Opublikowano

„Ja kłębuszek, ty niteczka”, „Moje dłonie, twoje skrzydła”

„Ja kłębuszek, ty niteczka”
„Moje dłonie, twoje skrzydła”
autor – Alberto Pellai
tłumaczenie – Dagmara Budzbon-Szymańska
ilustracje – Ilaria Zanellato
wydawnictwo – ESPRIT KIDS
wiek 2-5 lat

Znasz to uczucie, kiedy patrzysz na swoje dziecko i myślisz: „Jak to możliwe, że kiedyś mieściło się w jednej dłoni, a teraz…?”

Książki dostałam od Wydawnictwa Esprit Kids, a honorarium przeznaczyłam na sznurek i papier. Będzie latawiec, może jeszcze chwilę poleci obok mnie…

„Ja kłębuszek, ty niteczka” i „Moje dłonie, twoje skrzydła” to dwie czułe opowieści, które tak trafnie nazywają to, czego na co dzień nie umiemy ubrać w słowa. Jedna dla mamy, druga dla taty. Jedna o kłębuszku, druga o skrzydłach. Obie o tym samym, o tej cichej, wzruszającej prawdzie, że dzieci rosną. Że odchodzą. Ale też… że zawsze zostają.

Mama mówi: jestem kłębkiem, z którego powstałeś.

Każdym spojrzeniem, każdą bajką na dobranoc, każdym „kocham cię” o świcie, widzę jak moja niteczka staje się coraz dłuższa, coraz bardziej własna, aż w końcu wije się w stronę świata.
To boli. Ale to też największy zachwyt.

Tata mówi: moje dłonie to twoje skrzydła.

To nimi uczyłem cię chwytać, wspinać się, puszczać ster. I kiedyś będziesz gotowy, by polecieć.
A ja… będę. Z sercem pełnym dumy. I tęsknoty.

Nie będę owijać w bawełnę

Będziecie płakać przy tych książkach rzewnymi łzami, a dzieci będą patrzeć na was ze zdumieniem. Bo te książki to prawdziwy rollercoaster dla rodzica, który widzi upływający czas, nawet jeśli dopiero zaczyna tę drogę. To książki, które mówią za nas. Zamiast banałów i frazesów, miękki wiersz, czułość i prawda.

Czytasz i masz wrażenie, że ktoś mówi za ciebie.

Jakby wyciągał ci z duszy te wszystkie „kocham cię”, bez wielkich słów, bez fanfar, po prostu
To nie są tylko książki do przeczytania. To książki do zatrzymania się, do przytulenia, do schowania na zawsze.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🧶 Bo uczą mówić o miłości bez patosu, prosto, ale głęboko.
🪁 Bo przypominają, że każda chwila z dzieckiem to coś, co już nie wróci, ale zostanie w nitce, skrzydle, pamięci.
💌 Bo dają słowa tam, gdzie milczymy ze wzruszenia.
🎁 Bo to najlepszy prezent na Dzień Mamy i Dzień Taty, taki, który się czyta razem.
👨‍👩‍👧 Bo niech każde dziecko usłyszy kiedyś te słowa od mamy. I niech każdy tata przeczyta je choć raz na głos.

Opublikowano

„Kocham cię tak mocno”

„Kocham cię tak mocno”
„Mama kocha cię tak mocno”
„Tata, kocha cię tak mocno”
autor – Capucine Lewalle
tłumaczenie – Magdalena i Jarosław Mikołajewscy
ilustracje – Maud Legrand
wydawnictwo – AGORA DLA DZIECI
wiek 2,5–5 lat

Jest taka miłość, która nie pyta, nie waży, nie liczy. Po prostu jest. Miłość rodzica. Capucine Lewalle napisała o niej aż trzy książki, a każda z nich to inna melodia tego samego serca.

Książki dostałam od wydawnictwa Agora dla Dzieci, honorarium podzielę się z pozostałymi kropkami 😉

Miłość bez „ale”

„Kocham cię tak mocno” to opowieść o rodzicielskiej miłości, w której nie ma „ale”. Nie ma warunków, nie ma prób i testów. Jest codzienność, czuła, łagodna, prawdziwa. Tak zwyczajna, że aż piękna.

książkę kupisz tu:

Miłość, która otula

„Mama kocha cię tak mocno” to książka do wspólnego czytania z mamą. Ciepła i otulająca jak kocyk pachnący dzieciństwem. Trzeba ją rozłożyć na kolanach, poczuć ciężar głowy dziecka na ramieniu. I wtedy ona się opowiada, sama, cicho, bez pośpiechu.

książkę kupisz tu:

Miłość inna, ale tym samym sercem

„Tata, kocham cię tak mocno” to miłość z perspektywy taty. Inna w tonie, ale tkana z tej samej nici. Z tego samego „kocham”, które nie potrzebuje okazji.

książkę kupisz tu:

To nie są książki do czytania w pośpiechu. Nie da się ich przescrollować jak feedu na Instagramie. Trzeba się zatrzymać. Być razem. Po prostu.

Bez morałów. Bez pouczania.

Tu nic nie jest udawane. Nie ma wielkich słów, nie ma dydaktycznych ram. Jest codzienność. Chwile przy śniadaniu, przy zabawie, podczas spaceru. Jest miłość, która nie pyta, czy się zasłużyło, bo przecież nie trzeba zasłużyć na bycie kochanym.

Do bycia razem

Ilustracje… przepiękne, pastelowe, miękkie. Robią dokładnie to, co trzeba. Nie przytłaczają. Zapraszają. Można przy nich po prostu być razem.

Do powtarzania szeptem przed snem

Lekko zabawny wierszowany tekst pozwala się pobawić, uśmiechnąć, przytulić.
To książki dla maluchów, takich, które jeszcze nie umieją nazwać emocji, ale czują wszystko.
I dla rodziców, którzy nie zawsze wiedzą, jak mówić o miłości, żeby nie brzmiało to jak z reklamy.
To książki dla wszystkich, którzy chcą celebrować ulotne chwile.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🧸 Bo przypomina, że „nie trzeba zasłużyć na bycie kochanym”.

🌙 Bo daje słowa tym, którzy chcą mówić „kocham”, ale nie wiedzą jak.

🫶 Bo nic nie udaje, jest czuła, codzienna, prawdziwa.

🎨 Bo ilustracje są pastelowe, miękkie, dokładnie takie, jak trzeba.

📚 Bo to literatura do tulenia, a nie do przeskakiwania.

Dajcie znać, jak wam podobają się te cudeńka 🙂

I jeśli macie ochotę, napiszcie, jakie słowa najczęściej mówicie swojemu dziecku przed snem?

Opublikowano

„Myszonek wyrusza w rejs”

„Myszonek wyrusza w rejs”
autor – Riikka Jäntti
ilustracje – Riikka Jäntti
tłumaczenie – Iwona Kiuru
wydawnictwo – FRAJDA
wiek 2-5 lat

Seria o Myszonku to książki, które niosą w sobie czułość. Są jak małe okna otwierające się na świat pełen dziecięcych emocji. To historie, które nie spieszą się, nie popychają na siłę, tylko delikatnie prowadzą przez wątpliwości, radości i lęki, pokazując, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, ale zawsze można znaleźć rozwiązanie.

Książki dostałam od Wydawnictwa Frajda, a honorarium przeznaczam na… kawałek sera, bo każdy Myszonek wie, że przygoda smakuje lepiej z dobrym zapasem przekąsek!”

„Myszonek wyrusza w rejs”, dziś nasz bohater staje przed nowym wyzwaniem. Po raz pierwszy płynie statkiem. Jest pełen emocji, trochę się boi, trochę się cieszy, niepewność miesza się z ekscytacją. Ogrom morza przytłacza, wielka przestrzeń zdaje się zbyt rozległa. Ale z każdą chwilą statek staje się miejscem pełnym ciekawych zakamarków, a wiatr zaczyna pachnieć przygodą. I nagle to, co nieznane, przestaje być straszne, a staje się ekscytujące.

książkę kupisz tu:

Nie wszystko trzeba pokochać od razu

To opowieść o tym, że czasem potrzeba chwili, żeby się przekonać, że coś jest dobre i bezpieczne. Że mały krok może prowadzić do wielkich odkryć. Myszonek uczy się oswajać nowe sytuacje, nie spiesząc się, nie zmuszając się do niczego na siłę. Tak jak sama książka prowadzi małego czytelnika przez jego własne emocje.

Wielkie przygody małego bohatera

Seria o Myszonku odsłania świat w dziecięcym tempie.
„Myszonek jedzie na wycieczkę” odkrywa, że biwakowanie bywa niewygodne, ale też magiczne, zwłaszcza pod gwiazdami.
„Myszonek wita wiosnę” czeka na święta, ale wraz z radością pojawia się troska, bo dziadek trafia do szpitala. Na szczęście wszystko kończy się dobrze.
„Upalne lato Myszonka” smakuje lodami i wakacyjną przygodą, a radość kryje się w najprostszych rzeczach.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🧀 Historie, które oswajają dziecięce emocje – strach, niepewność, radość.

🧀 Subtelne prowadzenie przez nowe doświadczenia – w czuły i łagodny sposób.

🧀 Idealne do wspólnego czytania – dla dzieci i dorosłych, którzy chcą z uważnością pokazywać świat.

🧀 Piękne, pełne ciepła opowieści – tak jak kawałek sera, który każdy Myszonek powinien mieć pod ręką!

Opublikowano

„Kocham cię do końca świata (i jeden dzień dłużej)”

„Kocham cię do końca świata (i jeden dzień dłużej)”
autor – Amelia Hepworth
ilustracje – Tim Warnes
tłumaczenie – Basia Supeł
wydawnictwo – TEKTURKA
wiek 0-5 lat (można czytać nawet dziecku w brzuszku)

Był sobie kiedyś tata. A może mama. Ktoś duży i silny, choć czasem zmęczony, kto potrafił unieść cały świat na swoich barkach, ale najbardziej lubił unosić w ramionach małego człowieka. I ten ktoś wiedział jedno: że miłość jest wielka i nigdy się nie kończy.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Tekturka, a honorarium za recenzję przeznaczam na czytanie do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej.

Książka jak zaklęcie

A potem przyszła noc. Dziecko wtuliło się w ciepłe ramię, a tata (albo mama) otworzył książkę. “Kocham cię do końca świata (i jeden dzień dłużej)”, przeczytał cicho, jakby to było zaklęcie. I rzeczywiście było.

Bo ta książka jest jak obietnica. Słowa płyną przez nią miękko, rytmicznie, jak kołysanka śpiewana pod gwiazdami. Opowiada o miłości, która nie ma końca, o sile, która trwa niezależnie od burz i odległości. Każda strona to kolejne zapewnienie, że miłość rodzica jest nieskończona, potężna i stała.

książkę kupisz tu:

Do czytania przez tatę… albo mamę

I właśnie dlatego to książka stworzona do czytania przez tatę. Ma w sobie tę pewność, którą czuć w mocnym uścisku i w ramieniu, na którym można zasnąć. Ale oczywiście mama też może ją czytać, bo miłość nie pyta o rolę, tylko płynie tam, gdzie trzeba.

Ilustracje, które otulają jak ciepły koc

Ilustracje Tima Warnesa otulają ciepłem. Są miękkie, przytulne, pełne światła, jakby ktoś zamknął w nich wspomnienia najbezpieczniejszych chwil z dzieciństwa. To książka, którą się czuje, którą się pamięta.

A potem?

Potem zamykamy ją i gasimy światło. Dziecko śpi, a tata (albo mama) myśli sobie, że powiedział wszystko, co najważniejsze. Że nie trzeba wielkich słów, by dziecko wiedziało, naprawdę wiedziało, że jest kochane.
Jest też szansa, niewielka, że tata albo mama zasnęli również z maleństwem i słodko chrapią. Przyznajcie, zdarzyło się zasnąć razem z dzieckiem? Ooo, już widzę las rąk!

Książka, która skradnie niejedno serce

Przed wami niezwykłe ilustracje, mądry wierszowany tekst i historia, którą można czytać do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

💙 Dla tych, którzy chcą mówić o miłości najpiękniej, jak się da.
📖 Dla tych, którzy szukają kojących słów na dobranoc.
🎨 Dla tych, którzy uwielbiają ciepłe, otulające ilustracje.
🍼 Dla tych, którzy czytają od pierwszych dni, albo nawet wcześniej!

Opublikowano

„Kubuś i przyjaciele. Jak widzę świat… Księga emocji”

„Kubuś i przyjaciele. Jak widzę świat… Księga emocji”
autor – Aleksandra Górska, Magdalena Dej
wydawnictwo – OLESIEJUK
wiek 3-7 lat

Wiesz, dlaczego twoje dziecko pytane „co się stało, jak się czujesz, dlaczego płaczesz…” tak często odpowiada „nie wiem”?
Przecież to nie tak, że nic nie czuje. Wręcz przeciwnie, ono kipi emocjami, tylko jeszcze nie potrafi ich nazwać. Więc zamiast ciągle pytać, pomóż mu zrozumieć i odkrywać emocje samodzielnie.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Olesiejuk, otrzymane honorarium przeznaczę na słoik miodu… albo dwa, bo wiadomo, apetyt rośnie w miarę czytania.

I tu wchodzi Kubuś – cały na żółto 😉

Osiem emocji: radość, strach, złość, troska, samotność, chęć bycia dużym, zmartwienia, życzliwość. Przed wami książka, która przy pomocy prostych historii pomoże zrozumieć, co czujemy, poczuć, co czują inni i zachęci do rozmowy o tym, jak to wszystko ogarnąć.

książkę kupisz tu:

Każdy rozdział to mała lekcja emocji

Pełna przyjacielskich rozmów i prostych sytuacji, które można przenieść do codziennego życia. Pomocnicze pytania w trakcie każdej opowieści zachęcają dzieci do refleksji, do wyrażenia swoich myśli i dostrzegania, co się dzieje z naszymi bohaterami.

Bardzo podoba mi się rozdział o życzliwości, to taka emocja, którą często pomijamy, a to właśnie ta umiejętność pozwala nam lepiej żyć w społeczeństwie, zdobywać przyjaciół, dostrzegać problemy innych i otwierać serduszko.

Książka, która jest blisko dziecka

Nie moralizuje, ale pokazuje, jak w prostych słowach znaleźć wsparcie w zrozumieniu siebie. A przy tym wciąż pozostaje lekka, pełna ciepła i przyjaźni. To książka, która jest blisko dziecka, taka, jak Kubuś z jego przyjaciółmi.

To opowieści, które najlepiej odnajdą się w świecie maluchów, tam, gdzie emocje buzują od rana do wieczora, a każde „nie wiem” skrywa całą burzę uczuć.

Doskonały wybór na domową półkę i do przedszkola

Czy może być coś lepszego niż książka, która pomoże dzieciom, razem, w swojej małej społeczności, oswajać wszystkie skomplikowane emocje?

W książce znajdziecie też porady psychologa dziecięcego.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐻 Dla tych, którzy kochają Kubusia Puchatka i jego przyjaciół.
💛 Dla dzieci, które uczą się rozpoznawać i nazywać emocje.
📖 Dla rodziców i nauczycieli, którzy chcą wspierać dzieci w rozwoju emocjonalnym.
👥 Dla przedszkoli, by razem oswajać uczucia w grupie.

Oczywiście ręka do góry 👍 kto kocha Kubusia Puchatka! I koniecznie dajcie znać, jak wam się podoba ta książka.

Opublikowano

„Feluś i Gucio odkrywają ciało człowieka”

„Feluś i Gucio odkrywają ciało człowieka”
autor – Katarzyna Kozłowska
ilustracje – Marianna Schoett
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 3-5 lat

Dzieci pytają. O wszystko. Zawsze. Niezmordowanie. I choć człowiek prędzej czy później przyzwyczaja się do lawiny pytań, to są takie, na które odpowiedź nie przychodzi łatwo. Skąd się biorą łzy? Co kapie z nosa? I jak brzmi cisza?

Feluś, Gucio i podróż w głąb ludzkiego ciała

Tu z pomocą przychodzą Feluś i Gucio, duet nie do zastąpienia w świecie kilkulatków. Feluś, typowy przedszkolak o głowie pełnej dociekliwych myśli i Gucio, jego wierny pluszowy towarzysz, wybierają się w fascynującą podróż po ludzkim organizmie. Ale spokojnie, to nie jest wykład z medycyny. To raczej rozmowa, lekka, zabawna i pełna prostych, ale trafnych porównań.

książkę kupisz tu:

Książka przeprowadza dzieci przez wszystkie układy w ciele człowieka, od kostnego, przez mięśniowy, trawienny, nerwowy, aż po oddechowy i krążeniowy. Można się dowiedzieć, jak działa mózg i dlaczego steruje całym ciałem, co się dzieje z jedzeniem od pierwszego kęsa aż po wydalanie, jak płuca napełniają się powietrzem i jak krew krąży, dostarczając tlen do każdej komórki.

Autorka rozumie dziecięcą ciekawość

Nie zarzuca skomplikowanymi terminami, nie przemienia książki w encyklopedię, tylko podąża za myśleniem kilkulatka, pytając, obserwując, wyciągając wnioski. Ilustracje Marianny Schoett są ciepłe, pełne dynamiki i humoru, ale jednocześnie na tyle szczegółowe, by mały czytelnik naprawdę zrozumiał, co dzieje się w jego wnętrzu.

Największa wartość tej książki?

Świadomość ciała. Po lekturze dziecko zaczyna dostrzegać, że organizm to nie magiczna maszynka, tylko coś, o co warto dbać. Skóra chroni przed zarazkami? Może warto ją myć. Jedzenie zamienia się w energię? To może niech to będzie coś sensownego, a nie piąta porcja cukru. To właśnie ten moment, w którym książka nie tylko bawi, ale i uczy i to tak sprytnie, że dzieci nawet tego nie zauważają.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🧠 Dla tych, którzy chcą wiedzieć, jak działa ich ciało.
📚 Dla tych, którzy szukają sposobu na mądre rozmowy o zdrowiu.
🎨 Dla tych, którzy lubią humor i piękne ilustracje.
🚀 Dla tych, którzy wierzą, że nauka może być przygodą!

Dajcie znać, czy wasze dzieci znają już Felusia i Gucia! A jeśli tak, to jak wam się podoba ich nowa przygoda?

Opublikowano

„Sekretne życie kup i sików” – kupa śmiechu i kupa wiedzy

„Sekretne życie kup i sików”
autor – Mariona Tolosa Sistere
ilustracje – Mariona Tolosa Sistere
tłumaczenie – Karolina Jaszecka
wydawnictwo – DEBIT
wiek 3-6 lat

Po co te książki o kupie?

To nie jest temat, by nad nim się rozwodzić? A właśnie że jest! Skoro dzieci uwielbiają o tym mówić, rechoczą na dźwięk słowa „kupa” i traktują to jako jeden z najbardziej fascynujących tematów, może warto przestać się oburzać i po prostu dołączyć do rozmowy?

Książkę otrzymałam od wydawnictwa DEBIT, a honorarium za recenzję przeznaczyłam na nocnik z brokatem – skoro już odczarowujemy temat, to z przytupem.

Czas temat odczarować

Dlaczego my, dorośli, tak się tym krępujemy? Dlaczego temat, który dotyczy każdego, niezależnie od wieku, staje się czymś wstydliwym? A przecież kupa to normalna rzecz, a czasem nawet bywa źródłem problemów, kiedy dziecko zaczyna się jej bać. I właśnie dlatego powstają takie książki, nie tylko „dla beki”, ale też po to, by dzieci traktowały temat naturalnie, a rodzice porzucili swoje uprzedzenia.

książkę kupisz tu:

Sekretne życie kupy

To już siódma część „Sekretnego życia” – serii, którą warto znać. Jest tu humor, są konkretne informacje i wszystko podane w jasny i klarowny sposób. Wiecie, że w starożytnym Egipcie kobiety sikały na stojąco, a mężczyźni na siedząco? Historia zna już różne konfiguracje i żadna nie jest dziwna, to po prostu biologia!

A to dopiero początek. Książka pokazuje, co dzieje się z jedzeniem od pierwszego kęsa aż po… wiadomo co. Dowiemy się, dlaczego kupa ma różne kolory, co oznacza jej zapach i jak może informować nas o stanie zdrowia.

Kolorowe ilustracje i kupa wiedzy

Nie dość, że książka rozwiewa kupowe i siuśkowe mity, to jeszcze świetnie wygląda. Pełna jest kolorowych ilustracji i przystępnych wyjaśnień. Przyda się w każdym domu, w którym młody człowiek zaczyna zgłębiać tajniki własnego ciała (albo właśnie odkrył, że słowo „kupa” wywołuje niepohamowane salwy śmiechu).

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

💩 Temat i tak nas dopadnie – lepiej być przygotowanym.

📖 Solidna dawka wiedzy podana w przystępny sposób.

😂 Przy okazji można się pośmiać – i to całkiem zdrowo!

Dajcie znać, co myślicie o tym życiowym temacie.🚽✨

Opublikowano

„Już nie chcę być Wiewiórką” – czy warto być sobą…

„Już nie chcę być Wiewiórką”
autor: Olivier Tallec
tłumaczenie – Dorota Hartwich
ilustracje – Olivier Tallec
wydawnictwo: DRUGANOGA
wiek 3-6 lat

Zatrzymajcie się na chwilę, bo dziś książka o tym, jak fajnie być sobą.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Druganoga, otrzymane honorarium nadal upycham w skarbonce idą święta.

Była sobie raz Wiewiórka, taka sprytna, ruda kitka, której zdawało się, że bycie zwykłą Wiewiórką jest nudne, nijakie, takie zwyczajnie zwyczajne. Patrzyła na innych i myślała, że może fajniej byłoby być… Jeżem? Może Bobrem? A najlepiej dostojnym Jeleniem!

No to spróbowała…

książkę kupisz tu:

Cudza skórka zawsze trochę uwiera

Jak to jednak w życiu bywa, rzeczywistość potrafi płatać figle. Każda „cudza skórka” okazuje się nie do końca pasować. Bo Jeżem być – no niby fajnie, ale te kolce… to jednak nieco niewygodne. Bóbr? Ciągle coś buduje – a to dopiero męczące! Jeleniem? Oj, poroże swoje waży, a do tego wszyscy patrzą na ciebie z podziwem, co bywa nieco przytłaczające.

Czyżby lepiej było jednak zostać sobą?

Własna wartość, własna wyjątkowość

I cóż z tej opowieści mają wynieść wasze dzieci? A no to, moi drodzy, żeby szukać w sobie dobrych rzeczy, żeby doceniać, żeby szanować. Żeby w końcu uwierzyć we własną wartość, we własną wyjątkowość.

Bo, jak to stare przysłowie powiada: „U sąsiada za płotem trawa zawsze zieleńsza”, ale to, co mamy, jest warte docenienia.

Krótko, zabawnie, ale z wielkim przekazem

Niezwykle zabawna to książka, napisana wartkim, krótkim językiem, wręcz symbolicznym, a przekaz ma ogromny. Doceniaj to, co masz, dostrzegaj to, co w tobie dobre i zacznij lubić siebie.

Tekst jest prosty, idealny dla młodszych dzieci, ale też świetnie sprawdzi się jako pierwsza lektura do samodzielnego czytania dla starszego rodzeństwa.

Ilustracje, które mówią więcej niż słowa

Autor doskonale wie, jak opowiadać obrazem, jego ilustracje są proste, ale pełne emocji. Widać w nich cały wachlarz uczuć Wiewiórki: od ekscytacji, przez zwątpienie, po pełne zrozumienie. To dzięki nim historia nabiera jeszcze większej siły.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐿️ Piękna lekcja akceptacji – nauka o tym, że najlepiej być sobą.
📖 Prosty tekst – świetny do czytania na głos i pierwszych samodzielnych prób czytelniczych.
🎨 Ilustracje pełne wyrazu – humorystyczne i trafiające w sedno.
🎁 Piękne wydanie – doskonałe na prezent.

W serii ukazały się także:
📚 „To jest moje drzewo”
📚 „Trochę dużo”

Czasem marzymy o czymś, co wydaje się lepsze, ale dopiero kiedy spróbujemy, dostrzegamy, że to, kim jesteśmy, jest wystarczająco dobre. Gorąco polecam wam całą serię o Wiewiórce! 💛

Opublikowano

„Słoniku, gdzie jesteś?””Słonik jest wyjątkowy” – małe wielkie książki

„Słoniku, gdzie jesteś?”
„Słonik jest wyjątkowy”
autor – Barbara Wicher
ilustracje – Marianna Jagoda
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 0-3 lat

Czułość, bliskość i dziecięcy świat emocji

Moi drodzy, ogromnie się cieszę, że mogę wam pokazać te książki! Seria o małym Leo i jego ukochanym Słoniku to prawdziwa perełka dla najmłodszych czytelników. Te dwie historie są idealne dla maluszków, bo dotykają codziennych sytuacji z dziecięcego życia, które nam – dorosłym – mogą wydawać się zwykłe, ale dla dziecka mają ogromne znaczenie.

Książki otrzymałam od Wydawnictwa Dwukropek, a honorarium przeznaczę na drobne przyjemności, które przypomną mi, że życie to nie tylko praca.

„Słoniku, gdzie jesteś?” – małe dramaty, wielkie wsparcie

W pierwszej książce Leo gubi swojego ukochanego Słonika. To, co dla nas bywa drobiazgiem, dla niego jest prawdziwym dramatem. I właśnie dlatego ta historia jest tak poruszająca – nie chodzi tylko o znalezienie zguby, ale o coś więcej. O pokazanie, jak wielkie znaczenie ma wsparcie bliskich i codzienne rytuały, które dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. To opowieść o rodzinnej bliskości, którą można poczuć na każdej stronie.

książkę kupisz tu:

„Słonik jest wyjątkowy” – o tym, co czyni rzeczy cennymi

Druga książka z tej serii sięga jeszcze głębiej w dziecięce emocje. Leo odkrywa, że jego ukochany Słonik – ten jeden, jedyny, niepowtarzalny – wcale nie jest tak wyjątkowy, jak myślał. To moment pełen złości, rozczarowania, ale i ważnego zrozumienia. Dziecko uczy się, że to nie sama rzecz jest wyjątkowa, ale więź, jaką z nią mamy. Te drobne lekcje, które odkrywają dzieci, są pięknie pokazane w tej historii – subtelnie, ale z dużą uważnością na emocje małego człowieka.

książkę kupisz tu:

Ilustracje, które ożywiają świat Leo

Uwielbiam ilustracje Marianny Jagody – są delikatne, pastelowe, ale nie przesłodzone. Pełne detali, które maluchy uwielbiają odkrywać, a jednocześnie bardzo dziecięce i łagodne. Pokazują świat w kolorach, które przypominają, że dzieci widzą go inaczej niż my, dorośli – prościej, piękniej, z zachwytem.

Książki, które mają znaczenie

To nie są po prostu książki o słoniku. To historie o relacjach, bliskości i tej nieuchwytnej chwili, gdy dziecko poznaje świat, a my – jako rodzice – możemy mu w tym towarzyszyć. One uczą dzieci (a nam przypominają), że rzeczy nabierają wartości, gdy stają się „nasze” – przechowują wspomnienia, zapachy i dają poczucie bliskości.

Książki mają kartonowe strony, zaokrąglone brzegi i idealnie nadają się dla maluszków. Do wielokrotnego czytania, bo uwierzcie mi – będziecie znali te historie na pamięć! 😊

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

📚 Dla emocji: Pokazują dzieciom, jak przeżywać codzienne, ważne momenty.

🐘 Dla relacji: Uczą, jak bardzo cenne są więzi z bliskimi i ukochanymi rzeczami.

🎨 Dla ilustracji: Piękne, pastelowe obrazki przyciągną uwagę każdego malucha.

🎁 Idealny prezent: Solidne kartonowe strony sprawdzą się w małych rączkach.

Dajcie znać, jaką maskotkę mają wasze maluchy – czy to miś, słonik, czy coś zupełnie innego? 😊

Opublikowano

„Pucio poznaje kolory i dźwięki” – i jak go nie kochać?

„Pucio poznaje kolory i dźwięki”
autor – Marta Galewska-Kustra
ilustracje – Joanna Kłos
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 0-3 lata

Pucio – feeria kolorów i dźwięków!

Przygotujcie się dziś na wyjątkową podróż przez feerie kolorów i dźwięków – a przewodnikiem będzie oczywiście nie kto inny, jak sam Pucio. Gotowi? Bo przed naszym bohaterem właśnie śmignął czerwony motyl, który staje się początkiem niesamowitej przygody.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, otrzymane honorarium przeznaczę na jeszcze więcej Pucia 🙂

Co to? Motyl i kolorowe auto! 🦋✨

Pucio, jak zawsze pełen energii, wsiada na swoje kolorowe auto i rusza w pogoń za motylem. W otoczeniu odgłosów i barw przemierza świat, a przy okazji szykuje niespodziankę dla mamy. To książka pełna dźwięków, które dzieci mogą powtarzać za Puciem, rozwijając mowę i świetnie się przy tym bawiąc. Wyrazy dźwiękonaśladowcze takie jak „brum brum” czy „szuuu” to prawdziwy hit dla maluchów.

książkę kupisz tu:

Idealna dla najmłodszych fanów Pucia 🍃🍃🍃

Ta część z ulubionym bohaterem dzieci z serii „Uczę się mówić” została stworzona z myślą o najmłodszych czytelnikach. Mnóstwo kolorów i dźwięków sprawia, że książka wciąga na dłużej, a jednocześnie uczy i rozwija.

Nie można zapomnieć o praktycznych aspektach – format idealny dla małych rączek, zaokrąglone rogi i naprawdę grube strony sprawiają, że książka wydaje się niezniszczalna. To pozycja, która wytrzyma intensywne użytkowanie przez małych odkrywców.

Czy Pucio jest na Waszej półce? 💛

To idealna książka już od pierwszego roku życia. Świetnie nadaje się na prezent – przyznajcie sami, trudno się jej oprzeć! A jeśli macie już Pucia na półce, to ta część będzie doskonałym uzupełnieniem kolekcji.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

💛 Wyrazy dźwiękonaśladowcze. Dzieci rozwijają mowę, powtarzając dźwięki za Puciem.

💛 Bogactwo kolorów. Ułatwia naukę rozpoznawania barw.

💛 Praktyczne wykonanie. Grube kartonowe strony i zaokrąglone rogi – książka przetrwa wszystko.

💛 Niezawodny bohater. Pucio, jak zawsze, podbija serca dzieci i dorosłych.

No to ręka do góry – kto ma już Pucia w domu? A jeśli nie, to „Pucio poznaje kolory i dźwięki” będzie idealnym początkiem waszej wspólnej przygody! 🦋✨