Opublikowano

„Uważnik życiowy. Rozmowy z dzieckiem o śmierci.” „Psijaciele i wielka burza uczuć. Pierwsza pomoc w trudnych chwilach”,

„Uważnik życiowy. Rozmowy z dzieckiem o śmierci”
autorki – Edyta Sielicka, Agnieszka Kołodziejczyk-Królik
ilustracje – Dorota Kołodziejczyk
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN
wiek 2-8 lat

„Psijaciele i wielka burza uczuć. Pierwsza pomoc w trudnych chwilach”
autorka – Ewelina Supińska
ilustracje – Hubert Grajczak
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN
wiek 4-8 lat

Dziś dwie książki. Niby o czymś innym… a jednak spotykają się w bardzo ważnym miejscu. W miejscu, gdzie dziecko zaczyna zadawać trudne pytania o życie. I gdzie często zupełnie nie radzi sobie z trudnymi emocjami.

Książki dostałam od wydawnictwa PWN, honorarium zabieram w świat…

Pierwsza książka pomaga oswoić temat śmierci, spokojnie i bardzo konkretnie.

Pokazuje cykl życia: od nasiona fasoli, przez zwierzęta, aż po człowieka. Dziecko widzi, że życie ma swój rytm i że przemijanie jest jego częścią. To bardzo ważne, bo kiedy coś zostaje nazwane i wytłumaczone, przestaje być tak przerażające.

W książce pojawiają się też rzeczy, które dla dzieci często są tajemnicą: pogrzeb, znicze, kaplica, wieniec z napisem. Dzięki temu to, co zwykle budzi lęk, staje się zrozumiałe.

książkę kupisz tu:

To książka dwustronna.

Kiedy ją odwrócimy, pojawia się część dla rodzica, o tym jak rozmawiać z dzieckiem, kiedy rozmawiać i jak nazywać emocje, wszystko stosownie do wieku. Bardzo spokojne wsparcie dla dorosłego, który sam często nie wie, jak zacząć taką rozmowę.

Druga książka to historia o Fado z Psiej Doliny

Któremu świat nagle się zmienia.
Jego najlepszy przyjaciel i brat wyjeżdża do szkoły w innym mieście. Zostaje ogromna tęsknota.

Najpierw cicha. Potem coraz większa.

książkę kupisz tu:

Pojawia się smutek, rozpacz, w końcu także złość.

Nad głową Fado zbierają się ciemne chmury i sam nie bardzo wie, co z tym zrobić. Gubi się w tym, co czuje.

Na szczęście jest Koko. Przyjaciółka, która widzi, że Fado naprawdę sobie nie radzi. To ona prowadzi go do psiej psycholog. Tam Fado zaczyna rozumieć swoje emocje i uczy się, co zrobić, kiedy robi się w środku naprawdę ciężko.

Na końcu książki znajduje się także część dla rodzica, krótka, konkretna i bardzo pomocna. Pokazuje, jak rozmawiać z dzieckiem o tęsknocie, smutku i złości wtedy, kiedy w jego życiu pojawia się zmiana.

Dwie różne historie, ale bardzo blisko siebie.

Jedna książka pomaga dziecku zrozumieć, czym jest przemijanie.
Druga pokazuje, co zrobić z emocjami, kiedy coś w życiu nagle się zmienia.

A takich rozmów, wcześniej czy później, potrzebuje każde dziecko.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🌱 pomagają spokojnie oswoić temat przemijania
💬 uczą, jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach
🌧 pokazują, że smutek, tęsknota i złość są naturalne
📚 zawierają pomocne wskazówki także dla rodziców
❤️ wspierają dziecko wtedy, gdy w jego świecie pojawiają się trudne pytania i duże emocje

Opublikowano

„Dinoodyseja 2. Ognista góra”

„Dinoodyseja 2. Ognista góra”
autor tekstu – Gaët’s
tłumaczenie – Paweł Łapiński
ilustracje – Clotilde Goubely
wydawnictwo – DEBIT
wiek 5-8 lat

Jeśli czytaliście pierwszą część, to wiecie… doświadczyliście tego. Ten wstrzymany oddech. Ten moment, kiedy przewracacie stronę i… koniec. I człowiek siedzi z książką w ręku i ma ochotę potrząsnąć autorem za ogon 😉 i krzyknąć: co było dalej?!

Na szczęście przed nami druga część dinozaurowej wyprawy po prawdę. Więc spokojnie, ogon ocalał, a historia rusza dalej

Książkę dostałam od wydawnictwa DEBIT, a honorarium wydałam na bardzo poważne rozważania o tym, czy meteoryty naprawdę musiały spaść akurat wtedy, czy wszechświat mógł chwilę poczekać…

Weluś i jego przyjaciele idą dalej w stronę „Ognistej góry”. Szukają mądrego ankylozaura, bo ktoś w końcu musi im powiedzieć, co się właściwie dzieje i czy to wszystko naprawdę zmierza w jednym, niezbyt przyjemnym kierunku.

Droga oczywiście nie jest prosta. Są pułapki. Są nowe spotkania. Są momenty śmieszne i takie, kiedy robi się dziwnie i strasznie. To nadal przygodowy komiks z tempem i humorem, ale wyraźnie czuć, że bohaterowie rosną. Że ta wyprawa nie jest już tylko ekscytującą podróżą, ale czymś, co ich zmienia.

książkę kupisz tu:

Co jeśli nie chcesz wracać do domu?

W tej części mocno wybrzmiewa temat rodziny. Co jeśli nie chcesz wracać do domu? Co jeśli rodzeństwo wcale nie jest twoim największym fanem? I czy ktoś twardy jak skała może jednak zmienić zdanie?

Tu przyjaźń to nie jest tylko wspólne bieganie. To coś, co naprawdę trzyma drużynę w całości. Co sprawia, że nawet gdy robi się dziwnie i strasznie, nikt nie zostaje sam ze swoim strachem.

To jest historia o nas

I w gruncie rzeczy to wcale nie jest historia o dinozaurach. To jest historia o nas. O relacjach. O strachu. O lojalności. O odwadze. Dinozaury tylko noszą to na swoich łuskach.

Dzięki temu dzieci mogą bezpiecznie przyglądać się temu, co bardzo ludzkie, i zobaczyć w tych pradawnych stworach kawałek siebie. Swoje wątpliwości. Swoje emocje.

Wiedza sprytnie przemycona

Na końcu znowu dostajemy porcję ciekawostek z prehistorii. Pangea. Wulkany. Lawa. Meteoryty. Różne gatunki. Wiedza przemycona w bardzo sprytny sposób. Tak, że dzieci chłoną ją mimochodem, między jednym kadrem a drugim.

To książka do wspólnego czytania. I dla tych, którzy już sami wciągają komiksy jednym tchem i nie zamierzają przerywać, nawet jeśli znowu trzeba będzie wstrzymać oddech.

„Dinoodyseja. Kumple to podstawa”

A kto nie zna pierwszej części, może to szybko nadrobić

książkę kupisz tu:

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌋 bo łączy tempo i humor z emocjami, które są bardzo prawdziwe
💛 bo mówi o rodzinie i przyjaźni bez moralizowania
☄️ bo oswaja strach przed tym, co nieznane
📚 bo sprytnie przemyca wiedzę o prehistorii, wulkanach i meteorytach

Opublikowano

„Opowieści Kapibary o przyjaźni”, „Opowieści Kapibary o złości”

„Opowieści Kapibary o przyjaźni”
„Opowieści Kapibary o złości”
autor – Tomasz Minkiewicz
ilustracje – Tomasz Minkiewicz
wydawnictwo – SBM
wiek 5–9 lat

Relacje to nie zawsze bajka z happy endem. Czasem jest fajnie, a czasem bardzo nie. Czasem ktoś nas odrzuca, nie rozumie, znika, a czasem… to my zachowujemy się nie fair i dopiero po czasie umiemy się do tego przyznać.

Książki dostałam od Wydawnictwa SBM, honorarium tradycyjnie rozpłynęło się w codziennym życiu…

Kiedy nagrałam ostatnio rolkę o tym, że relacje potrafią boleć, pomyślałam, jak bardzo chciałabym, żeby dzieci zaczęły to rozumieć trochę wcześniej. Nie po to, żeby je straszyć… tylko żeby było im łatwiej, kiedy coś nie wyjdzie.

I wtedy pojawia się Matylda. Kapibara, która przeprowadza się do nowego miasta z całym pakietem emocji. Jest odrobinka strachu. Jest nadzieja. I ogromna potrzeba, żeby ktoś powiedział: „chodź, usiądź obok mnie”.

I miałam podczas czytania jedną myśl… że właściwie każdy z nas kiedyś był taką Matyldą. Nowe miejsce. Nowi ludzie. I takie ciche pytanie w środku: czy ktoś mnie tu polubi?

książkę kupisz tu:

Przyjaźń nie zawsze uśmiechnięta

Pierwsza część pięknie pokazuje, czym naprawdę jest przyjaźń. Nie zawsze uśmiechnięta… tylko prawdziwa.

Z potknięciami.

Z niedomówieniami.

Z chwilami zazdrości.

Z małymi rozczarowaniami.

Z uczeniem się siebie nawzajem.

To nie jest historia, w której wszystko układa się od razu. To opowieść o tym, że relacje buduje się powoli. I że czasem coś zaboli, zanim zacznie być naprawdę dobrze.

książkę kupisz tu:

Złość jest częścią relacji

W drugiej historii pojawia się złość. I bardzo dobrze, że się pojawia… bo złość jest częścią relacji, choć wielu dorosłych nadal próbuje ją w dzieciach wyciszyć.

Matylda złości się na siebie. Na przyjaciół. Czasem na rodziców. Sprawdza granice i uczy się, że emocje nie są ani dobre, ani złe… są informacją.

To bardzo mądre i bardzo potrzebne. Bo kiedy dziecko zrozumie, że złość nie jest czymś „złym”, tylko sygnałem, łatwiej mu będzie ją oswoić.

Proste. Życiowe. Prawdziwe.

Lubię takie książki. Proste, życiowe, bez udawania mądrości. Takie, które pokazują dziecku, że w relacjach raz jest lekko, a raz trudno. I że jedno i drugie jest po prostu normalne.

Dla dzieci, które są na początku przygody z czytaniem. Starsze przedszkolaki i młodsi szkolniacy odnajdą się tu bez problemu. Tekstu jest akurat tyle, żeby nie zniechęcić, a treść naprawdę wciąga.

Dla mnie to książki na ogromny plus. Czekam na więcej i z całego serca wam polecam.

Ps. Kosztują grosze. Nie macie żadnej wymówki 😉

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

✨ pokazuje, że relacje potrafią boleć i że to normalne

✨ uczy, czym naprawdę jest przyjaźń

✨ oswaja złość i tłumaczy, że emocje są naturalną częścią relacji

✨ wspiera dzieci w nowych sytuacjach i zmianach

✨ pomaga zrozumieć, że każdy z nas czasem jest taką Matyldą

To książki, które nie straszą życiem. One po prostu uczą, jak przez nie przechodzić.

Opublikowano

„Moje ciało”, „Dinozaury” – książki 3D

„Moje ciało. Książka 3D”
„Dinozaury. Książka 3D”
wydawnictwo – AWM
wiek 6-10 lat

Powiem wam coś… jeśli słyszycie moje „wow”, to wiedzcie, że ja tego słowa nie rozdaję na prawo i lewo. A tu było autentyczne. Takie z uniesioną brwią i natychmiastowym: „chodź, musisz to zobaczyć”.

Książki dostałam od Wydawnictwa AWM, honorarium już dawno wydałam na przyjemności…

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Zaczynamy od ciała

i gwarantuję, że po tej książce pytanie „a gdzie ja mam żołądek?” raczej już nie padnie. Dziecko otwiera, zagląda i ma wszystko poukładane: kości, narządy, całe to nasze wewnętrzne zaplecze. Trójwymiar robi robotę. Nagle to, co było abstrakcją z obrazka, staje się przestrzenne, realne, namacalne.

Do tego okienka z ciekawostkami, które aż proszą się o otwieranie. Konkretna wiedza podana tak, że chłonięcie jej to czysta przyjemność. Bez nadęcia. Bez chaosu. Z pomysłem. A jeśli chodzi o efekt wizualny… ja już chyba nic nie muszę mówić.

Ponad 40 powodów do zachwytu.

Dinozaury już wam niedawno pokazywałam, ale momentalnie skończył się nakład, więc dziś mogę rzec tylko jedno: przed wami ponad 40 gatunków w jednym miejscu. Jedne wielkie jak blok. Inne szybkie. Jeszcze inne zębów miały zdecydowanie za dużo.

Krótkie fakty pomagają szybko połapać się, kto tu rządził miliony lat temu. I dlaczego ten świat wciąż tak działa na dziecięcą wyobraźnię. Tu jest przestrzeń, ruch, możliwość zajrzenia „pod spód”. To nie jest bierne oglądanie. To eksploracja.

„Wow”, które coś znaczy.

To chyba jedna z najkrótszych moich recenzji, bo chyba zachęcać już was więcej nie muszę. To są książki, które dzieci otwierają i… przepadają. A dorośli stoją obok i też robią swoje ciche „wow”.

Więc biegnijcie… i obyście zdążyli.

Bo coś czuję, że nakład rozejdzie się w mgnieniu oka.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🧠 bo wiedza jest konkretna, uporządkowana i podana w atrakcyjny sposób

🔎 bo okienka z ciekawostkami wciągają bez reszty

🦖 bo ponad 40 dinozaurów w jednym miejscu to marzenie wielu dzieci

Opublikowano

„Jak dobrze mi z tobą”, „Jestem wdzięczny, że cię mam”

„Jak dobrze mi z tobą” oraz „Jestem wdzięczny, że cię mam”
autorka – Anna Paszkiewicz
ilustracje – Natalia Juszczak,
wydawnictwo – WILGA
wiek 0–3 lata

Wiecie, że czytałam takie książki, kiedy byłam w ciąży. Na głos. Do brzucha. Robiłam to troszkę z praktycznego powodu, potrzebowałam spokoju i powtarzalności, czegoś, co mnie wyciszało. Ale też po to, żeby nawiązać pierwszą, bardzo prostą relację z dzieckiem, jeszcze zanim się poznaliśmy.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium w części oddam mojemu maluszkowi, który już jest bardzo duży…

I dokładnie w tej przestrzeni mieszczą się te dwie książki z serii „Przytulanki”. Świetnie sprawdzają się dla maluchów już od pierwszych dni życia, a później równie dobrze działają jako spokojne wyciszenie dla trzylatków. Są o bliskości, tej najprostszej, codziennej, niewymagającej wielkich słów.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Dwie historie, jedno „razem”

Każda z nich opowiada o bliskości, ale w trochę inny sposób. Jedna pokazuje miłość rodzica do dziecka przez relację dwóch pingwinków i zwykłe, codzienne bycie razem. Druga mówi o wdzięczności za wspólne „razem” i o przyjaźni, w której szop i kaczuszka są obok siebie w codziennych chwilach.

Rymy, które prowadzą głos

To są rymowane historie, dlatego czyta się je gładko i spokojnie. W ciągu dnia albo wieczorem, kiedy przychodzi moment na wyciszenie. Rymy pomagają złapać rytm i sprawiają, że ten sam tekst można czytać wiele razy, bez zmęczenia i bez poczucia, że robimy w kółko to samo.

Skarpetka też jest okej

I nie ma znaczenia, czy dziecko słucha od początku do końca. Czasem w połowie zaczyna interesować się własną skarpetą i to absolutnie w niczym nie przeszkadza. Ten głos i ta bliskość robią swoje.

Kolory, które wyciszają

Ilustracje są spokojne, w pastelowych kolorach. Dzięki nim te książki dobrze sprawdzają się wieczorem, kiedy naprawdę zależy nam na tym, żeby dzień się wyciszył, a nie rozkręcał na nowo.

Historie, które zostają na dłużej

I często jest tak, że takie książki zostają z dzieckiem na dłużej. Nawet wtedy, gdy już się ich nie czyta, stoją na półce jako pamiątka wspólnych wieczorów, znanego głosu i czasu razem. Dla starszego dziecka bywają później kawałkiem dzieciństwa, takim dobrym, ciepłym wspomnieniem.

W serii znajdziecie jeszcze dwa tytuły: „Kocham cię w dzień i w nocy” oraz „Z tobą się uśmiecham”.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

✨ bo dają spokój i powtarzalność

💛 bo budują pierwszą relację, bardzo prostą i bardzo ważną

🌙 bo idealnie sprawdzają się na moment wyciszenia

🎨 bo ilustracje nie pobudzają, tylko koją

🎁 bo to piękny prezent dla kogoś bliskiego albo po prostu dla siebie i swojego maluszka

Opublikowano

„Jutro będę dzielny”

„Jutro będę dzielny”
autorka – Sabine Bohlmann
tłumaczenie – Małgorzata Słabicka-Turpeinen
ilustracje – Emilia Dziubak
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek: 3–6 lat

Najtrudniej na świecie jest patrzeć, jak twoje dziecko zostaje w tyle… kiedy cały świat krzyczy, że powinno już biec. Kiedy zaczynasz liczyć nie miesiące i nie etapy rozwoju, tylko spojrzenia innych ludzi. Te oceniające. Pytające: „a czemu jeszcze nie?”. I gdzieś pomiędzy jednym a drugim pytaniem pojawia się strach, o którym rodzice rzadko mówią na głos.

Recenzja powstała przy płatnej współpracy z Wydawnictwem Nasza Księgarnia

To historia o małym ptaku, który przychodzi na świat chwilę po innych. O rodzicach, którzy od początku wiedzą, że nie wszystkie dzieci startują z tej samej linii. I że gotowości nie da się przyspieszyć strachem. Że nie da się jej wyprosić, wymusić ani przyspieszyć dobrymi radami.

książkę kupisz tu:

Dobre rady, które ranią

Oczywiście zawsze znajdzie się „wujek i ciocia dobra rada”. A rady mają ostre jak dzioby: że za wolno, że już powinien, że coś jest nie tak. Świat mówi głośno. Naciska. Porównuje. A mama wciąż spokojnie odpowiada, że jest dokładnie tak, jak trzeba.

Małe pisklę i wielka presja

Małe pisklę przygląda się światu i czuje tę presję. Widzi innych. Słyszy oczekiwania. I obiecuje, że jutro będzie dzielne. Że jutro spróbuje. Że jutro nadrobi. I wtedy mama mówi coś, co czasem naprawdę warto zapisać na ścianie w kuchni:

„Dla mnie nie musisz być dzielny, możesz być dzielny tylko wtedy, gdy sam tego chcesz”.

Dla tych, którzy potrzebują chwili dłużej

To książka dla dzieci, które nie zawsze są pierwsze w parze. Dla tych, które potrzebują chwili dłużej. I dla rodziców, którzy nocą wpisują w telefonie pytania zaczynające się od „czy to normalne…”. Dla tych wszystkich, którzy uczą się ufać tempu swojego dziecka, mimo że świat ciągle przyspiesza.

Cisza, spokój i ilustracje, które niosą emocje

Ilustracje są przepiękne. Jeśli znacie książki Emilii Dziubak, to w zasadzie żadne słowa nie są tu potrzebne. Jest w nich spokój, czułość i zgoda na to, że każdy ma swój czas. W tej serii są jeszcze dwie inne książki: „Mamusiu, jak wielki jest świat” oraz „Tatusiu, czy 10 to dużo”, równie wspierające, spokojne, idealne na wieczór.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐣 bo mówi wprost o strachu, który rodzice noszą w sobie

💛 bo pokazuje, że „później” nie znaczy „źle”

🕊️ bo przypomina, że odwagi nie da się wymusić

🎨 bo ilustracje Emilii Dziubak idealnie uzupełniają tę opowieść

📖 bo to książka, która nie pogania

To jedna z tych historii, które nie każą być dzielnym na pokaz.

Pozwalają być gotowym wtedy, kiedy naprawdę się jest.

Opublikowano

„Bury i Bary”, „Raz, dwa, psy cztery”

„Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska”
autorka – Aleksandra Struska-Musiał
ilustracje – Marta Rydz-Domańska,
wydawnictwo – BIS
wiek 5-9 lat

„Raz, dwa, psy cztery”
autorka – Agnieszka Elbanowska
ilustracje – Nika Jaworowska-Duchlińska
wydawnictwo – BIS
wiek 6-10 lat

Uprzedzam… jestem kociarą. Taką z tych, co gada do kota jak do człowieka. A jednak… w sercu jest pies. Owczarek niemiecki, który był z nami dwanaście lat. I do dziś, gdy myślę „dom”, gdzieś między kuchnią a kanapą widzę jego ogon. Dlatego gdy trafiły do mnie te dwie książki… o psach i jednym wilku… zrobiło mi się po prostu ciepło w środku.

Książki dostałam od Wydawnictwa BIS. Honorarium oddałam kotom.

Pierwsza historia prowadzi nas dwiema ścieżkami. Jedną biegnie wilk, drugą pies. Ten sam gatunek. Inne życie. Wilcze dziecko dorasta w norze, między rodzeństwem, zapachem ziemi i czujnymi oczami rodziców. Człowiek nie jest tu przyjacielem. Jest zagadką. Czasem zagrożeniem.

Jest piękna scena, gdy rodzice z małą dziewczynką spotykają wilcze szczenię… i nie pozwalają go dotknąć, by nie zostawić zapachu. Tyle w tym szacunku do natury.

Po drugiej stronie lasu rodzi się pies. Trafia do schroniska. Potem do domu. Uczy się kota, miski, zapachów kanapy i ludzkich emocji. Obserwujemy ich obu, od pierwszego oddechu… aż po ten ostatni. Ta książka naprawdę chwyciła mnie za serce.

książkę kupisz tu:

Cztery psy, jeden problem

A jeśli wasze dzieci mają ochotę na książkę pełną psich charakterów, zamieszania i przygód, gorąco polecam drugą historię: „Raz, dwa, psy cztery”.

Cztery psy. Schronisko. I decyzja… że tak dalej być nie musi.

Każdy z nich jest inny. Jeden kocha za bardzo. Drugi chce wolności. Trzeci próbuje zrozumieć, kim właściwie jest. Czwarty tęskni mocno.

Jest tu dużo energii, szalonych pomysłów, zabawnych dialogów, dużo śmiechu i trochę wzruszenia. Ale pod warstwą humoru kryje się coś poważniejszego. Pytanie o to, czy człowiek zawsze wie lepiej. I czy „mieć psa” naprawdę znaczy to samo, co „być dla psa domem”.

książkę kupisz tu:

Las i chodnik spotykają się w tym samym miejscu

Te dwie książki są różne jak dzień i noc. Jedna pachnie lasem. Druga miejskim chodnikiem. Ale spotykają się dokładnie tam, gdzie trzeba, w przekonaniu, że pies to nie jest dodatek do życia. To przyjaciel na całe życie.

Dla dzieci, które kochają psy.

Dla tych, które o nich marzą.

Dla tych, które kiedyś będą miały swojego przyjaciela na czterech łapach.

I trochę dla takich jak ja… kociar.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🐾 bo uczą, że dom to coś więcej niż miska i kanapa

🐾 bo pod humorem i przygodą kryje się mądra, czuła refleksja

🐾 bo zostają w sercu na długo po przeczytaniu

Opublikowano

„Pola i Lili”

„Pola i Lili. Ucieczka” tom 1
„Pola i Lili. Sekret” tom 2
„Pola i Lili. Sukces” tom 3
autorka – Oliwia Tuffin
tłumaczenie – Ewa Górczyńska
wydawnictwo – WILGA
wiek 9–12 lat

Lili to nie jest zwykły koń. A Pola to nie jest zwykła dziewczynka. Razem tworzą duet, który prowadzi nas w świat pełen emocji, stajennych sekretów i galopujących przygód. Trzecia część serii „Pola i Lili. Sukces” właśnie ujrzała światło dzienne, ale jeśli jeszcze nie znacie tej opowieści, koniecznie zacznijcie od początku. Bo tę przyjaźń trzeba przeżywać od pierwszego spojrzenia, od pierwszego parsknięcia, od pierwszego sekretu.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Wilga, a honorarium?… Już zapakowane w przyczepce. Jedzie z nami prosto do Norwegii

To książki dla wszystkich młodych czytelników, którzy godzinami mogą wpatrywać się w katalogi z siodłami, marzą o galopie przez łąkę i wiedzą, że najpiękniejszy zapach świata to końska sierść po treningu. Ale też dla tych, którzy tęsknią za spokojem, za przyjaźnią, za światem, w którym dobro zwycięża. Czasem cicho, czasem w galopie, zawsze z mocą.

książki kupisz tu:

Trzy części, trzy etapy dorastania

W „Ucieczce” poznajemy Polę, dziewczynkę, która nie potrafi przejść obok cierpienia. Robi wszystko, by uratować piękną klacz Palomino, nawet jeśli oznacza to kłopoty.

W „Sekrecie” Lili znajduje bezpieczne miejsce, ale życie wcale nie staje się prostsze. Pola przygotowuje się do zawodów, Lili oczekuje źrebaka, a przyjaźń z Emmą zaczyna pękać.

A „Sukces” to pokazy, wielkie nadzieje i tajemnica. Trzeba spojrzeć uważnie, zaufać sobie i zrobić coś najtrudniejszego… choć serce od początku dobrze wie, dokąd prowadzi droga.

Seria, która wzrusza i inspiruje

„Pola i Lili” to ciepłe, przygodowe książki napisane z ogromną wrażliwością. Opowiadają o odwadze, lojalności i o tym, że czasem trzeba podjąć bardzo trudną decyzję, by ocalić to, co najważniejsze. Na szczęście Lili zawsze parska, gdy Pola ma rację. A Pola? Częściej słucha koni niż ludzi i może właśnie dlatego wszystko się udaje.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🌟 Bo to opowieść o wielkiej przyjaźni dziewczynki i konia

🌟 Bo uczy odwagi i lojalności w najtrudniejszych momentach

🌟 Bo oddaje prawdziwą pasję i emocje młodych jeźdźców

🌟 Bo łączy przygodę, ciepło i nutę wzruszenia

Opublikowano

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 2,5–5 lat
„Mopsorożek i fruliczki”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 6–9 lat

Zaczyna się niewinnie. Sklepik. Taki niepozorny. Ale kto raz przekroczy jego próg, ten już nigdy nie spojrzy na zwykłe życie tak samo. Bo w tym sklepiku każde dziecko może znaleźć swoje magiczne zwierzę. Takie, które nie tylko mówi, ale też rozumie. I zostaje z tobą na dobre i złe.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium przekażę moim magicznym kotom.

Dla młodszych dzieci to może być pierwsza książkowa przyjaźń. „Mopsorożek i Wakacyjna Przygoda” to opowieść o tym, że nawet jeśli leje jak z cebra, lato da się uratować. Wystarczy trochę wyobraźni i obecność kogoś bliskiego. Bo jak ma się przyjaciela, to żadna burza nie straszna.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Zwierzęta, które uczą i wspierają

A to tylko jedna z historii. W innych książkach z serii dzieci uczą się, że warto rozmawiać o troskach. Że nieśmiałość nie musi być barierą. Że bycie dobrym nie jest nudne, tylko odważne. Że warto próbować… jeszcze raz. Bo „Sklepik z magicznymi zwierzętami” to nie tylko Ala i Mopsorożek. To cała galeria małych bohaterów i ich zwierzaków. Panda, narwal, jamnik, kotka, lisek, słonik, a nawet mały dinozaur. Każdy z nich ma do opowiedzenia inną historię.

Magia, która dorasta razem z dziećmi

Wiecie, co jest naprawdę magiczne? To, że ten świat nie kończy się, gdy dziecko rośnie. On dorasta razem z nim. „Mopsorożek i fruliczki” to książka dla tych trochę starszych, samodzielnych czytelników, którzy nadal chcą wierzyć, że świat może być dobry. Ala (księżniczka) i Mopsorożek (mops z rogiem), ruszają na pomoc pierzastym fruliczkom. Jest przygoda, jest humor, są emocje. I to zdanie, które zostaje w głowie: warto pomóc, nawet jeśli to trudne.

Seria pełna ciepła i przyjaźni

To seria, która pokazuje, że świat może być trochę lepszy, jeśli ma się przyjaciela. Czasem puchatego. Czasem z rogiem. I że magia naprawdę istnieje… trzeba tylko dobrze się rozejrzeć. A może po prostu otworzyć książkę.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🦄 Bo to pierwsze spotkanie z książkową przyjaźnią, pełną emocji i magii.

🐾 Bo każde dziecko znajdzie tu swojego wyjątkowego zwierzaka, takiego na dobre i złe.

📚 Bo seria rośnie razem z czytelnikiem od 2,5 do 9 lat.

💖 Bo uczy odwagi, rozmowy o uczuciach i pokazuje, że bycie dobrym to wielka sprawa.

Opublikowano

„Unicornia. Magiczne wyzwanie”

„Unicornia. Magiczne wyzwanie”
autorka – Ana Punset
tłumaczenie – Katarzyna Górska
ilustracje – Diana Vicedo
wydawnictwo – TO-TAMTO
wiek 6–9 lat

Wierzycie w przesądy? Czarny kot, drabina, słup dzielący chodnik? Ja na przykład nigdy nie przejdę pod słupem, który dzieli chodnik. NIGDY. Rodzina się ze mnie śmieje, ale ja naprawdę czuję wtedy, że coś pójdzie nie tak. I nic na to nie poradzę. Aż do dziś… koniec z tym. Bo przesądy mają w sobie coś z magii. Takiej, co wchodzi pod skórę i zostaje, nawet jeśli już jesteśmy dorośli i udajemy, że przecież to tylko zabobony.

Książkę dostałam od Wydawnictwa To-tamto, honorarium oddałam jednorożcom, niech rozsieją trochę magii i rozwieją przesądy…

Właśnie o tym, między brokatem, tęczą i odrobiną czarów, opowiada trzecia część serii „Unicornia. I bardzo się cieszę, że się ukazała, bo wiem, jak mocno ten świat potrafi wciągnąć i dzieci, i dorosłych. Sama też czekałam trochę jak dziecko, które nadal marzy o własnym jednorożcu. Bo ja… nadal marzę. W „Magicznym wyzwaniu” Klaudia, Sara i Paula, trzy odważne, wrażliwe dziewczynki dowiadują się, że w Unicornowej Krainie urodził się czarny jednorożec. A razem z nim pojawia się przesąd, że przynosi pecha, bo gdzieś, kiedyś, był taki jednorożec, rozumiecie…? I choć wydaje się to tylko bajką, trudno zmienić ludzkie myślenie.

książkę kupisz tu:
(linki są do „Nauka latania”, coś się zepsuło :-), ale po wejściu już sami z łatwością odnajdziecie najnowsza i wszystkie inne części)

Kolor nie decyduje o tym, kim jesteśmy

Dziewczynki nie godzą się na to. Postanawiają znaleźć dla czarnego jednorożca dom, ale też, i to jest najpiękniejsze, pokazują wszystkim, że nie kolor decyduje o tym, kim jesteśmy. I że czasem to, co wydaje się inne czy pechowe, jest po prostu niezrozumiane. To książka o stereotypach. Tych, które przenosimy z pokolenia na pokolenie, nawet jeśli już dawno przestały mieć sens.

Brokat, tęcza i serce

To książka, która wciąż lśni kolorami i magią, ale między wierszami przemyca coś ważnego. Że prawdziwa siła tkwi w sercu. Że przyjaźń potrafi zmieniać świat. I że nawet dzieci mogą obalić największy przesąd, jeśli tylko będą razem.

Świat, do którego chce się wracać

Bardzo lubię tę serię za lekkość, wyobraźnię, humor, ale też za to, że mówi o ważnych sprawach w sposób prosty i ciepły. Jeśli nie znacie jeszcze wcześniejszych tomów „Nauka latania i „Magiczne urodziny koniecznie po nie sięgnijcie.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🦄 Bo jeśli kiedyś baliście się czarnego kota, zrozumiecie czarnego jednorożca.

🌈 Bo pokazuje, jak łatwo wpaść w pułapkę przesądów i jak się z niej wyrwać.

👭 Bo siła przyjaźni naprawdę może zmienić świat.

✨ Bo jest pełna brokatu, tęczy i ważnych myśli.