Opublikowano

„Dinoodyseja 2. Ognista góra”

„Dinoodyseja 2. Ognista góra”
autor tekstu – Gaët’s
tłumaczenie – Paweł Łapiński
ilustracje – Clotilde Goubely
wydawnictwo – DEBIT
wiek 5-8 lat

Jeśli czytaliście pierwszą część, to wiecie… doświadczyliście tego. Ten wstrzymany oddech. Ten moment, kiedy przewracacie stronę i… koniec. I człowiek siedzi z książką w ręku i ma ochotę potrząsnąć autorem za ogon 😉 i krzyknąć: co było dalej?!

Na szczęście przed nami druga część dinozaurowej wyprawy po prawdę. Więc spokojnie, ogon ocalał, a historia rusza dalej

Książkę dostałam od wydawnictwa DEBIT, a honorarium wydałam na bardzo poważne rozważania o tym, czy meteoryty naprawdę musiały spaść akurat wtedy, czy wszechświat mógł chwilę poczekać…

Weluś i jego przyjaciele idą dalej w stronę „Ognistej góry”. Szukają mądrego ankylozaura, bo ktoś w końcu musi im powiedzieć, co się właściwie dzieje i czy to wszystko naprawdę zmierza w jednym, niezbyt przyjemnym kierunku.

Droga oczywiście nie jest prosta. Są pułapki. Są nowe spotkania. Są momenty śmieszne i takie, kiedy robi się dziwnie i strasznie. To nadal przygodowy komiks z tempem i humorem, ale wyraźnie czuć, że bohaterowie rosną. Że ta wyprawa nie jest już tylko ekscytującą podróżą, ale czymś, co ich zmienia.

książkę kupisz tu:

Co jeśli nie chcesz wracać do domu?

W tej części mocno wybrzmiewa temat rodziny. Co jeśli nie chcesz wracać do domu? Co jeśli rodzeństwo wcale nie jest twoim największym fanem? I czy ktoś twardy jak skała może jednak zmienić zdanie?

Tu przyjaźń to nie jest tylko wspólne bieganie. To coś, co naprawdę trzyma drużynę w całości. Co sprawia, że nawet gdy robi się dziwnie i strasznie, nikt nie zostaje sam ze swoim strachem.

To jest historia o nas

I w gruncie rzeczy to wcale nie jest historia o dinozaurach. To jest historia o nas. O relacjach. O strachu. O lojalności. O odwadze. Dinozaury tylko noszą to na swoich łuskach.

Dzięki temu dzieci mogą bezpiecznie przyglądać się temu, co bardzo ludzkie, i zobaczyć w tych pradawnych stworach kawałek siebie. Swoje wątpliwości. Swoje emocje.

Wiedza sprytnie przemycona

Na końcu znowu dostajemy porcję ciekawostek z prehistorii. Pangea. Wulkany. Lawa. Meteoryty. Różne gatunki. Wiedza przemycona w bardzo sprytny sposób. Tak, że dzieci chłoną ją mimochodem, między jednym kadrem a drugim.

To książka do wspólnego czytania. I dla tych, którzy już sami wciągają komiksy jednym tchem i nie zamierzają przerywać, nawet jeśli znowu trzeba będzie wstrzymać oddech.

„Dinoodyseja. Kumple to podstawa”

A kto nie zna pierwszej części, może to szybko nadrobić

książkę kupisz tu:

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌋 bo łączy tempo i humor z emocjami, które są bardzo prawdziwe
💛 bo mówi o rodzinie i przyjaźni bez moralizowania
☄️ bo oswaja strach przed tym, co nieznane
📚 bo sprytnie przemyca wiedzę o prehistorii, wulkanach i meteorytach

Opublikowano

Rob &Ot „Misja kąpiel”, „Chcesz się pobawić?”

„Rob & Ot. Misja kąpiel”
„Rob & Ot. Chcesz się pobawić?”
autor – Jaume Copons
tłumaczenie – Agata Picheta
ilustracje – Liliana Fortuny
wydawnictwo – DEBIT
wiek 5–8 lat

Te książki robią jedną rzecz naprawdę dobrze: uczą dzieci czytać, ale tak, że one nawet nie zauważają, że właśnie się uczą. I to jest ich największa siła.

Książki dostałam od Wydawnictwa Debit, a honorarium tym razem wydam na siebie w całości…

Dwie kolejne części właśnie dołączyły do serii. Teraz są cztery i to naprawdę dobry moment, żeby zacząć od początku… albo od środka, albo od tej, którą dziecko pierwszą złapie z półki. Każda opcja jest dobra i każda działa.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Roboty, które nic nie wiedzą

Bohaterowie to dwa małe roboty, które nie wiedzą o świecie absolutnie nic. Trafiają do domu Uli i od tej chwili wszystko jest dla nich zagadką: kąpiel, zabawa, zwierzęta, sprzątanie, przyjaźń…
Ula, krok po kroku, tłumaczy im rzeczy oczywiste dla nas, a dzieci mają z tego ogromny ubaw, bo roboty potrafią pomylić mysz z psem, nie wiedzą, do czego służy wanna i są szczerze zdziwione, że klocki… same nie wracają do pudełka.
I właśnie w tym tkwi siła tej serii. To są książki do nauki czytania w takim przebraniu. W postaci zwykłej, śmiesznej historii. Dziecko nie czuje, że musi ćwiczyć, tylko chce wiedzieć, co te roboty znowu wymyślą.

Tekst, który pomaga, a nie przeszkadza

Proste, krótkie zdania.
Duża, czytelna czcionka.
Dużo dialogów, mało tekstu na stronie.
Dziecko nie walczy z literami, tylko czyta, bo fabuła je niesie. To idealne książki na pierwsze samodzielne czytanie. Dla dzieci, które już znają trochę litery i zaczynają składać wyrazy. Spokojnie od 5-go roku życia.

Jest tempo, żarty i fabuła

Nie ma nudy, nie ma dydaktyzmu. Jest tempo, są żarty i jest historia.
Każdą część można czytać osobno. Na początku zawsze jest krótkie wprowadzenie: kto jest kim i o co chodzi. Można wziąć dowolny tom, otworzyć i czytać.
Ale jeśli zapytacie mnie, powiem, że warto zacząć od początku, bo wtedy historia po prostu ciekawiej się toczy.

Sprawdzona w boju

Dwa pierwsze tomy pożyczyłam kiedyś znajomym. Feedback był krótki i konkretny:
„Ula, to jest genialne. Zadziałało.”
I tyle, moi drodzy, w temacie…

Tytuły serii:

1️⃣ Dwa roboty

2️⃣ Wyjątkowy przyjaciel

3️⃣ Misja kąpiel

4️⃣ Chcesz się pobawić?

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🤖 bo uczy czytania przy okazji

📖 bo tekst jest prosty, ale nie głupi

😂 bo dzieci autentycznie się śmieją

⚡ bo fabuła wciąga bardziej niż ćwiczenia

🧠 bo dziecko samo chce czytać dalej

Opublikowano

„Konstytucja, czyli mrówcza robota”

„Konstytucja, czyli mrówcza robota”
tekst – Boguś Janiszewski
ilustracje – Max Skorwider
wydawnictwo – PUBLICAT
wiek 7-100 (i koniecznie dla dorosłych, którzy “nie ogarniają”)

Las, szum wiatru, gdzieś w oddali dzięcioł wali w pień. A ty nagle bach!… potykasz się o gigantyczne mrowisko. Wszystko się tam kłębi, układa, pracuje. Każda mrówka wie, co robić. Nie ma chaosu, nie ma „ja się nie zgadzam”. System działa, bo rządzą nim zasady.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Publicat, honorarium idzie na bujanie w obłokach.

A ludzie? No cóż… Tu już nie jest tak prosto. Każdy chce swoje, każdy mądrzejszy. No to ktoś kiedyś usiadł i pomyślał: „Ludzie, ogarnijmy się, napiszmy zasady, żebyśmy nie musieli się co chwilę tłuc po głowach.” I tak powstała Konstytucja.

książkę kupisz tu:

Ale kto to w ogóle czyta?

Zaraz… przecież dzieci nie czytają Konstytucji. Dorośli też nie. Niech pierwszy rzuci kodeksem karnym ten, kto faktycznie przebrnął przez nią w całości. A szkoda, bo to taki poradnik „Jak nie doprowadzić kraju do rozpadu”.

Na szczęście są oni… cali na biało

I tu wchodzą Boguś Janiszewski i Max Skorwider… oczywiście cali na biało. I robią coś, co wydaje się niemożliwe, tłumaczą Konstytucję w sposób, który jest zrozumiały, wciągający i tak błyskotliwie zabawny, że masz ochotę kupić egzemplarz dla siebie i jeszcze jeden dla sąsiada, który nie ogarnia, że parkowanie na dwóch miejscach to moralna zbrodnia.

Mrówki też chcą żyć razem

„Konstytucja, czyli mrówcza robota” to historia mrówek, które jak każdy szanujący się naród stwierdzają, że czas ułożyć zasady wspólnego życia. Bo jeśli każdy robi, co chce, to kończy się anarchią.

I nagle wszystko ma sens

Jest tu i humor i mądrość, i ta cudowna lekkość, która sprawia, że nawet sześciolatek rozumie, że prawo to nie jest wymysł nudziarzy, tylko coś, co trzyma świat w ryzach.

Wiedza z pierwszej ręki

W środku znajdziesz komentarze ludzi, którzy ogarniają temat: Babka od histy i Prawo Marcina. Czyli nie tylko zabawa, ale też porządna dawka wiedzy z pierwszej ręki. A ilustracje? Skorwider jak zawsze na pełnej petardzie, dynamiczne, zabawne, czasem absurdalne.

Dla kogo?

Dla dzieci, które pytają: „A kto wymyślił te wszystkie zasady?”.

Dla dorosłych, którzy nie wiedzą, jak odpowiedzieć.

Dla nauczycieli, którzy chcą zrobić lekcję o Konstytucji, ale bez smęcenia.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐜 Bo mrówki uczą, jak budować wspólnotę bez krzyków i focha.

📘 Bo Konstytucja przestaje być straszna i zaczyna być… ludzka.

😂 Bo można się uczyć i śmiać jednocześnie i to z całego serca.

📚 Bo wreszcie wiadomo, jak rozmawiać z dziećmi (i dorosłymi) o zasadach.

🚀 Bo to nie jest książka. To lekarstwo na ignorancję. Bierz i czytaj, zanim obudzisz się w świecie, gdzie wszyscy myślą, że prawo to tylko taka luźna sugestia…

Opublikowano

„Atlas historyczny najokropniejszych dzieci świata”

„Atlas historyczny najokropniejszych dzieci świata”
autor – Mikel Valverde
ilustracje – Mikel Valverde
tłumaczenie – Karolina Jaszecka
wydawnictwo – DEBIT
wiek 7-11 lat

Historia jest nudna? Chyba żart! Historia to pasmo genialnych, chaotycznych, absurdalnych wydarzeń, w które zawsze zamieszane było jakieś dziecko.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Debit, otrzymane honorarium przeznaczę na analizę DNA… na wypadek, gdyby okazało się, że mam w domu nowego Robin Hooda.

Nie wierzysz? Ta książka udowodni ci, że jeśli władza padała, wojna wybuchała, a odkrycia zmieniały świat, istniała spora szansa, że w tle stał siedmiolatek z głową pełną szalonych pomysłów i brakiem nadzoru dorosłych. Jest to pewne jak kasa w banku… czyli niekoniecznie.

książkę kupisz tu:

Genialny chaos, czyli historia, jakiej nie znasz

Uczono cię, że klej wynaleziono w prehistorii? Pewnie nikt nie wspomniał, że to dzieło chłopca o imieniu Muk. I tu oszczędzę wam szczegóły, jak to się stało doczytacie sami.
A Robin Hood? Legenda legendą, ale to pewne, wyjątkowo sprytne dziecko dało początek historii o okradaniu bogatych. Wielkie odkrycia geograficzne? Ktoś musiał w nich maczać palce i wcale nie był to kapitan statku, ale Alfonso, którego odwaga mogłaby zawstydzić niejednego admirała. A jeśli piraci kojarzą ci się tylko z brodatymi wilkami morskimi, to czas poznać rudowłosą Emily. Mówię wam, jest się czego bać.

Historia podszyta absurdem, który nagle zaczyna mieć sens

Ta książka celebruje chaos. Opowieści są krótkie, dynamiczne i naszpikowane taką dawką absurdu i humoru, że wszystko zaczyna nabierać sensu. I tak, to wszystko jest oparte na faktach. No… w jakimś stopniu… chyba.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

📚 Bo historia nigdy nie była tak żywa i pełna nieprzewidywalnych zwrotów akcji.
😂 Bo ilość absurdu i humoru rozbawi tak samo dzieci, jak i dorosłych.
🧠 Bo to genialny sposób na zainteresowanie dzieci historią, nawet tych, które zarzekały się, że to nuda.
👨‍👩‍👧‍👦 Bo to lektura, którą można czytać razem i wszyscy będą się śmiać.

Nie pozostaje nic innego, jak przekonać się samemu. Jedno jest pewne, po tej lekturze historia nigdy nie będzie taka sama!

Opublikowano

„Ewangelia w komiksie”

„Ewangelia w komiksie”
autor – Olivier Drion, Clotilde Gaborit
tłumaczenie – Anna Pliś
wydawnictwo – JEDNOŚĆ
wiek 6-100 lat

Ewangelia w komiksie? Brzmi jak coś, co mogłoby stać na półce obok Asteriksa i Thorgala, prawda?
To nie jest klasyczna przygodówka, to adaptacja jednej z najbardziej znanych historii świata. Historia, która od wieków kształtuje kulturę, sztukę, język. Tylko że tym razem nie znajdziesz jej na pożółkłych kartach, lecz w dynamicznych, nowoczesnych kadrach.

Egzemplarz otrzymałam od Wydawnictwa Jedność, a honorarium za recenzję wydałam na kilka chwil świętego spokoju.

Cztery lata pracy

Olivier Drion pracował nad tą książką cztery lata. I to widać. Rysunki są realistyczne, filmowe, pełne detali, a całość ma rytm, który sprawia, że chce się przewracać kolejne strony. Emocje postaci, światło w scenach, gesty, wszystko to składa się na opowieść, którą nie tylko się czyta, ale wręcz przeżywa.

książkę kupisz tu:

Zobacz, jak można to opowiedzieć

I co najważniejsze, nie jest to adaptacja podana w tonie „to trzeba znać”, ale raczej w stylu „zobacz, jak można to opowiedzieć”. Bez moralizowania, bez patosu, po prostu dobrze skonstruowana narracja.

Idealny prezent i coś więcej

To idealny prezent na Pierwszą Komunię. Coś, co faktycznie zostanie przeczytane, a nie tylko odłożone na pamiątkową półkę.

To książka, która sprawdzi się zarówno dla tych, którzy znają ten przekaz, jak i dla tych, którzy dopiero się z nim spotykają. Jest w niej szacunek do oryginalnej treści, ale jednocześnie forma jest na wskroś współczesna.

Bo dobra historia zawsze znajdzie sposób

by wciągnąć, poruszyć i zostać w pamięci. A ta, niezależnie od perspektywy, z jakiej się na nią patrzy, niewątpliwie do takich należy.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

📖 Dla tych, którzy chcą zobaczyć znaną historię w nowoczesnej, wizualnej formie.
🎨 Dla miłośników komiksów, którzy cenią dopracowaną kreskę i filmowy styl opowieści.
🙏 Dla tych, którzy szukają książki pełnej szacunku do oryginalnej treści, ale opowiedzianej we współczesny sposób.
🎁 Dla tych, którzy szukają wartościowego prezentu, nie tylko na Pierwszą Komunię.

Opublikowano

„Po co nam oceany?” – podróż na samo dno…

Po co nam oceany?
autor – Hubert Reeves
tłumacz – Paweł Łapiński
ilustracje – Daniel Casanave
wydawnictwo – DEBIT
wiek 7-12 lat

Ahoj szczury lądowe, pakujcie manatki i wypływamy w rejs. To będzie niezwykła przygoda! Wyruszymy hen, hen daleko, a przy sprzyjających prądach – jeszcze odrobinę dalej. Hubert Reeves tym razem opowie nam o powstawaniu oceanów, piętrzeniu się gór, wybuchach wulkanów, przypływach i odpływach oraz o tym, jak ogromną rolę w tym wszystkim odgrywa księżyc.

To nie tylko fascynująca historia Ziemi, ale i niezwykła podróż na pokładzie łodzi podwodnej w głąb oceanicznych otchłani. Dzięki niej zrozumiemy, jak tajemnicze i niepoznane są głębiny oraz dlaczego warto je chronić i poznawać.

książkę kupisz tu:

Co czyni tę książkę wyjątkową?

„Po co nam oceany” to niezwykłe połączenie historii, geografii, chemii i fizyki. W tej książce będziecie doświadczać i czerpać wiedzę z najlepszego źródła – natury. Po jej przeczytaniu wy i wasze dzieci poczujecie się jak prawdziwi naukowcy i nieustraszeni badacze głębin.

To już moje drugie spotkanie z Hubertem Reevesem i po raz kolejny jestem przekonana, że dzięki jego opowieściom przyroda staje się nam niezwykle bliska. Ta książka nie tylko wzbudza fascynację, ale i chęć zgłębiania wiedzy – jest jak zapalnik, który uruchamia w dzieciach (i dorosłych!) niepohamowaną ciekawość.

Dlaczego takich książek nie ma w szkołach?

I znów powiem to, co pewnie wielokrotnie ode mnie słyszeliście: dlaczego takich książek nie ma w szkołach? Dlaczego nie poświęcić choć jednej lekcji na tak fantastyczną lekturę? Jestem pewna, że wszystkie dzieci miałyby wypieki na policzkach z emocji, a zdobyta wiedza byłaby początkiem rozwoju pasji u wielu z nich.

Komiks, dzieciaki to lubią

Książka wydana jest w formie komiksu i obiecuję, że nawet ci, którzy za tym stylem nie przepadają, przepadną bez reszty. W tej historii taka forma sprawdza się genialnie – dodaje dynamiki, jest siłą napędową opowieści i nie pozwala opaść emocjom nawet na chwilę.

Ilustracje? Świetne! Z jednej strony bajkowe, z drugiej – pełne naukowego sznytu. Przyznajcie, że trochę przypominają postacie z kultowego „Było sobie…”.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

✨ Fascynująca podróż w głąb oceanów – wiedza podana w przystępny i atrakcyjny sposób.

✨ Komiks, który wciąga, bawi i uczy – dynamiczny, pełen emocji.

✨ Rozbudza ciekawość i zachęca do odkrywania świata nauki.

✨ Idealna książka dla młodych badaczy, która pozostawia czytelników z fascynacją i chęcią na więcej.

To dla nas ogromny zaszczyt, że Wydawnictwo Debit powierzyło nam tę serię i pozwoliło objąć ją patronatem. Czujemy odpowiedzialność na barkach, ale mamy nadzieję, że będziemy godnie reprezentować opowieści Huberta Reevesa w Polsce.

To jak, drodzy nauczyciele – czy za namową Trzech Kropek, Hubert Reeves zagości w waszej klasie? 🌊

Opublikowano

„Legendy polskie w komiksie” – stare historie w nowej formie

„Legendy polskie w komiksie”
autor – Paweł Kołodziejski
ilustracje – Paweł Kołodziejski
wydawnictwo – AROMAT SŁOWA
wiek 6-12 lat

Podobno mówi się: „Nie oceniaj książki po okładce”… ale jak tu nie oceniać, gdy dostajemy do ręki coś takiego? Ta książka aż krzyczy: „Weź mnie!”.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Aromat Słowa, otrzymane honorarium przeznaczę na lekcje rysunku…

„Legendy polskie w komiksie” to nie tylko hołd dla naszej kultury, ale też mistrzowskie połączenie tradycji z nowoczesnością.

książkę kupisz tu:

Dzieło w każdym calu

To prawie dwukilogramowa księga w wielkim formacie, z pięknymi złoceniami na okładce. Ilustracje Pawła Kołodziejskiego są klimatyczne i pełne szczegółów – idealnie oddają ducha każdej legendy. I nie przesadzę, nazywając tę książkę dziełem, bo każdy jej detal został dopracowany do perfekcji.

Legenda w nowej odsłonie

Przed wami zbiór 25 polskich legend w formie komiksu. I właśnie ta komiksowa forma sprawia, że każda opowieść nabiera nowej dynamiki. O ile można by się spierać, czy niektóre legendy polskie nie zaczynają się dłużyć albo „obrosły pajęczyną”, to w tej wersji pędzą jak tornado, zaskakują i zadziwiają.

Czy można czytać o Panu Twardowskim na wstrzymanym oddechu? Uwierzcie – w tej formie jak najbardziej! A Śpiący Rycerze i Smok Wawelski? Budzą respekt i strach, jak nigdy wcześniej.

Prezent, który zachwyca

Książka to idealny pomysł na prezent. I choćbym nie wiem, jak długo zachwycała się jej jakością, to i tak będziecie zaskoczeni, kiedy weźmiecie ją do ręki. Ta księga sprawia, że wniebowzięci będą zarówno mali, jak i duzi, bo na legendy jest pora w każdym wieku.

Nasza duma

Z ogromną dumą ogłaszam, że objęliśmy tę pozycję patronatem. To książka, która przywraca blask polskim legendom i daje im zupełnie nowe życie.

Dlaczego warto sięgnąć po „Legendy polskie w komiksie”?

📚 Kunszt wykonania: Wielki format, złocenia, staranność w każdym szczególe. Ta książka to prawdziwe arcydzieło.

🎨 Wyjątkowe ilustracje: Klimatyczne, dopracowane i pełne dynamiki – komiksowa forma nadaje legendom nowego życia.

🧙 Dla każdego: Legendy wciągną zarówno dzieci, jak i dorosłych, bo historie te są uniwersalne i ponadczasowe.

💡 Nowatorska forma: Komiks sprawia, że nawet najbardziej znane opowieści odkrywamy na nowo.

🎁 Idealny prezent: To książka, która zachwyci każdego miłośnika pięknych wydań i dobrej literatury.

📖 Edukacja przez zabawę: Książka w nowoczesny sposób przybliża dzieciom nasze narodowe dziedzictwo i historię.

A jaka jest wasza ulubiona polska legenda? Dajcie znać – może i ona znalazła się w tej książce!

Opublikowano

„Sapiens. Opowieść graficzna” – nienudna historia ludzkości

„Sapiens. Opowieść graficzna”
część 1 „Narodziny ludzkości”
część 2 „Filary cywilizacji”
część 3 „Mistrzowie historii”
autor – Yuval Noah Harari David Vandermeulen Daniel Casanave
przekład – Michał Romanek (t.1,2), Maria Jaszczurowska (t.3)
wydawnictwo – LITERACKIE
wiek 14-100 lat

📚 Dzisiaj prawdziwa uczta dla miłośników historii i nie tylko! Jeśli macie ochotę na lekką, wciągającą formę poznawania dziejów ludzkości, to „Sapiens. Opowieść graficzna” Yuvala Noaha Harariego jest dokładnie tym, czego szukacie. Harari – wybitny naukowiec, który nie boi się humoru i ironii – udowadnia, że historia nie musi być nudnym wykładem z podręcznika.

Książki dostałam od Wydawnictwa Literackiego, a honorarium za ten post przeznaczam na moje własne, niekoniecznie naukowe badania. 😉

Autor z lekkością wprowadza nas w zawiłości ewolucji, powstawania cywilizacji i wyzwań współczesności. Wszystko to łączy w fascynującą opowieść o nas samych – ludziach. Cofamy się do początków naszego gatunku. Dlaczego przetrwaliśmy właśnie my? Czy to kwestia większego mózgu, sprytu… a może plotek? Tak, dobrze czytacie, plotek. 😄 A wiecie, że rolnictwo, które wydaje się takim postępem, było – według Harariego – jedną z najgorszych decyzji, jakie podjęliśmy? Dzięki niej pszenica przejęła kontrolę nad naszym życiem, a nie odwrotnie!

Ale nie zrażajcie się! To nie tylko sarkazm i dowcip. Te książki to skarbnica wiedzy o tym, jak powstały struktury społeczne, religie, prawo – i kto odegrał największą rolę w całej tej historii. Kto był prawdziwym herosem historii świata? Dowiecie się!

🌟 Co wyróżnia tę serię?

Warstwa graficzna! Przystępność i humor. Na przykład historia pieniędzy wyjaśniona za pomocą zabawnych dialogów między postaciami to prawdziwy majstersztyk. Harari, David Vandermeulen i Daniel Casanave stworzyli coś, co przyciąga zarówno zapalonych historyków, jak i tych, którzy słysząc słowo „ewolucja” czują lekki niepokój. Dodatkowo, jeśli lubicie komiksy, ale szukacie czegoś ambitniejszego – to właśnie to.

📖 Nasze domowe odkrycie

W naszej bibliotece Harari zajmuje honorowe miejsce. Mamy książki dla młodszych, starszych i zupełnie dorosłych. I tak, chwalę się – mamy nawet egzemplarz z jego autografem. 😌 Dla Janki to seria numer jeden – zachwyca ją obrazem, konstrukcją, stylem i polotem, z jakim została napisana. I wiecie co? Mnie też zachwyca.

🌟 Dla kogo?

Dla każdego!

👉 Miłośnicy historii – odnajdą tu nowe spojrzenie.

👉 „Bojący się ewolucji” – przekonają się, że można o niej mówić lekko.

👉 Fani komiksów – znajdą coś więcej niż tylko obrazki.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

📚 Fascynująca treść: Historia ludzkości podana w angażujący, przystępny sposób.

🎨 Wyjątkowe ilustracje: Grafiki Davida Vandermeulena i Daniela Casanave są pełne humoru i detali.

😂 Humor i dystans: Harari wprowadza elementy sarkazmu, które rozjaśniają nawet trudne tematy.

🌍 Uniwersalność: Książka zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych – każdy znajdzie coś dla siebie.

🤔 Pobudza do refleksji: Czy naprawdę jesteśmy „panami” świata? A może historia pokazuje, że to świat nami rządzi?

🎁 Idealny prezent: Świetny pomysł na prezent dla każdego – od nastolatka po seniora.

„Sapiens. Opowieść graficzna” to doskonałe połączenie edukacji i rozrywki. Ciekawa, zabawna, a przy tym pełna refleksji, zachwyca od pierwszej do ostatniej strony. Czy macie w planach zanurzyć się w tę niezwykłą podróż przez historię ludzkości? 😊