Opublikowano

„Pola i Lili”

„Pola i Lili. Ucieczka” tom 1
„Pola i Lili. Sekret” tom 2
„Pola i Lili. Sukces” tom 3
autorka – Oliwia Tuffin
tłumaczenie – Ewa Górczyńska
wydawnictwo – WILGA
wiek 9–12 lat

Lili to nie jest zwykły koń. A Pola to nie jest zwykła dziewczynka. Razem tworzą duet, który prowadzi nas w świat pełen emocji, stajennych sekretów i galopujących przygód. Trzecia część serii „Pola i Lili. Sukces” właśnie ujrzała światło dzienne, ale jeśli jeszcze nie znacie tej opowieści, koniecznie zacznijcie od początku. Bo tę przyjaźń trzeba przeżywać od pierwszego spojrzenia, od pierwszego parsknięcia, od pierwszego sekretu.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Wilga, a honorarium?… Już zapakowane w przyczepce. Jedzie z nami prosto do Norwegii

To książki dla wszystkich młodych czytelników, którzy godzinami mogą wpatrywać się w katalogi z siodłami, marzą o galopie przez łąkę i wiedzą, że najpiękniejszy zapach świata to końska sierść po treningu. Ale też dla tych, którzy tęsknią za spokojem, za przyjaźnią, za światem, w którym dobro zwycięża. Czasem cicho, czasem w galopie, zawsze z mocą.

książki kupisz tu:

Trzy części, trzy etapy dorastania

W „Ucieczce” poznajemy Polę, dziewczynkę, która nie potrafi przejść obok cierpienia. Robi wszystko, by uratować piękną klacz Palomino, nawet jeśli oznacza to kłopoty.

W „Sekrecie” Lili znajduje bezpieczne miejsce, ale życie wcale nie staje się prostsze. Pola przygotowuje się do zawodów, Lili oczekuje źrebaka, a przyjaźń z Emmą zaczyna pękać.

A „Sukces” to pokazy, wielkie nadzieje i tajemnica. Trzeba spojrzeć uważnie, zaufać sobie i zrobić coś najtrudniejszego… choć serce od początku dobrze wie, dokąd prowadzi droga.

Seria, która wzrusza i inspiruje

„Pola i Lili” to ciepłe, przygodowe książki napisane z ogromną wrażliwością. Opowiadają o odwadze, lojalności i o tym, że czasem trzeba podjąć bardzo trudną decyzję, by ocalić to, co najważniejsze. Na szczęście Lili zawsze parska, gdy Pola ma rację. A Pola? Częściej słucha koni niż ludzi i może właśnie dlatego wszystko się udaje.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🌟 Bo to opowieść o wielkiej przyjaźni dziewczynki i konia

🌟 Bo uczy odwagi i lojalności w najtrudniejszych momentach

🌟 Bo oddaje prawdziwą pasję i emocje młodych jeźdźców

🌟 Bo łączy przygodę, ciepło i nutę wzruszenia

Opublikowano

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 2,5–5 lat
„Mopsorożek i fruliczki”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 6–9 lat

Zaczyna się niewinnie. Sklepik. Taki niepozorny. Ale kto raz przekroczy jego próg, ten już nigdy nie spojrzy na zwykłe życie tak samo. Bo w tym sklepiku każde dziecko może znaleźć swoje magiczne zwierzę. Takie, które nie tylko mówi, ale też rozumie. I zostaje z tobą na dobre i złe.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium przekażę moim magicznym kotom.

Dla młodszych dzieci to może być pierwsza książkowa przyjaźń. „Mopsorożek i Wakacyjna Przygoda” to opowieść o tym, że nawet jeśli leje jak z cebra, lato da się uratować. Wystarczy trochę wyobraźni i obecność kogoś bliskiego. Bo jak ma się przyjaciela, to żadna burza nie straszna.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Zwierzęta, które uczą i wspierają

A to tylko jedna z historii. W innych książkach z serii dzieci uczą się, że warto rozmawiać o troskach. Że nieśmiałość nie musi być barierą. Że bycie dobrym nie jest nudne, tylko odważne. Że warto próbować… jeszcze raz. Bo „Sklepik z magicznymi zwierzętami” to nie tylko Ala i Mopsorożek. To cała galeria małych bohaterów i ich zwierzaków. Panda, narwal, jamnik, kotka, lisek, słonik, a nawet mały dinozaur. Każdy z nich ma do opowiedzenia inną historię.

Magia, która dorasta razem z dziećmi

Wiecie, co jest naprawdę magiczne? To, że ten świat nie kończy się, gdy dziecko rośnie. On dorasta razem z nim. „Mopsorożek i fruliczki” to książka dla tych trochę starszych, samodzielnych czytelników, którzy nadal chcą wierzyć, że świat może być dobry. Ala (księżniczka) i Mopsorożek (mops z rogiem), ruszają na pomoc pierzastym fruliczkom. Jest przygoda, jest humor, są emocje. I to zdanie, które zostaje w głowie: warto pomóc, nawet jeśli to trudne.

Seria pełna ciepła i przyjaźni

To seria, która pokazuje, że świat może być trochę lepszy, jeśli ma się przyjaciela. Czasem puchatego. Czasem z rogiem. I że magia naprawdę istnieje… trzeba tylko dobrze się rozejrzeć. A może po prostu otworzyć książkę.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🦄 Bo to pierwsze spotkanie z książkową przyjaźnią, pełną emocji i magii.

🐾 Bo każde dziecko znajdzie tu swojego wyjątkowego zwierzaka, takiego na dobre i złe.

📚 Bo seria rośnie razem z czytelnikiem od 2,5 do 9 lat.

💖 Bo uczy odwagi, rozmowy o uczuciach i pokazuje, że bycie dobrym to wielka sprawa.

Opublikowano

„Unicornia. Magiczne wyzwanie”

„Unicornia. Magiczne wyzwanie”
autorka – Ana Punset
tłumaczenie – Katarzyna Górska
ilustracje – Diana Vicedo
wydawnictwo – TO-TAMTO
wiek 6–9 lat

Wierzycie w przesądy? Czarny kot, drabina, słup dzielący chodnik? Ja na przykład nigdy nie przejdę pod słupem, który dzieli chodnik. NIGDY. Rodzina się ze mnie śmieje, ale ja naprawdę czuję wtedy, że coś pójdzie nie tak. I nic na to nie poradzę. Aż do dziś… koniec z tym. Bo przesądy mają w sobie coś z magii. Takiej, co wchodzi pod skórę i zostaje, nawet jeśli już jesteśmy dorośli i udajemy, że przecież to tylko zabobony.

Książkę dostałam od Wydawnictwa To-tamto, honorarium oddałam jednorożcom, niech rozsieją trochę magii i rozwieją przesądy…

Właśnie o tym, między brokatem, tęczą i odrobiną czarów, opowiada trzecia część serii „Unicornia. I bardzo się cieszę, że się ukazała, bo wiem, jak mocno ten świat potrafi wciągnąć i dzieci, i dorosłych. Sama też czekałam trochę jak dziecko, które nadal marzy o własnym jednorożcu. Bo ja… nadal marzę. W „Magicznym wyzwaniu” Klaudia, Sara i Paula, trzy odważne, wrażliwe dziewczynki dowiadują się, że w Unicornowej Krainie urodził się czarny jednorożec. A razem z nim pojawia się przesąd, że przynosi pecha, bo gdzieś, kiedyś, był taki jednorożec, rozumiecie…? I choć wydaje się to tylko bajką, trudno zmienić ludzkie myślenie.

książkę kupisz tu:
(linki są do „Nauka latania”, coś się zepsuło :-), ale po wejściu już sami z łatwością odnajdziecie najnowsza i wszystkie inne części)

Kolor nie decyduje o tym, kim jesteśmy

Dziewczynki nie godzą się na to. Postanawiają znaleźć dla czarnego jednorożca dom, ale też, i to jest najpiękniejsze, pokazują wszystkim, że nie kolor decyduje o tym, kim jesteśmy. I że czasem to, co wydaje się inne czy pechowe, jest po prostu niezrozumiane. To książka o stereotypach. Tych, które przenosimy z pokolenia na pokolenie, nawet jeśli już dawno przestały mieć sens.

Brokat, tęcza i serce

To książka, która wciąż lśni kolorami i magią, ale między wierszami przemyca coś ważnego. Że prawdziwa siła tkwi w sercu. Że przyjaźń potrafi zmieniać świat. I że nawet dzieci mogą obalić największy przesąd, jeśli tylko będą razem.

Świat, do którego chce się wracać

Bardzo lubię tę serię za lekkość, wyobraźnię, humor, ale też za to, że mówi o ważnych sprawach w sposób prosty i ciepły. Jeśli nie znacie jeszcze wcześniejszych tomów „Nauka latania i „Magiczne urodziny koniecznie po nie sięgnijcie.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🦄 Bo jeśli kiedyś baliście się czarnego kota, zrozumiecie czarnego jednorożca.

🌈 Bo pokazuje, jak łatwo wpaść w pułapkę przesądów i jak się z niej wyrwać.

👭 Bo siła przyjaźni naprawdę może zmienić świat.

✨ Bo jest pełna brokatu, tęczy i ważnych myśli.

Opublikowano

„Psierlok Bones i klątwa maski Faraona”

„Psierlok Bones i klątwa maski Faraona”
autor – Tim Collins
ilustracje – John Bigwood
tłumaczenie – Jul Łyskawa
wydawnictwo – OLESIEJUK
wiek 6–10 lat

To nie jest zwykła książka. To historia, w którą dziecko wchodzi jak detektyw na miejsce zbrodni… z ołówkiem w ręku, gotowe rozwiązać 25 zagadek, bez których Psierlok i doktor Kotson nie ruszą dalej. Tu nie da się siedzieć z boku. Tu trzeba działać.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Olesiejuk, honorarium ląduje w skarbonce na wakacje.

To już drugi tom. W pierwszym błądziliśmy londyńskimi uliczkami, a teraz statek zabiera nas prosto do Egiptu, krainy piasku, sarkofagów i sekretów, które nie chcą zostać odkryte. Miała to być wycieczka. Spokojna wakacyjna podróż dwojga przyjaciół. Ale historia zaczyna się już na pokładzie. Niepokój. Plotka o klątwie. I to uczucie, że ktoś lub coś czyha na ich błędny ruch…

książkę kupisz tu:

Kradzież, klątwa i oskarżenie

I wtedy dochodzi do kradzieży. Znika bezcenna maska z grobowca kociego króla. I to właśnie Psierlok i Kotson zostają o nią oskarżeni. Nie mają wyjścia. Muszą oczyścić się z zarzutów i ruszyć w pościg za prawdziwym sprawcą. A czas działa na niekorzyść.

Duet, który dzieci pokochają

Psierlok, przenikliwy i błyskotliwy. Kotson, uważna, opanowana, lojalna. Tworzą duet, który z miejsca zjednuje dzieci. Ale to nie oni mają tu ostatnie słowo. Każdy zwrot akcji zależy od młodego czytelnika. Od jego czujności. Zagadka po zagadce, trop po tropie, historia się odsłania.

Tu każda strona to trop

To książka, która przyspiesza tętno. Nie prowadzi przez fabułę lecz rzuca wyzwania. Trzyma w napięciu. Czasem rozbawi, czasem wywoła dreszcz. Ilustracje niosą klimat przygody i same w sobie są częścią śledztwa. Każda strona to trop. Każda scena, ślad. A w sercu tej historii leży tajemnica, która nie daje spokoju. Która domaga się rozwiązania.

Interaktywna gra z tekstem

Bo to nie tylko opowieść, to interaktywna gra z tekstem, w której dziecko naprawdę uczestniczy. To ono rozwiązuje zagadki. To ono ratuje bohaterów. To ono odkrywa prawdę.

Idealna na wakacje

Idealna na wakacje dla tych, którzy właśnie zaczęli przygodę z czytaniem i radzą sobie coraz lepiej, ale wciąż szukają czegoś, co pochłonie ich bez reszty. To jest właśnie taka książka. Z fabułą, która nie puszcza. Z zagadkami, które domagają się uwagi. I z tą szczególną radością: „To ja to rozgryzłem!”

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🔍 Bo to historia, w którą dziecko naprawdę wchodzi z zaangażowaniem, z błyskiem w oku

✏️ Bo to książka, która wymaga działania i daje satysfakcję

🐾 Bo Psierlok i Kotson to bohaterowie, których nie da się nie lubić

🌍 Bo Egipt, klątwy i skradzione maski brzmią jak idealna przygoda na lato

Opublikowano

„Uczucia Gucia” i „Przygody Gucia”

„Uczucia Gucia” i „Przygody Gucia”
autorka – Aurélie Chien Chow Chine
ilustracje – Aurélie Chien Chow Chine
tłumaczenie – Bożena Sęk
wydawnictwo – DEBIT
wiek 3–6 lat

Nie wiem, jak to się stało, że wcześniej nie znałam tej serii. Serio, czuję się, jakbym właśnie odkryła Amerykę. Tylko że zamiast Kolumba, przewodnikiem po tym nowym świecie został mały, puchaty jednorożec Gucio.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Debit, honorarium wpada do skarbonki „wakacje”.

Przed wami dwie świetne serie. Jedna pomaga dzieciom ogarnąć emocje, a druga uczy, jak dogadać się z innymi. To dwa uzupełniające się światy, splecione jak dziecięce emocje z dziecięcymi przygodami.

książki kupisz tu:

„Przygody Gucia”, codzienność, która staje się rozmową

To opowieści o codziennych sytuacjach, które dzieją się w przedszkolu, na placu zabaw, w domu.

To właśnie tu Gucio:

– uczy się przegrywać

– uczy się dzielić

– odkrywa, że ma własne zdanie

– próbuje zrozumieć, czym jest przyjaźń

Historie są krótkie, ale mocne. Dziecko momentalnie się z nimi identyfikuje, bo Gucio przeżywa dokładnie to, co ono. Nie ma tu dorosłego tonu ani moralizowania, tylko sytuacje z życia, które stają się punktem wyjścia do rozmowy.

„Uczucia Gucia”, kiedy kolor mówi, co czujesz

Druga to ogromna, rozbudowana seria o emocjach i uczuciach. Każda książka dotyczy innej emocji. Złość, wstyd, strach, radość, nieśmiałość, wiara w siebie

Na początku zawsze ten sam rytuał:

„Dziś Gucio jest [uczucie]” i kolor zmienia się razem z emocją.

Potem proste historie, które pomagają dziecku zrozumieć, jak czuje się Gucio. Ale tu jest coś jeszcze. Coś, co robi ogromną różnicę. Na końcu każdej książki znajdziesz ćwiczenia, które pomagają dziecku poradzić sobie z emocją. To nie są puste historie. To narzędzie. Do rozmowy, do refleksji, do budowania odporności emocjonalnej.

Co zyskuje dziecko? A co rodzic?

Dziecko zyskuje:

– język, by nazwać to, co czuje

– odwagę, by o tym mówić

– bezpieczną przestrzeń, by się z tym oswoić

– i to poczucie, że to, co czuję, nie jest dziwne. Że nie jestem sam.

Rodzic?

Rodzic dostaje książkę, która nie tylko tłumaczy, ale buduje most. Pomiędzy światem małego człowieka a światem dorosłego, który czasem zapomina, jak to było.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🦄 Bo jeśli twoje dziecko jest w wieku przedszkolnym, ta seria to skarb.

📚 Bo pozwala nazwać to, co trudne i znaleźć drogę do tego, co dobre.

Bo dla mnie ta seria to Must Have dla przedszkolaka.

📖 „Uczucia Gucia” – 18 książek

📖 „Przygody Gucia” – 8 książek

Opublikowano

„Wielka podróż Słonika”

„Wielka podróż Słonika”
autorka – Barbara Wicher
ilustracje – Marianna Jagoda
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 2–4 lata

To już trzecia część. Dla tych, którzy pokochali Słonika powrót do świata Leo będzie jak spotkanie ze starym przyjacielem. Dla tych, którzy dopiero zaczynają to idealne miejsce, by poczuć ciepło tej historii.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Dwukropek, honorarium przeznaczyłam na marzenia, które czekają w kolejce…

Leo leci z rodziną do Paryża. Samolotem. Podróż pełna ekscytacji, planów i wielkich miejsc. Wieża Eiffla, muzeum, ulice pełne świateł i nowości. Ale dla Leo najważniejsze jest coś zupełnie innego. W jego sercu cicho dojrzewa pragnienie… Zobaczyć prawdziwego słonia. I choć nie mówi o tym wiele, ta myśl nie odstępuje go ani na krok. To marzenie niesie nas przez całą opowieść, między kolejnymi punktami podróży, między zachwytem a niepewnością.

książkę kupisz tu:

Oswajanie świata

Ale ta książka to nie tylko historia o oczekiwaniu. To także opowieść o bezpieczeństwie. Bo każdy z nas ma coś, co sprawia, że świat staje się bardziej oswojony. Dla jednych to rytuał, dla innych ulubiony koc. Dla Leo, to Słonik. Przytulanka, która jest z nim zawsze. Kiedy się boi. Kiedy tęskni. Kiedy czeka.

Czułość w słowach i obrazach

Barbara Wicher pisze o dziecięcych emocjach z niezwykłą delikatnością. Bez patosu, bez banałów, za to z uważnością, którą się czuje w każdym zdaniu. Przepiękne ilustracje Marianny Jagody miękko otulają tę historię jak kocyk. Dzięki tej książce poznajemy też trochę Paryż. Jest piękna wieża Eiffla, są obrazy w muzeum, jest miasto, które pulsuje życiem. A jednak najgłośniejsze jest to jedno, ciche pragnienie. Nie zdradzę, czy Leo spotyka słonia, ale zdradzę, że ten moment, kiedy już przychodzi… zostawia ślad. ❤️

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🧸 Bo Słonik to coś więcej niż przytulanka, to bezpieczny świat, który dziecko zabiera ze sobą

✈️ Bo podróż do Paryża pokazuje, jak wielkie mogą być małe emocje

📖 Bo Barbara Wicher pisze z taką uważnością, że chce się czytać i czytać

Opublikowano

„Ojej, ważne rzeczy”

„Ojej, ważne rzeczy”
autorka – Anna Jankowska
ilustracje – Adam Święcki
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 4–7 lat

Książek do nauki czytania jest mnóstwo. Ale takich, które dzieci naprawdę chcą czytać, zaskakująco mało. Większość to zestawy ćwiczeń w przebraniu. Litery? Są. Sylaby? Są. Emocje?
No właśnie, gdzie one są?
Dziecko niby czyta… ale bez błysku w oku. Bez „czytamy jeszcze?”. A potem trafia się coś takiego, jak „Ojej, ważne rzeczy” Anny Jankowskiej i nagle czytanie nie wygląda jak lekcja. Wygląda jak przygoda.

Recenzja powstała przy współpracy płatnej z wydawnictwem Nasza Księgarnia

Dzieciaki mogą czytać w całości, mogą czytać fragmenty, na przykład te w dymkach. Możecie bawić się dokładnie tak, jak chcecie. Może to być po prostu interaktywna przygoda rodzica z dzieckiem. Książka daje ogromne możliwości i nie zamienia nauki w obowiązek, tylko w zabawę. Czytanie staje się czymś, co dziecko samo wybiera.

książkę kupisz tu:

Poszukiwanie ważnych rzeczy

Główny bohater to mały kotek, który wyrusza na poszukiwanie „ważnych rzeczy”. Nie wie, czego szuka i czym one są. Spotyka przyjaciół, pomaga im, ale wciąż musi iść dalej. Historia jest prosta, ale właśnie dlatego dziecko może w nią wejść, nie jako czytelnik bierny, ale jako współtwórca (jak to pięknie i dumnie brzmi). Bo książka jest interaktywna, zaprasza do działania, do myślenia, do zabawy.

Z liter do serca

Dzięki temu czytanie nie jest już nudnym zadaniem. Staje się przygodą, która rozwija skupienie i ciekawość. A na końcu, gdy okazuje się, że „ważne rzeczy” to nie przedmioty, ale dobroć, przyjaźń i wspólne chwile, to nie jest zwykły morał. To coś, co zostaje. To książka, która pomaga dziecku nie tylko ćwiczyć litery i słowa, ale rozumieć, co czyta. To emocjonalne czytanie, kiedy słowa przestają być tylko znakami, a stają się bramą do świata uczuć i relacji.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

📖 Bo nauka czytania nie musi być lekcją, może być przygodą

🐱 Bo mały kotek prowadzi dziecko przez świat, który odkrywa się razem

💬 Bo książka pozwala czytać na wiele sposobów, całe zdania albo fragmenty

🧠 Bo rozwija nie tylko umiejętność czytania, ale i uważność

👨‍👩‍👧 Bo najważniejsza jest wspólna zabawa, śmiech i bliskość, a nauka przychodzi sama

Bardzo gorąco wam polecam.

Opublikowano

„Fanni i wielkie emocje”

„Fanni i wielkie emocje”
autorki – Heidi Livingston, Julia Pöyhönen
tłumaczenie – Natalia Nordling
ilustracje – Linnea Bellamine
wydawnictwo – ESPRIT
wiek 4–7 lat

Bywają takie wieczory, po emocjach całego dnia, kiedy dziecko mówi: „Nie wiem, co mi jest”… A my, choć chcemy pomóc, nie wiemy od czego zacząć. Bo gdy nie potrafi jeszcze nazwać tego, co w środku, najczęściej pokazuje złość. A pod nią ukrywa się cały kłębek… czasem wstydu, czasem strachu, czasem smutku. I właśnie wtedy potrzebujemy czegoś, co pomoże ten kłębek rozplątać. Po nitce… z czułością.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Esprit, honorarium przeznaczam na wakacyjne lody i lemoniadę… w przerwie od wielkich emocji…

„Fanni i wielkie emocje” to książka, która może stać się takim właśnie wsparciem. Dla dziecka, by nazwać to, co trudne. Dla nas, by umieć naprawdę usłyszeć. Poznajcie Fanni, małą słonicę, która pewnego dnia poczuła wszystko naraz. I złość. I smutek. I lęk. I wstyd. Wszystko się pomieszało…

książkę kupisz tu:

Mama, która nie mówi „uspokój się”

Na szczęście była mama, która nie mówiła: „nie płacz”, „uspokój się”, „nic się nie stało” tylko zaprosiła Fanni, by przyjrzała się swoim przyjaciołom. Bo czasem łatwiej zrozumieć siebie gdy dostrzegamy, że inni też czują. To pierwsza część książki, opowieść o małej słonicy i jej emocjonalnej przygodzie. Poruszająca, bliska dziecięcemu światu i przede wszystkim otulająca.

Dla dorosłych, prosto, ale z mocą

Druga część jest dla nas, rodziców. Bez trudnych pojęć, bez górnolotnych teorii, za to z językiem, którym naprawdę można mówić do dziecka nie owijając w bawełnę. To właśnie ten fragment sprawia, że ta książka nie jest tylko „ładna”, ale naprawdę pomocna. Pomaga zamienić nasze „wiem” na „potrafię powiedzieć”. Zamiast czuć się bezradnym można poczuć się wyposażonym.

I jeszcze coś bardzo konkretnego

I jest jeszcze trzecia część, bardzo konkretna. Ćwiczenia, które uczą, jak rozpoznawać emocje, jak o nich mówić i jak ich się nie bać. Dla dziecka i dla nas, bo często uczymy się razem.

Książka, która mówi prawdę

„Fanni i wielkie emocje” to książka, która mówi prawdę. Że wszystkie emocje są potrzebne. Że nie zawsze trzeba się ich pozbywać, czasem wystarczy je zauważyć. I że rozmowa może być jak most. Taki, który prowadzi z „nie wiem” do „rozumiem”.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐘 Bo Fanni czuje to, co dzieci czują naprawdę, tylko nie zawsze potrafią to nazwać.

🧡 Bo mama Fanni nie ucisza, tylko towarzyszy i tego możemy się od niej uczyć.

📖 Bo to książka, która nie tylko tłumaczy emocje, ale uczy je przyjmować.

🔑 Bo daje narzędzia i dzieciom i dorosłym, by budować rozmowę pełną zrozumienia.

Opublikowano

„Szkoła magicznych zwierząt. Bravo, bravissimo”

„Szkoła magicznych zwierząt. Bravo, bravissimo”
autorka – Margit Auer
tłumaczenie – Agata Janiszewska
ilustracje – Nina Dulleck
wydawnictwo – DEBIT
wiek 7–12 lat

Naprawdę ją uwielbiam. Z całego serca. To jest moja ukochana seria dla dzieci. Taka, którą się poleca z błyskiem w oku, bo wiesz, że dziecko dostanie coś więcej niż tylko fajną historię. Bo to nie jest tylko seria o szkole i magicznych zwierzętach. To opowieść o dzieciakach, które potrzebują kogoś, kto je naprawdę zrozumie. I wtedy pojawiają się one… zwierzęta. Magiczne, mówiące, niezwykle lojalne. Zawsze w tym właśnie momencie, kiedy są najbardziej potrzebne.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Debit, honorarium ląduje w skarbonce „na wakacje”…

Wszystko dzieje się w szkole, zwyczajnej, trochę zwariowanej, pełnej codziennych trosk, tajemnic i relacji. Ale w tej zwyczajności kryje się coś magicznego. Coś, co zostaje w sercu długo po przeczytaniu ostatniej strony.

książkę kupisz tu:

Trzynasty tom, czyli własny przebój i wielkie wyzwanie

W najnowszej, trzynastej części „Bravo, bravissimo” dzieciaki z klasy pani Cornfield mają do wykonania nietypowe zadanie: stworzyć własną wersję hitowego przeboju popularnego zespołu. Pomysł brzmi świetnie, ale zderzenie z rzeczywistością bywa trudne. Nie każdy czuje się gwiazdą, nie każdy umie śpiewać, nie każdy chce się wychylać. To książka o odwadze bycia sobą, o pracy zespołowej i o tym, że można zabłysnąć nawet wtedy, gdy robi się coś po swojemu.

Cichy wątek, który zostaje

Ale jest też drugi, cichszy wątek. Bardzo poruszający. Oliwer przeżywa trudny czas, jego babcia ma zamieszkać w domu spokojnej starości. To dla chłopca ogromny smutek, żal, którego nie da się łatwo wyrazić. I właśnie wtedy pojawia się on… magiczny kogut. Niezwykły przyjaciel, który ma być wsparciem, gdy wszystko inne się chwieje.

Emocje i magia w idealnych proporcjach

Margit Auer znowu zrobiła coś pięknego, połączyła emocje z przygodą, śmiech ze łzami, codzienność z magią. I nie przesadziła ani odrobinę. Jeśli wasze dzieci znają tę serię, nie muszę wam nic więcej mówić. A jeśli nie, to zazdroszczę, że wszystko dopiero przed nimi.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🎵 Bo pokazuje, że nie trzeba być gwiazdą, żeby zabłysnąć.

🐓 Bo magiczny kogut przychodzi dokładnie wtedy, kiedy powinien.

📖 Bo to seria, która wzrusza, śmieszy i daje dzieciom przestrzeń do bycia sobą.

✨ Bo z pozoru zwyczajna szkoła może być miejscem najpiękniejszych przemian.

Opublikowano

„Martynka”

„Martynka i kucyki”
„Martynka i kotki”
„Martynka kocha przyrodę”
tekst – Gilbert Delahaye
tłumaczenie – Liliana Fabisińska
ilustracje – Marcel Marlier
wydawnictwo – PAPILON
wiek 4-8 lat

Martynka wróciła. Ale nie ta z półki u babci… tylko taka, z którą dzisiejsze dzieci naprawdę się zaprzyjaźnią. Dzięki nowemu tłumaczeniu Liliany Fabisińskiej te klasyczne opowieści dostały drugie życie, lżejsze, bardziej współczesne i po prostu bliższe dzieciom. Język jest ciepły, ale nie nadęty, mądry, ale nie moralizatorski. I co najważniejsze, Martynka to dalej Martynka. Nadal pomaga, uczy się nowych rzeczy, przeżywa małe-wielkie przygody. Tyle że teraz brzmi bardziej jak dziewczynka z sąsiedztwa, a nie jak ciocia z dawnych czasów.

Książki dostałam od Wydawnictwa Papilon, honorarium zasiliło fundusz wakacyjnych podróży…

To są takie książki, które dajesz dziecku i wiesz, że będzie dobrze. Że będzie o przyjaźni, trosce, ciekawości świata. Że nie będzie hałasu, tylko spokojna, ciepła opowieść, w której naprawdę coś się dzieje. Są tu kucyki, jest błoto, są szczotki do czyszczenia sierści i lekki szok, że koń to nie tylko słodka grzywa i jazda bez trzymanki, ale też dużo pracy. Są kotki, oczywiście puchate, nieufne, rozbiegane i jedna akcja ratunkowa, która wzrusza bardziej, niż się człowiek spodziewa.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Proste i ciepłe

Jest też opowieść o dziewczynce, która zna się na owadach tak dobrze, że wszyscy mówią na nią Biedroneczka… i nagle z tego rodzi się parada, stroje, pomysły i to dziecięce „chodź, zrobimy coś razem”, które zawsze działa na mnie jak plaster na duszę. To wszystko jest proste, ale nie głupiutkie. Ciepłe, ale nie przesłodzone. I najważniejsze, to książki, które dzieci naprawdę chcą czytać. Nie dlatego, że ktoś im każe, tylko dlatego, że jest w nich coś znajomego… a może nawet trochę magicznego.

Świat, w którym chce się być

Ilustracje? Przepiękne. Realistyczne, pełne szczegółów i tak sielskie, że człowiek od razu czuje wakacyjny klimat. Patrzysz i masz ochotę być tam z nimi. To trochę jakby ktoś zaprosił cię do świata, w którym wszystko jest spokojniejsze i bardziej przyjazne. Idealna książka na wakacje, do czytania na trawie, w hamaku albo po prostu wtedy, kiedy potrzebujesz oddechu.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌸 Bo Martynka znów przemawia głosem, który dzieci chcą słyszeć.

🐾 Bo opowiada o przygodach, które uczą, wzruszają i bawią.

📖 Bo język jest współczesny i ciepły, a nie staroświecki.

🌿 Bo ilustracje przenoszą do świata, w którym chce się zostać na dłużej.

☀️ Bo to książki, które pachną latem i spokojem.