Palomino, nawet jeśli oznacza to kłopoty.

W „Sekrecie” Lili znajduje bezpieczne miejsce, ale życie wcale nie staje się prostsze. Pola przygotowuje się do zawodów, Lili oczekuje źrebaka, a przyjaźń z Emmą zaczyna pękać.

A „Sukces” to pokazy, wielkie nadzieje i tajemnica. Trzeba spojrzeć uważnie, zaufać sobie i zrobić coś najtrudniejszego… choć serce od początku dobrze wie, dokąd prowadzi droga.

Seria, która wzrusza i inspiruje

„Pola i Lili” to ciepłe, przygodowe książki napisane z ogromną wrażliwością. Opowiadają o odwadze, lojalności i o tym, że czasem trzeba podjąć bardzo trudną decyzję, by ocalić to, co najważniejsze. Na szczęście Lili zawsze parska, gdy Pola ma rację. A Pola? Częściej słucha koni niż ludzi i może właśnie dlatego wszystko się udaje.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🌟 Bo to opowieść o wielkiej przyjaźni dziewczynki i konia

🌟 Bo uczy odwagi i lojalności w najtrudniejszych momentach

🌟 Bo oddaje prawdziwą pasję i emocje młodych jeźdźców

🌟 Bo łączy przygodę, ciepło i nutę wzruszenia

Opublikowano

„Skazani na offline”

„Skazani na offline”
autor – Gordon Korman
tłumaczenie – Łukasz Małecki
ilustracje – Nikola Kucharska
wydawnictwo – LITERACKIE
wiek 10–15 lat

Wyobraź sobie dziecko najbogatszego człowieka świata. Ma wszystko, prywatny samolot i zero zasad. A potem ktoś wrzuca je do lasu. Bez telefonu. Bez wi-fi. Za to z codzienną porcją ciszy, jagód i… podejrzanych ludzi.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Literackiego, a honorarium przepadło w gęstwinie myśli o jednym dniu… offline…

To nie jest książka dla grzecznych dzieci, które kochają obozy przetrwania. To książka dla tych, którzy przewracają oczami na słowo cisza, sprawdzają instagram co 10 minut i myślą, że przyjaźń da się kliknąć. Jett Baranov też tak myślał. A potem został zmuszony do detoksu od technologii i nagle rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wciągająca niż jakakolwiek aplikacja.

Cisza, która nie jest spokojem

Nie dajcie się zwieść, tu nie chodzi o spokojne lato z komarami i rozmyślaniem nad sensem życia. Raczej o dziwną ciszę między drzewami, o ludzi, którzy coś ukrywają i o chłopaka, który pierwszy raz w życiu musi polegać nie na gadżetach, ale na sobie i innych. Tak, na innych, czyli tych, których normalnie by nawet nie zauważył. Bo to właśnie jest historia o tym, jak bez ekranów nagle wyraźniej widać ludzi… i ich sekrety.

Powieść z pazurem

Gordon Korman zrobił coś niesamowitego. Wziął współczesne uzależnienie od technologii, potrząsnął nim porządnie i wrzucił do fabuły. Dostajemy powieść z tempem, humorem i nutą tajemnicy, która nie pozwala się oderwać (nawet tym, którzy zwykle nie czytają nic poza memami). Wielowątkowa, wielonarracyjna, zaskakująca i poruszająca…

Smak przekładu

Jestem wielką fanką wszystkiego, co tłumaczy Łukasz Małecki i nie mam wątpliwości, że to dzięki niemu tę książkę się po prostu zjada, zamiast czytać 😉

Kubeł zimnej wody

Dla młodszych nastolatków, którzy spędzają wakacje z telefonem przyklejonym do dłoni to będzie jak kubeł zimnej wody i przygoda w jednym. A dla rodziców? Może to pierwszy krok, żeby pokazać dzieciakom, że prawdziwe życie, takie bez filtra, też potrafi wciągać.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌲 Bo offline to nie kara, ale początek przygody.

📱 Bo pokazuje, że bez telefonu można zobaczyć znacznie więcej.

🕵️ Bo pełna jest sekretów ukrytych gdzieś między drzewami.

📖 Bo łączy tempo, humor i tajemnicę.

Opublikowano

„Przygodowcy. Sekrety głębin”

Przygodowcy. Sekrety głębin”
autorka – Jemma Hatt
tłumaczenie – Elżbieta Pawlik
ilustracje – Andrew Smith
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 9–12 lat

Jeśli właśnie szukacie serii na wakacje, która porwie wasze dzieci i nie odda ich z powrotem aż do ostatniej strony, to Przygodowcy czekają w gotowości. Bez dłużyzn, bez nudy, bez tego całego „poczekaj, zaraz się rozkręci”. Ta seria wchodzi od razu na pełnej.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, honorarium pakuje do plecaka na Norwegię.

Każdy tom to nowa sprawa, inny kraj i coraz bardziej ryzykowne misje. Tym razem trop prowadzi do Grecji, gdzie znika Dee, ukochana Logana (to taki zakręcony wujek, któremu nigdy w życiu nie powierzyłabym swojego dziecka, ale w książce to genialnie się sprawdza). To nie jest zwykła wakacyjna wyprawa. To śledztwo prowadzone wśród skalistych klasztorów, zatopionych wraków i podziemnych jaskiń.

książkę kupisz tu:

Mapa, wskazówki i pies Barney

Przewodnikiem? Mapa i seria niepokojących wskazówek 😉 Towarzysze? Ekipa dzieciaków, Logan (dorosły) i niezawodny pies Barney. Nie ma tu zbędnych rozdziałów. Hatt (autorka) umie w akcję i nie bierze jeńców. Wrzuca czytelnika od razu w sam środek intrygi, a potem dokłada tylko więcej: więcej szyfrów, więcej niepewności, więcej zagrożeń.

Gdzie kończy się mit, a zaczyna wskazówka?

Mity greckie? Wplątane są tak sprytnie, że nie wiadomo, gdzie kończy się legenda, a zaczyna prawdziwa wskazówka. Nic wam więcej nie zdradzę, bo umknie wam radocha z czytania.

Nie tylko przygoda

To nie tylko przygoda, to książka, która daje dzieciakom coś więcej: pokazuje, że odwaga to nie brak strachu, ale działanie mimo niego. Że lojalność, współpraca i dociekliwość naprawdę robią różnicę. I że pies też może być bohaterem.

Idealna seria na wakacje

Czyta się to błyskawicznie. Idealna seria na wakacje, do pociągu, pod namiot, na hamak. Jeśli nie znacie, warto zacząć od pierwszego tomu, by zobaczyć niezwykły rozwój bohaterów i wciągnąć się jeszcze bardziej w akcje. Pierwsza część to „Przeklęty zamek„.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🏛️ Bo Grecja jeszcze nigdy nie była tak pełna tajemnic

🐶 Bo pies Barney ma więcej instynktu niż niejeden agent

⚡ Bo nie ma tu ani chwili nudy, tylko czysta akcja

🧠 Bo szyfry, wskazówki i legendy robią z czytania grę

💬 Bo przypomina dzieciom (i dorosłym!), że odwaga to działanie mimo strachu

Opublikowano

„Twoje ciało to skarb!”

„Twoje ciało to skarb!”
autorka – Cécile de Williencourt
tłumaczenie – Natalia Zmaczyńska
ilustracje – Amélie Garcin
infografiki – Laurent Stefano
wydawnictwo – ESPRIT KIDS
wiek 9–12 lat

Nie wiadomo, kiedy to się zaczyna. Twoja mała córeczka siedzi po turecku na dywanie i ogląda bajkę… a tydzień później mówi, że koleżanka z klasy ma już stanik. Albo że wstydzi się przebrać na WF-ie. Albo że coś z nią nie tak, bo ostatnio jest ciągle zła, smutna albo nie wie jaka…

Książkę dostałam od Wydawnictwa Esprit Kids, honorarium w całości wydam w Norwegii ;))

Dojrzewanie nie przychodzi z kartką w kalendarzu. Nie mówi: „To dziś”. Po prostu wchodzi… czasem cicho, czasem z hukiem. I wtedy dobrze mieć coś, co uspokaja. Nie tylko mówi „tak będzie”… ale mówi: „tak może być, to normalne, ja też tak miałam”.

książkę kupisz tu:

Prosto i ciepło o dojrzewaniu

„Twoje ciało to skarb” to książka, którą sama chciałabyś przeczytać mając 9, 10, 11 lat. Bo nikt tu nie udaje, że wszystko jest super łatwe i różowe. Ale też nikt nie straszy. Autorka mówi prosto, ciepło, bez napinania się. O cyklu, o zmianach w ciele, o emocjach, które czasem rozsadzają od środka. O tym, że chłopcy dojrzewają inaczej. Że miłość się pojawia. Że czasem jest tęsknota za dotykiem, ale nie każdy dotyk jest w porządku. I że o pewnych sprawach trzeba mówić. Głośno. I zaufanym ludziom.

Tu nie chodzi o bycie idealną nastolatką

To książka, która nie uczy dziewczynek być idealnymi nastolatkami. Uczy być sobą. Słuchać swojego ciała. Pytać. Odpoczywać. Zaufać sobie. Nie ma tu wielkich dramatów. Jest łagodność i normalność. A to w tym wieku może być prawdziwym ratunkiem.

Dla tych, które jeszcze tylko czują, że coś się zbliża…

To poradnik dla dziewczynek, które już zaczęły dojrzewać. I dla tych, które jeszcze tylko czują, że coś się zbliża… ale nie wiedzą co.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌸 Bo nie mówi „musisz”, tylko „możesz” i to jest ogromna różnica

🩷 Bo dojrzewanie przestaje być czymś strasznym, a staje się częścią drogi

📖 Bo to książka, którą naprawdę chciałabyś mieć pod ręką, gdy miałaś 11 lat

🌈 Bo uczy słuchać siebie, nie tylko ciała, ale i emocji

Opublikowano

Świecogłosy. Zagubieni i odnalezieni w labiryncie

„Świecogłosy. Zagubieni i odnalezieni w labiryncie”
autor – Jordan Lees
tłumaczenie – Maciej Studencki
ilustracje – Vivienne To
wydawnictwo – ZYGZAKI
wiek 10–100 lat

Ja wiem, że tak się recenzji nie zaczyna. Wiem, że to mało literackie i że wypadałoby najpierw opowiedzieć, o czym ta książka jest… Ale nie mogę. Bo muszę najpierw powiedzieć jedno: to jest tak dobrze napisane. Tak dobrze, że wciąga od pierwszego zdania i nie puszcza. Każde słowo trafia w punkt, świat buduje się sam przed oczami. I wielkie brawa dla tłumacza Macieja Studenckiego, bo jego język tylko podkręca opowieść. Tak, że aż iskrzy.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Zygzaki, a honorarium oczywiście ląduje w skarbonce „wakacje”…

Benjamiah Creek to chłopak, który wierzy w naukę. Taki typ, co woli liczby od ludzi, a zamiast przygód porządek. Pewnie ma to po mamie, bo ona jest naukowcem… za to tata buja w obłokach i tu już zaczynają się zgrzyty. Ben lubi, jak świat się zgadza. A potem dostaje w prezencie lalkę, która okazuje się być… ptakiem. I nagle wszystko się rozjeżdża. Dosłownie. Zostaje wciągnięty do innego świata. Nie na chwilę. Na dobre.

książkę kupisz tu:

Świat jak sen, świat jak nocne myśli

To świat, który przypomina sen. Trochę wiktoriański, trochę mroczny, z uliczkami wijącymi się jak nocne myśli i atmosferą, która otula, ale nie daje spokoju. Tam spotyka Elizabellę, odważną, zadziorną i kompletnie nieprzewidywalną. Dziewczynę, która szuka brata i wciąga Bena w wir przygód… a przy okazji wywraca wszystko, co dotąd uważał za prawdę.

Magia, która nie odkleja się od rzeczywistości

To nie tylko opowieść o magii. To opowieść o zmianie. O tym, co się dzieje, gdy świat przestaje być logiczny… a jednak wciąż prowadzi do prawdy. Z każdą stroną rośnie napięcie, a pytania się mnożą. Czy Ben wróci? Czy odnajdzie drogę? To książka, która niesie przygodę, ale też pyta o coś więcej, o tożsamość, odwagę, granice przekonań. I robi to tak, że trafia prosto do tych dzieci, które w głowie mają równania, a w sercu miejsce na coś niepojętego.

Księgarnia „Pewnego razu”

Ta historia zaczyna się w księgarni, która nazywa się „Pewnego razu”… i mam szczerą nadzieję, że nikt się nie obrazi, jak kiedyś ukradnę tę nazwę. Na szczęście to jest seria, nie mogę się doczekać powrotu. Dla mnie 10/10. Idealna na wakacje. Na długie wieczory, które aż proszą się o inną rzeczywistość.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

💥 Bo jest tak dobrze napisana, że aż iskrzy

📐 Bo łączy logikę z magią, a naukę z przygodą

🕰️ Bo świat labiryntu jest jak sen, dziwny, wciągający i pełen znaczeń

👫 Bo Ben i Elizabella to duet, który rozwala schematy