Opublikowano

„Uważnik życiowy. Rozmowy z dzieckiem o śmierci.” „Psijaciele i wielka burza uczuć. Pierwsza pomoc w trudnych chwilach”,

„Uważnik życiowy. Rozmowy z dzieckiem o śmierci”
autorki – Edyta Sielicka, Agnieszka Kołodziejczyk-Królik
ilustracje – Dorota Kołodziejczyk
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN
wiek 2-8 lat

„Psijaciele i wielka burza uczuć. Pierwsza pomoc w trudnych chwilach”
autorka – Ewelina Supińska
ilustracje – Hubert Grajczak
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN
wiek 4-8 lat

Dziś dwie książki. Niby o czymś innym… a jednak spotykają się w bardzo ważnym miejscu. W miejscu, gdzie dziecko zaczyna zadawać trudne pytania o życie. I gdzie często zupełnie nie radzi sobie z trudnymi emocjami.

Książki dostałam od wydawnictwa PWN, honorarium zabieram w świat…

Pierwsza książka pomaga oswoić temat śmierci, spokojnie i bardzo konkretnie.

Pokazuje cykl życia: od nasiona fasoli, przez zwierzęta, aż po człowieka. Dziecko widzi, że życie ma swój rytm i że przemijanie jest jego częścią. To bardzo ważne, bo kiedy coś zostaje nazwane i wytłumaczone, przestaje być tak przerażające.

W książce pojawiają się też rzeczy, które dla dzieci często są tajemnicą: pogrzeb, znicze, kaplica, wieniec z napisem. Dzięki temu to, co zwykle budzi lęk, staje się zrozumiałe.

książkę kupisz tu:

To książka dwustronna.

Kiedy ją odwrócimy, pojawia się część dla rodzica, o tym jak rozmawiać z dzieckiem, kiedy rozmawiać i jak nazywać emocje, wszystko stosownie do wieku. Bardzo spokojne wsparcie dla dorosłego, który sam często nie wie, jak zacząć taką rozmowę.

Druga książka to historia o Fado z Psiej Doliny

Któremu świat nagle się zmienia.
Jego najlepszy przyjaciel i brat wyjeżdża do szkoły w innym mieście. Zostaje ogromna tęsknota.

Najpierw cicha. Potem coraz większa.

książkę kupisz tu:

Pojawia się smutek, rozpacz, w końcu także złość.

Nad głową Fado zbierają się ciemne chmury i sam nie bardzo wie, co z tym zrobić. Gubi się w tym, co czuje.

Na szczęście jest Koko. Przyjaciółka, która widzi, że Fado naprawdę sobie nie radzi. To ona prowadzi go do psiej psycholog. Tam Fado zaczyna rozumieć swoje emocje i uczy się, co zrobić, kiedy robi się w środku naprawdę ciężko.

Na końcu książki znajduje się także część dla rodzica, krótka, konkretna i bardzo pomocna. Pokazuje, jak rozmawiać z dzieckiem o tęsknocie, smutku i złości wtedy, kiedy w jego życiu pojawia się zmiana.

Dwie różne historie, ale bardzo blisko siebie.

Jedna książka pomaga dziecku zrozumieć, czym jest przemijanie.
Druga pokazuje, co zrobić z emocjami, kiedy coś w życiu nagle się zmienia.

A takich rozmów, wcześniej czy później, potrzebuje każde dziecko.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🌱 pomagają spokojnie oswoić temat przemijania
💬 uczą, jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach
🌧 pokazują, że smutek, tęsknota i złość są naturalne
📚 zawierają pomocne wskazówki także dla rodziców
❤️ wspierają dziecko wtedy, gdy w jego świecie pojawiają się trudne pytania i duże emocje

Opublikowano

Książki dla maluchów lepsze niż zabawki

„Jeden dzień”
„Jeden rok”
„Miasteczko Mamoko”
„Dawno temu w Mamoko”
„Mamoko 3000”
„Mamoko na litery”
„Mamoko na liczby”
„Pora na potwora”
autorzy – Aleksandra i Daniel Mizielińscy
wydawnictwo – DWIE SIOSTRY
wiek 1-6 lat

Uwielbiam te książki. Kiedy jeszcze prowadziliśmy księgarnię, miały u nas swoją własną półkę, bo książki Aleksandry i Daniela Mizielińskich to była dla mnie absolutna ekstraklasa ilustracji i pomysłów.
Otwierasz i od razu widzisz, że ktoś tu naprawdę ma ogromną wyobraźnię, taką która potrafi z jednej strony zrobić mały wszechświat.

Książki dostałam od Wydawnictwa Dwie Siostry, honorarium pakuje do walizki…

Kilka dni temu premierę miała ich najnowsza książka

„Jeden rok”

Dla najmłodszych, przepięknie zilustrowana, pełna drobiazgów, scenek i historii ukrytych na każdej stronie. Ogląda się ją powoli, a kiedy dochodzi się do końca, pojawia się w głowie „wow… ile tu się dzieje”.
wiek 1-3 lata

książkę kupisz tu:

„Jeden dzień”

Niby zwykły dzień, który nagle okazuje się niezwykłą przygodą. Od otwarcia oczu malucha, aż do późnego wieczora.
wiek 1-3 lat

książkę kupisz tu:

„Miasteczko Mamoko”

Klasyk nad klasykami najlepsza wyszukiwanka świata. Pełna tajemnic, bohaterów, podróży i miliona zaskoczeń.
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Dawno temu w Mamoko”

Podróż przez historię z setkami szczegółów do wypatrzenia.
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko 3000”

A tu robimy wielki skok do roku trzytysięcznego
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko na litery”

Znajdź wszystko na literę…
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko na liczby”

A ten trzy głowy smok to ile ma głów?…
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Pora na potwora”

No, musicie przyznać, że to najlepsza zabawa na świecie.
wiek 1-4 lata

książkę kupisz tu:

P.S. Niedawno było też wznowienie

„Miasto tańczącego karpia”

daję znać, bo to moja wielka miłość i odkrycie.

książkę kupisz tu:

Opublikowano

„Feluś i Gucio oswajają strachy”

„Feluś i Gucio oswajają strachy”
autorka – Katarzyna Kozłowska
ilustracje – Marianna Schoett
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 2-5 lat

Czasem największe potwory nie mieszkają pod łóżkiem. Mieszkają w głowie dziecka…

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Nasza Księgarnia

Ta książka nie udaje, że wystarczy powiedzieć „nie ma się czego bać”, żeby wszystko zniknęło. Ona nie lekceważy strachu i nie próbuje zamieść go pod dywan. Zatrzymuje się przy nim. Przygląda mu się uważnie. Traktuje go poważnie.

książkę kupisz tu:

Tu jest strach przed rozstaniem.

Przed rozstaniem z rodzicem.
Przed ciemnością.
Przed potworami, które rosną w wyobraźni.
Przed nowym miejscem.
Ale też przed tym, że gdy pojawia się rodzeństwo, coś zaczyna dziecko niepokoić.
Są też złe sny, które przychodzą nocą bez zaproszenia.

To wszystko jest prawdziwe. To dokładnie to, czym żyje maluch tu i teraz.

To prosta historia

Nazywa lęk i pokazuje, co można z nim zrobić. Nie obiecuje, że strach zniknie od razu. Nie daje magicznych rozwiązań. Pokazuje małe kroki. Pokazuje, że kiedy lęk zostaje nazwany, przestaje być tak ogromny.

I nagle okazuje się, że największe potwory można oswoić.

Ta seria wspiera codzienność dziecka.

Pozostałe części równie mądrze towarzyszą najmłodszym:

„Feluś i Gucio poznają emocje”uczy rozpoznawać i nazywać emocje.

książkę kupisz tu:


„Feluś i Gucio wiedzą, jak się zachować” pokazuje, jak zachować się w różnych sytuacjach społecznych.

książkę kupisz tu:

„Feluś i Gucio idą do przedszkola” pomaga delikatnie przejść przez pierwsze rozstania i odnaleźć się w nowym miejscu.

książkę kupisz tu:

„Feluś i Gucio grają w historyjki” (autorzy – Marcin Dudek, Magdalena Król) zamienia rozmowę o świecie w zabawę, gra sprawdzi się od 4 roku życia

grę kupisz tu:

To prawdziwa codzienność malucha.

Przedszkole.
Noc.
Mama wychodząca z sali.
Nowe rodzeństwo.
Trudne emocje.

Nie abstrakcja. Nie wydumane problemy. Tylko życie. Małe, dziecięce, bardzo prawdziwe.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🌙 bo nie mówią „nie ma się czego bać”, tylko traktują strach poważnie
🧸 bo pokazują, co można zrobić z lękiem
💛 bo dotykają dokładnie tego, czym żyje maluch tu i teraz
🏡 bo wspierają w rozstaniach i zmianach
📖 bo pomagają dziecku poczuć się zrozumianym

Opublikowano

„Jak dobrze mi z tobą”, „Jestem wdzięczny, że cię mam”

„Jak dobrze mi z tobą” oraz „Jestem wdzięczny, że cię mam”
autorka – Anna Paszkiewicz
ilustracje – Natalia Juszczak,
wydawnictwo – WILGA
wiek 0–3 lata

Wiecie, że czytałam takie książki, kiedy byłam w ciąży. Na głos. Do brzucha. Robiłam to troszkę z praktycznego powodu, potrzebowałam spokoju i powtarzalności, czegoś, co mnie wyciszało. Ale też po to, żeby nawiązać pierwszą, bardzo prostą relację z dzieckiem, jeszcze zanim się poznaliśmy.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium w części oddam mojemu maluszkowi, który już jest bardzo duży…

I dokładnie w tej przestrzeni mieszczą się te dwie książki z serii „Przytulanki”. Świetnie sprawdzają się dla maluchów już od pierwszych dni życia, a później równie dobrze działają jako spokojne wyciszenie dla trzylatków. Są o bliskości, tej najprostszej, codziennej, niewymagającej wielkich słów.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Dwie historie, jedno „razem”

Każda z nich opowiada o bliskości, ale w trochę inny sposób. Jedna pokazuje miłość rodzica do dziecka przez relację dwóch pingwinków i zwykłe, codzienne bycie razem. Druga mówi o wdzięczności za wspólne „razem” i o przyjaźni, w której szop i kaczuszka są obok siebie w codziennych chwilach.

Rymy, które prowadzą głos

To są rymowane historie, dlatego czyta się je gładko i spokojnie. W ciągu dnia albo wieczorem, kiedy przychodzi moment na wyciszenie. Rymy pomagają złapać rytm i sprawiają, że ten sam tekst można czytać wiele razy, bez zmęczenia i bez poczucia, że robimy w kółko to samo.

Skarpetka też jest okej

I nie ma znaczenia, czy dziecko słucha od początku do końca. Czasem w połowie zaczyna interesować się własną skarpetą i to absolutnie w niczym nie przeszkadza. Ten głos i ta bliskość robią swoje.

Kolory, które wyciszają

Ilustracje są spokojne, w pastelowych kolorach. Dzięki nim te książki dobrze sprawdzają się wieczorem, kiedy naprawdę zależy nam na tym, żeby dzień się wyciszył, a nie rozkręcał na nowo.

Historie, które zostają na dłużej

I często jest tak, że takie książki zostają z dzieckiem na dłużej. Nawet wtedy, gdy już się ich nie czyta, stoją na półce jako pamiątka wspólnych wieczorów, znanego głosu i czasu razem. Dla starszego dziecka bywają później kawałkiem dzieciństwa, takim dobrym, ciepłym wspomnieniem.

W serii znajdziecie jeszcze dwa tytuły: „Kocham cię w dzień i w nocy” oraz „Z tobą się uśmiecham”.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

✨ bo dają spokój i powtarzalność

💛 bo budują pierwszą relację, bardzo prostą i bardzo ważną

🌙 bo idealnie sprawdzają się na moment wyciszenia

🎨 bo ilustracje nie pobudzają, tylko koją

🎁 bo to piękny prezent dla kogoś bliskiego albo po prostu dla siebie i swojego maluszka

Opublikowano

„Kłopot śmieciowy na placu budowy”

„Kłopot śmieciowy na placu budowy”
autor – Sherri Duskey Rinker
tłumaczenie – Joanna Wajs
ilustracje – AG Ford
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 2–5 lat

Kilka dobrych lat temu, kiedy jeszcze prowadziliśmy księgarnię, na półkach stała pierwsza część tej serii, a dzieciaki wpadały do nas jak małe tornada. „Proszę pani, a ta książka o budowie? O tych maszynach, które zasypiają?”… pytały z błyskiem w oczach. Rodzice przychodzili, uśmiechali się i dodawali: „Podobno cała budowa idzie spać, tak?”…

Wpis powstał we współpracy płatnej z wydawnictwem Nasza Księgarnia

Ilustracje były naprawdę niezłe, ale ja wciąż zastanawiałam się, jaki to fenomen, że maszyny budowlane idą spać? „Dobranoc koparko, dobranoc betoniarko”… A jednak, po jakimś czasie pokochałam te maszyny. Z uśmiechem zaczynałam już poznawać po oczach, kto wpadał do księgarni „w temacie budowy”. I tak, znałam tę historię na pamięć, bez zająknięcia.

książkę kupisz tu:

Universum na kółkach

Dziś to już prawdziwa wielka seria, niezwykły świat, a wręcz całe universum. Najnowsza część „Kłopot śmieciowy na placu budowy” przenosi nas na przedmieścia, na ulicę, która stała się prawdziwym składowiskiem śmieci. Nikt tam nie mieszka, bo nie jest to miejsce, w którym chciałoby się spędzać czas. Ale maszyny nie odpuszczają! Koparka, śmieciarka, ciężarówka i cała ekipa postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce… znaczy w swoje łyżki, haki i platformy i zrobić porządek.

Pod kołderką snów

Historia jest prosta, ale dla małych fanów budowy to prawdziwa perełka. A na koniec, tak jak zawsze, wszystkie maszyny trafiają pod swoją kołderkę i idą spać. Obiecuję wam, rodzice, będziecie znać tę książkę na pamięć. Będzie wam się śniła po nocach. A wasze dzieci, za każdym razem gdy przyniosą książkę, będą miały błysk w oczach i powiedzą: „Mamo, tato, poczytaj jeszcze raz!”.

Klasyk budowlany

Ta seria to już klasyk, w wersji na kółkach, gąsienicach i z hałasem, który dzieciaki uwielbiają. No i po co mi to było… i teraz znów zakiełkowała myśl, że kiedyś otworzymy tę naszą księgarnię jeszcze raz. A wtedy cała budowlana seria wypełni nasze półki. Obiecuję.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌙 Bo maszyny budowlane, które idą spać, to fenomen, który od lat podbija serca dzieci.

🚧 Bo historia jest prosta, ale daje dzieciom radość, a rodzicom wspólne wieczory pełne uśmiechu.

📚 Bo to już klasyk, seria, która trwa od 10 lat i wciąż zachwyca nowych czytelników.

❤️ Bo to książki, które czyta się i recytuje z pamięci i które zostają w rodzinnych wspomnieniach na lata.

Opublikowano

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 2,5–5 lat
„Mopsorożek i fruliczki”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 6–9 lat

Zaczyna się niewinnie. Sklepik. Taki niepozorny. Ale kto raz przekroczy jego próg, ten już nigdy nie spojrzy na zwykłe życie tak samo. Bo w tym sklepiku każde dziecko może znaleźć swoje magiczne zwierzę. Takie, które nie tylko mówi, ale też rozumie. I zostaje z tobą na dobre i złe.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium przekażę moim magicznym kotom.

Dla młodszych dzieci to może być pierwsza książkowa przyjaźń. „Mopsorożek i Wakacyjna Przygoda” to opowieść o tym, że nawet jeśli leje jak z cebra, lato da się uratować. Wystarczy trochę wyobraźni i obecność kogoś bliskiego. Bo jak ma się przyjaciela, to żadna burza nie straszna.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Zwierzęta, które uczą i wspierają

A to tylko jedna z historii. W innych książkach z serii dzieci uczą się, że warto rozmawiać o troskach. Że nieśmiałość nie musi być barierą. Że bycie dobrym nie jest nudne, tylko odważne. Że warto próbować… jeszcze raz. Bo „Sklepik z magicznymi zwierzętami” to nie tylko Ala i Mopsorożek. To cała galeria małych bohaterów i ich zwierzaków. Panda, narwal, jamnik, kotka, lisek, słonik, a nawet mały dinozaur. Każdy z nich ma do opowiedzenia inną historię.

Magia, która dorasta razem z dziećmi

Wiecie, co jest naprawdę magiczne? To, że ten świat nie kończy się, gdy dziecko rośnie. On dorasta razem z nim. „Mopsorożek i fruliczki” to książka dla tych trochę starszych, samodzielnych czytelników, którzy nadal chcą wierzyć, że świat może być dobry. Ala (księżniczka) i Mopsorożek (mops z rogiem), ruszają na pomoc pierzastym fruliczkom. Jest przygoda, jest humor, są emocje. I to zdanie, które zostaje w głowie: warto pomóc, nawet jeśli to trudne.

Seria pełna ciepła i przyjaźni

To seria, która pokazuje, że świat może być trochę lepszy, jeśli ma się przyjaciela. Czasem puchatego. Czasem z rogiem. I że magia naprawdę istnieje… trzeba tylko dobrze się rozejrzeć. A może po prostu otworzyć książkę.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🦄 Bo to pierwsze spotkanie z książkową przyjaźnią, pełną emocji i magii.

🐾 Bo każde dziecko znajdzie tu swojego wyjątkowego zwierzaka, takiego na dobre i złe.

📚 Bo seria rośnie razem z czytelnikiem od 2,5 do 9 lat.

💖 Bo uczy odwagi, rozmowy o uczuciach i pokazuje, że bycie dobrym to wielka sprawa.

Opublikowano

„Wielka podróż Słonika”

„Wielka podróż Słonika”
autorka – Barbara Wicher
ilustracje – Marianna Jagoda
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 2–4 lata

To już trzecia część. Dla tych, którzy pokochali Słonika powrót do świata Leo będzie jak spotkanie ze starym przyjacielem. Dla tych, którzy dopiero zaczynają to idealne miejsce, by poczuć ciepło tej historii.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Dwukropek, honorarium przeznaczyłam na marzenia, które czekają w kolejce…

Leo leci z rodziną do Paryża. Samolotem. Podróż pełna ekscytacji, planów i wielkich miejsc. Wieża Eiffla, muzeum, ulice pełne świateł i nowości. Ale dla Leo najważniejsze jest coś zupełnie innego. W jego sercu cicho dojrzewa pragnienie… Zobaczyć prawdziwego słonia. I choć nie mówi o tym wiele, ta myśl nie odstępuje go ani na krok. To marzenie niesie nas przez całą opowieść, między kolejnymi punktami podróży, między zachwytem a niepewnością.

książkę kupisz tu:

Oswajanie świata

Ale ta książka to nie tylko historia o oczekiwaniu. To także opowieść o bezpieczeństwie. Bo każdy z nas ma coś, co sprawia, że świat staje się bardziej oswojony. Dla jednych to rytuał, dla innych ulubiony koc. Dla Leo, to Słonik. Przytulanka, która jest z nim zawsze. Kiedy się boi. Kiedy tęskni. Kiedy czeka.

Czułość w słowach i obrazach

Barbara Wicher pisze o dziecięcych emocjach z niezwykłą delikatnością. Bez patosu, bez banałów, za to z uważnością, którą się czuje w każdym zdaniu. Przepiękne ilustracje Marianny Jagody miękko otulają tę historię jak kocyk. Dzięki tej książce poznajemy też trochę Paryż. Jest piękna wieża Eiffla, są obrazy w muzeum, jest miasto, które pulsuje życiem. A jednak najgłośniejsze jest to jedno, ciche pragnienie. Nie zdradzę, czy Leo spotyka słonia, ale zdradzę, że ten moment, kiedy już przychodzi… zostawia ślad. ❤️

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🧸 Bo Słonik to coś więcej niż przytulanka, to bezpieczny świat, który dziecko zabiera ze sobą

✈️ Bo podróż do Paryża pokazuje, jak wielkie mogą być małe emocje

📖 Bo Barbara Wicher pisze z taką uważnością, że chce się czytać i czytać

Opublikowano

„Kawa z mamą”

„Kawa odkrywa emocje”
„Kawa szuka miłości”
„Kawa i przyjaciele”
„Kawa obserwuje tatę”
„Kawa z mamą”
autorka – Anna Załęcka
ilustracje – Magda Pakiet
wydawnictwo – NEVERENDING STORE ANNA ZAŁĘCKA
wiek 2–6 lat

Na pierwszy rzut oka to tylko pies. Kawa. I królik i alpaka. Ale kiedy otwierasz książki o Kawie, szybko orientujesz się, że to nie jest zwykła seria o zwierzątkach. To opowieści o rodzinie, która żyje w baśniowej krainie… i jednocześnie zupełnie obok nas. W ich przygodach rozpoznajemy własne emocje, napięcia i pytania. A także to, co najbardziej potrzebne: czułość, bliskość, uważność.

Książki dostałam od autorki, honorarium wpada do skarbonki „na wakacje”

Seria „KawaAnny Załęckiej to pięć książek, które, każda z osobna i wszystkie razem, pokazują dziecku, czym jest więź. Jak wygląda uważność rodzica. Co to znaczy być blisko, ale nie narzucać się. Jak akceptować emocje i jak mówić o miłości bez banałów. To proste historie z dużą przestrzenią na rozmowę, na wspólne bycie i słuchanie. A jednocześnie pełne treści, które zostają w głowie i w sercu.

tę książkę i pozostałe z serii kupisz tu:

Kiedy nie wszystko idzie idealnie

W najnowszym tomie, „Kawa z mamą”, bohaterowie wyruszają na rodzinne ognisko w Lesie Wspomnień. Mama wszystko przygotowuje z troską… ale jak to bywa z planami, nie wszystko idzie idealnie. I właśnie wtedy wydarza się to, co najważniejsze. Dzieci uczą się zaufania, a mama pokazuje, że dom to nie tylko miejsce, to obecność, czułość, pewność, że ktoś zawsze cię znajdzie. Nawet jeśli się zgubisz.

Książka, która działa bez efektów specjalnych

Tekst jest prosty, spokojny, obrazowy. Ilustracje jasne, nastrojowe, pełne miękkiego światła, idealnie oddają emocje ukryte między słowami. Dziecko rozumie, rodzic czuje. I oboje mają o czym rozmawiać po lekturze.

Inne tomy, inne ważne lekcje

Wcześniejsze części pozwalają jeszcze lepiej wejść w ten świat:

„Kawa obserwuje tatę” to historia o codziennych gestach, które mówią więcej niż słowa.

„Kawa odkrywa emocje” pomaga zrozumieć i zaakceptować własne uczucia, bez oceniania.

„Kawa szuka miłości” zamienia filozofię w przygodę z czułym przesłaniem o tym, że miłość nie zawsze krzyczy, ale zawsze jest.

„Kawa i przyjaciele” przypomina, że prawdziwa przyjaźń to nie tylko wspólne śmiechy, ale też obecność w trudniejszych chwilach.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐾 Bo to nie jest zwykła seria o zwierzątkach, to opowieści o bliskości

🌿 Bo uczą mówić o emocjach z delikatnością i bez banałów

🕯️ Bo działają spokojem i prostotą, bez efektów specjalnych

👨‍👩‍👧‍👦 Bo to książki, które tworzą przestrzeń na wspólne bycie i rozmowę

Opublikowano

„To ja, Gucio”

„To ja, Gucio. Okulary”
„To ja, Gucio. Myję zęby”
„To ja, Gucio. Dobranoc”
autorka – Agnieszka Sobich
ilustracje – Ewelina Protasewicz
wydawnictwo – WILGA
wiek 1-3 lat

Nie oszukujmy się, książki dla maluszków muszą być odporne na wszystko. Na rzucanie, podgryzanie, ślinę i znikające strony. A jeśli jeszcze przy tym będą wspierać codzienne rytuały i łapać kontakt z maluchem ♥️, to mamy złoto. I właśnie takie są kartonówki z serii „To ja, Gucio”. Proste, ciepłe i bardzo dziecięce.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium zasiliło skarbonkę z napisem „Wakacje w Norwegii”…

Gucio nie jest superbohaterem, nie rozwiązuje zagadek, nie fruwa. Gucio myje zęby, szykuje się do snu i… nosi okulary. Czyli robi dokładnie to, co robią (albo mają robić) nasze dzieciaki. I właśnie dlatego te książki mają dużą szansę stać się ulubioną serią najmłodszych, bo są po prostu o nich. Bez zbędnych ozdobników, ale z czułością.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Trzy sprawy, które zna każdy maluch

Seria składa się z trzech części, a każda z nich to osobna, ważna sprawa:

👓 „To ja, Gucio. Okulary” to bardzo wspierająca opowieść dla dzieci, które dopiero zaczynają nosić okulary. Dla wielu maluchów to niełatwy temat, okulary są obce, przeszkadzają, wyróżniają. Ale Gucio nosi je z dumą, zwyczajnie i naturalnie. Ta książka nie przekonuje na siłę, ona pokazuje, że to normalne. I to często wystarczy.

🪥 „To ja, Gucio. Myję zęby” – temat rzeka. Gucio nie tłumaczy, czemu trzeba, nie wykłada o próchnicy. Po prostu bierze szczoteczkę i myje. Dzieci to łapią, bo nie ma nic lepszego niż bohater, który robi dokładnie to, co ja… tylko że w książce. Świetna do wprowadzenia porannej i wieczornej rutyny, bez jęków i negocjacji.

🌙 „To ja, Gucio. Dobranoc” to typowa książka „na koniec dnia”, spokojna, rytmiczna, z rytuałem zasypiania w tle. Gucio ubiera piżamkę, przytula się, dostaje buziaka i… już. To taka książeczka, którą można czytać szeptem. Uspokaja, wycisza i pomaga zamknąć dzień.

Idealne na małe rączki (i buźki)

Wszystko to zamknięte w bezpiecznych, kartonowych stronach, z ilustracjami, które nie krzyczą kolorami i nie przebodźcowują. Prosty tekst, dużo przestrzeni, zero chaosu. Idealne na małe rączki, które dopiero uczą się, jak się przewraca strony. Albo jak się je gryzie 😉

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

💛 Bo wspierają, nie moralizują, pokazują zamiast tłumaczyć

💛 Bo to książki stworzone do rytuałów: snu, higieny, codzienności

💛 Bo są bezpieczne, estetyczne i naprawdę „dla maluszków”

💛 Bo dają dzieciom poczucie, że są widziane i rozumiane

Dajcie znać, jak wam się podobają ♥️

Opublikowano

„Ja kłębuszek, ty niteczka”, „Moje dłonie, twoje skrzydła”

„Ja kłębuszek, ty niteczka”
„Moje dłonie, twoje skrzydła”
autor – Alberto Pellai
tłumaczenie – Dagmara Budzbon-Szymańska
ilustracje – Ilaria Zanellato
wydawnictwo – ESPRIT KIDS
wiek 2-5 lat

Znasz to uczucie, kiedy patrzysz na swoje dziecko i myślisz: „Jak to możliwe, że kiedyś mieściło się w jednej dłoni, a teraz…?”

Książki dostałam od Wydawnictwa Esprit Kids, a honorarium przeznaczyłam na sznurek i papier. Będzie latawiec, może jeszcze chwilę poleci obok mnie…

„Ja kłębuszek, ty niteczka” i „Moje dłonie, twoje skrzydła” to dwie czułe opowieści, które tak trafnie nazywają to, czego na co dzień nie umiemy ubrać w słowa. Jedna dla mamy, druga dla taty. Jedna o kłębuszku, druga o skrzydłach. Obie o tym samym, o tej cichej, wzruszającej prawdzie, że dzieci rosną. Że odchodzą. Ale też… że zawsze zostają.

Mama mówi: jestem kłębkiem, z którego powstałeś.

Każdym spojrzeniem, każdą bajką na dobranoc, każdym „kocham cię” o świcie, widzę jak moja niteczka staje się coraz dłuższa, coraz bardziej własna, aż w końcu wije się w stronę świata.
To boli. Ale to też największy zachwyt.

Tata mówi: moje dłonie to twoje skrzydła.

To nimi uczyłem cię chwytać, wspinać się, puszczać ster. I kiedyś będziesz gotowy, by polecieć.
A ja… będę. Z sercem pełnym dumy. I tęsknoty.

Nie będę owijać w bawełnę

Będziecie płakać przy tych książkach rzewnymi łzami, a dzieci będą patrzeć na was ze zdumieniem. Bo te książki to prawdziwy rollercoaster dla rodzica, który widzi upływający czas, nawet jeśli dopiero zaczyna tę drogę. To książki, które mówią za nas. Zamiast banałów i frazesów, miękki wiersz, czułość i prawda.

Czytasz i masz wrażenie, że ktoś mówi za ciebie.

Jakby wyciągał ci z duszy te wszystkie „kocham cię”, bez wielkich słów, bez fanfar, po prostu
To nie są tylko książki do przeczytania. To książki do zatrzymania się, do przytulenia, do schowania na zawsze.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🧶 Bo uczą mówić o miłości bez patosu, prosto, ale głęboko.
🪁 Bo przypominają, że każda chwila z dzieckiem to coś, co już nie wróci, ale zostanie w nitce, skrzydle, pamięci.
💌 Bo dają słowa tam, gdzie milczymy ze wzruszenia.
🎁 Bo to najlepszy prezent na Dzień Mamy i Dzień Taty, taki, który się czyta razem.
👨‍👩‍👧 Bo niech każde dziecko usłyszy kiedyś te słowa od mamy. I niech każdy tata przeczyta je choć raz na głos.