Opublikowano

„Szkoła magicznych zwierząt. Bravo, bravissimo”

„Szkoła magicznych zwierząt. Bravo, bravissimo”
autorka – Margit Auer
tłumaczenie – Agata Janiszewska
ilustracje – Nina Dulleck
wydawnictwo – DEBIT
wiek 7–12 lat

Naprawdę ją uwielbiam. Z całego serca. To jest moja ukochana seria dla dzieci. Taka, którą się poleca z błyskiem w oku, bo wiesz, że dziecko dostanie coś więcej niż tylko fajną historię. Bo to nie jest tylko seria o szkole i magicznych zwierzętach. To opowieść o dzieciakach, które potrzebują kogoś, kto je naprawdę zrozumie. I wtedy pojawiają się one… zwierzęta. Magiczne, mówiące, niezwykle lojalne. Zawsze w tym właśnie momencie, kiedy są najbardziej potrzebne.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Debit, honorarium ląduje w skarbonce „na wakacje”…

Wszystko dzieje się w szkole, zwyczajnej, trochę zwariowanej, pełnej codziennych trosk, tajemnic i relacji. Ale w tej zwyczajności kryje się coś magicznego. Coś, co zostaje w sercu długo po przeczytaniu ostatniej strony.

książkę kupisz tu:

Trzynasty tom, czyli własny przebój i wielkie wyzwanie

W najnowszej, trzynastej części „Bravo, bravissimo” dzieciaki z klasy pani Cornfield mają do wykonania nietypowe zadanie: stworzyć własną wersję hitowego przeboju popularnego zespołu. Pomysł brzmi świetnie, ale zderzenie z rzeczywistością bywa trudne. Nie każdy czuje się gwiazdą, nie każdy umie śpiewać, nie każdy chce się wychylać. To książka o odwadze bycia sobą, o pracy zespołowej i o tym, że można zabłysnąć nawet wtedy, gdy robi się coś po swojemu.

Cichy wątek, który zostaje

Ale jest też drugi, cichszy wątek. Bardzo poruszający. Oliwer przeżywa trudny czas, jego babcia ma zamieszkać w domu spokojnej starości. To dla chłopca ogromny smutek, żal, którego nie da się łatwo wyrazić. I właśnie wtedy pojawia się on… magiczny kogut. Niezwykły przyjaciel, który ma być wsparciem, gdy wszystko inne się chwieje.

Emocje i magia w idealnych proporcjach

Margit Auer znowu zrobiła coś pięknego, połączyła emocje z przygodą, śmiech ze łzami, codzienność z magią. I nie przesadziła ani odrobinę. Jeśli wasze dzieci znają tę serię, nie muszę wam nic więcej mówić. A jeśli nie, to zazdroszczę, że wszystko dopiero przed nimi.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🎵 Bo pokazuje, że nie trzeba być gwiazdą, żeby zabłysnąć.

🐓 Bo magiczny kogut przychodzi dokładnie wtedy, kiedy powinien.

📖 Bo to seria, która wzrusza, śmieszy i daje dzieciom przestrzeń do bycia sobą.

✨ Bo z pozoru zwyczajna szkoła może być miejscem najpiękniejszych przemian.

Opublikowano

„Gol to nie wszystko. Twoja książka o piłce nożnej”

„Gol to nie wszystko. Twoja książka o piłce nożnej”
autor – Jakub Rzedzicki
ilustracje – Silvère Tricoire
wydawnictwo: ZNAK EMOTIKON
wiek 7–12 lat

Okej, przyznaję, wzięłam tę książkę z lekkim dystansem. Bo wiecie… książka o piłce nożnej napisana przez dziesięciolatka? Myślałam, że będzie jakaś relacja z meczu w telewizji: „akcja, podanie, strzał, gol”. Zero życia. A tymczasem Jakub Rzedzicki zrobił coś, co nie udaje się nawet dorosłym autorom, napisał książkę, którą się czyta jak rozmowę z kumplem z boiska. Tyle że ten kumpel wie o piłce wszystko… i umie o niej opowiadać tak, że człowiek się śmieje, kiwa głową i zaczyna myśleć, że chyba sam zostanie bramkarzem.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Znak Emotikon, honorarium wędruje do koperty z napisem: „Norwegia – lato 2025”

„Gol to nie wszystko” to książka, w której nie ma miejsca na nudę. Kuba opowiada o piłce z luzem, żartem i serduchem. Dziadek był sędzią, tata grał zawodowo, więc chłonął futbol od dziecka. Ale nie serwuje nam tej wiedzy z zadęciem, raczej z energią gościa, który wie, że piłka to coś więcej niż liczby i statystyki.

książkę kupisz tu:

Konkrety, ciekawostki i historia

Są tu konkretne rozkminy, kto za co odpowiada na boisku? Dlaczego pomocnik jest ważniejszy niż się wydaje? Po co drużynie boczny obrońca? Do tego dochodzą ciekawostki, ile strojów mają piłkarze, jak wygląda życie sędziego, kim właściwie jest ten dwunasty zawodnik. A nawet, uwaga, historia samej piłki. Jak wyglądała kiedyś, z czego ją robiono i czemu bardziej przypominała narzędzie tortur niż sportowy sprzęt. Że kibic to więcej niż gość w szaliku, to dusza stadionu. A stroje? No cóż, przygotujcie się na kilka niespodzianek… tu wszystko ma swoją opowieść.

Książka, którą można… dopisać

Dzieciaki znajdą tu nie tylko odpowiedzi na milion pytań, ale też miejsce na własne notatki i rysunki. Można zaprojektować swoją drużynę, wymyślić nową taktykę albo stworzyć koszulki marzeń. I to wszystko w klimacie: „hej, chodź, pokażę ci coś fajnego”.

Po tej książce wszystko się może zdarzyć

Dla dzieci, które już kopią, to jak pogadanka w szatni z najlepszym kolegą. Dla tych, które się jeszcze zastanawiają, idealny wstęp do świata futbolu. A dla rodziców? Ostrzegam, po tej książce możecie mieć w domu nowego piłkarza. Albo sędziego. Albo kibica z megafonem. Bo serio, gol to tylko początek.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

⚽ Bo napisał ją dziesięciolatek z pasją, której może pozazdrościć niejeden dorosły.

📚 Bo czyta się ją jak rozmowę z kumplem, nie jak nudny podręcznik.

🔍 Bo pełna jest faktów i ciekawostek, które rozjaśniają nawet najbardziej zawiłe tajniki gry.

🎨 Bo zostawia miejsce na kreatywność, własne notatki, drużyny, koszulki, taktyki.

💥 Bo piłka nożna to coś więcej niż strzały na bramkę, to cały świat, który Kuba pokazuje z uśmiechem i sercem.

Opublikowano

„Przygody logiczne”

„Przygody logiczne. Tajemnica mumii”
„Przygody logiczne. Agent Artur w dżungli”
autorzy – Russell Punter, Martin Oliver
tłumaczenie – Paulina Kielan
ilustracje – Fabiano Fiorin, Paddy Mounter
wydawnictwo – PAPILON
wiek 6–9 lat

Są książki, które się czyta… i są książki, w których się bierze udział. I właśnie o takich dziś będzie. Bo „Przygody logiczne” to seria, która nie tylko opowiada historię, ale ciągnie czytelnika za rękaw i mówi: No dalej, ruszamy! Czas na zagadkę!.

Książki dostałam od Wydawnictwa Papilon. Na co poszło honorarium? To już tajemnica operacyjna.

Najważniejsze jednak jest to, że nie są to książki, które się dziecku podsuwa z nadzieją, że przeczyta. To są książki, które się wręcza jak legitymację agenta. Z misją, z emocją, z wciągnięciem w śledztwo tak intensywne, że dzieci nie zauważają, że… właśnie przeczytały całą książkę. I że przy okazji poćwiczyły logiczne myślenie, wytrwałość i czytanie ze zrozumieniem. Sprytne, prawda?

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Skarby, hieroglify i zagadka ukrytej komory

W „Tajemnicy mumii” cofamy się do starożytnego Egiptu, żeby rozwiązać zagadkę ukrytej komory. Jest klimat, są hieroglify, skarby, jest nawet skarabeusz. Po drodze można się sporo nauczyć o egipskich zwyczajach, wszystko to wplecione jest w przygodę.

Tajna misja, podejrzane typki i pies Trop

„Agent Artur w dżungli” to wybuchowa mieszanka tajnej misji, podejrzanych typków i pewnego psa, który, jak na Tropka przystało, tropi. Czytelnik pomaga bohaterom, szuka rozwiązań, rozgryza kody i naprawdę nie ma tu miejsca na nudę.

Czytanie, które wciąga jak gra

Mamy tu wszystko, co trzeba, żeby dzieciaki nie tylko usiadły do książki z zapałem, ale żeby nie dało się ich od niej oderwać. Duże litery dla tych, którzy dopiero się rozczytują, krótka, trzymająca w napięciu opowieść i mnóstwo miejsc, w których trzeba naprawdę… użyć głowy. Nie dość, że trzeba przeczytać, to jeszcze trzeba kombinować. Ale spokojnie, poradzą sobie z tym doskonale.

Uwaga, śledztwo w toku!

Aha… i jeszcze jedno. Gdy usłyszycie z pokoju: Mamo, możesz nie przeszkadzać? Ja tu rozwiązuję sprawę mumii”, to nie martwcie się. To tylko książka. Albo raczej… aż książka.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🕵️ Idealna dla młodych detektywów i detektywek, którzy lubią akcję i zagadki

📖 Pomaga dzieciom rozczytywać się bez przymusu, z emocją i misją

🧠 Rozwija logiczne myślenie, koncentrację i wytrwałość

🎲 Wciąga w historię tak, że nie da się przerwać w połowie

🌍 Przemyca wiedzę i to w najlepszy możliwy sposób

Opublikowano

„Warszawa. Przewodnik dla dużych i małych”

„Warszawa. Przewodnik dla dużych i małych”
autorka – Małgorzata Ruszkowska
ilustracje – Przemek Liput
wydawnictwo – WYDAWNICTWO LITERACKIE
wiek 6–100 lat

To nie jest książka, którą czyta się od deski do deski, to książka… w której się znika. Wystarczy otworzyć ją na dowolnej stronie i już jesteś. W cieniu olbrzymich lip Łazienek. Wśród stukotu tramwajów. Gdzieś między muralem, a śladem dawnego getta. I nagle orientujesz się, że nie jesteś tylko turystą. Że chcesz zostać tu na dłużej…

Książkę dostałam od Wydawnictwa Literackiego, a honorarium trafia do skarbonki z napisem „wolność i wiatr we włosach”…

Małgorzata Ruszkowska nie prowadzi nas za rękę, ona zostawia tropy. Czasem cicho szepcze stary mur, czasem brzęczy eksperyment z Centrum Nauki Kopernik. Po chwili przysiadasz przy Chopinie, serio, grające ławki to tylko przedsmak. To przewodnik, który działa jak mapa ukrytego świata. Fakty? Są, rzeczowe, precyzyjne, bez infantylizacji. Ale zarazem jest tu miejsce na zdziwienie. Jakby mówiła: „Spójrz uważnie. To tylko róg ulicy. Ale czy aby na pewno?”

książkę kupisz tu:

Miasto na cztery pory roku

Warszawa zmienia się z kalendarzem. Wiosną spotykamy Syrenkę i błądzimy po Starym Mieście w poszukiwaniu śladów legend i historii. Latem odkrywamy najfajniejsze place zabaw, te ukryte, pomysłowe, zaskakujące. Jesienią wchodzimy do Pałacu Kultury i zanurzamy się w ciszy Ogrodu Botanicznego. Zimą eksperymentujemy w Koperniku i spacerujemy Krakowskim Przedmieściem.

Warszawa z twarzą i uśmiechem

Ilustracje Przemka Liputa są jak notatki detektywa, niby zabawne, a jednak pełne szczegółów, których nie sposób zignorować. To one sprawiają, że Warszawa zyskuje twarz i to nie byle jaką. Czasem zaskoczoną, czasem zasłuchaną, czasem z łobuzerskim uśmiechem.

Nie przewodnik lecz zaproszenie

To nie jest przewodnik. To zaproszenie do tropienia duszy miasta. Nie pokazuje stolicy jako „miasta do zaliczenia”. Ona ją oswaja. Daje przestrzeń do błądzenia, pytania, odkrywania śladów, które codzienność zwykle przykrywa hałasem.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌳 Bo wystarczy otworzyć na dowolnej stronie i już tam jesteś

🧭 Bo zamiast trasy dostajesz tropy do samodzielnego odkrywania

🎨 Bo ilustracje Przemka Liputa są jak detektywistyczne szkice, zabawne, ale precyzyjne

🧪 Bo Warszawa tutaj to eksperyment, przygoda i cisza jednocześnie

📚 Bo to część niezwykłej serii „Przewodnik dla dużych i małych”

Opublikowano

„Polska. Przewodnik małego turysty. Od morza do gór”

„Polska. Przewodnik małego turysty. Od morza do gór”
autor – Marcin Przewoźniak
ilustracje – Olga i Janusz Baszczak
wydawnictwo – PAPILON
wiek 7–100 lat

Ahoj! Tu Ula! Drezyną, balonem i pieszo przemierzam Polskę! Zajrzałam do Białowieży, pokręciłam się po Mazurach, w Warszawie pomachałam Zygmuntowi na kolumnie, w Zakopanem zjadłam ser, a w Białymstoku, jak to w domu, rozpakowałam plecak. Ale nie jestem sama w tej podróży, towarzyszy mi książka, która rozbudza apetyt na przygodę i uczy, że Polska to nie tylko „tu byliśmy”, ale „tu musimy wrócić!”.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Papilon, a honorarium zainwestowałam w podróże małe i duże…

„Polska. Przewodnik małego turysty” to przewodnik inny niż wszystkie. Żaden tam nudziarz z datami i suchym opisem zabytków. To dziecięca opowieść o Polsce, pełna humoru, ciekawostek, tropów i przygód. Prowadzą nas po niej Karolina, Karol i jamnik Karambol, który najwyraźniej ma w łapach kompas i nieograniczoną wiedzę terenową.

książkę kupisz tu:

Góry, zjawy i krasnoludki

Zaczynamy od Łysej Góry, gdzie straszy. I od razu wiemy, że będzie się działo. Są zamki z duchami, zjawy z charakterem, najpiękniejsze trasy kajakowe, żubry w Białowieży, a nawet podróż kolejką wąskotorową. We Wrocławiu ruszamy tropem krasnoludków, a w Gnieźnie przypominamy sobie, gdzie to wszystko się zaczęło.

Od piernika do animacji

Przewodnik prowadzi nas też przez Gdańsk, pełen historii i statków, przez Kołobrzeg pachnący morzem i słońcem, przez Toruń, gdzie pachnie piernikiem i astronomią, aż po Bielsko-Białą, stolicę polskiej animacji. To właśnie tam powstawały kultowe bajki robione klatka po klatce… zupełnie jak nasz film

Mapy, zdjęcia i porady

Wszystko podane jest tak, że dzieci to chłoną. Są mapki, ilustracje, zdjęcia, śmieszne komentarze i bardzo konkretne porady co zobaczyć, gdzie pójść, co może zaciekawić nawet największego marudę. To książka, która naprawdę inspiruje do wyjazdu. Albo do rozmowy o Polsce. Albo do otworzenia mapy i planowania szlaku pełnego smoków, drezyn i żubrów.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

📚 Bo nie nudzi, a rozbudza apetyt na przygodę

🐾 Bo jamnik Karambol zna każdy zakątek Polski

🌲 Bo są tu zamki, zjawy, żubry i krasnoludki

📸 Bo ilustracje, zdjęcia i śmieszne komentarze trafiają do dzieci i dorosłych

🧭 Bo to idealny przewodnik na pierwszy (i każdy następny) raz

Opublikowano

„Co głowie wyjdzie na zdrowie. Mózg wie i o tym opowie”

„Co głowie wyjdzie na zdrowie. Mózg wie i o tym opowie”
autorka – Róża Hajkuś
ilustracje – Paweł Gierliński
wydawnictwo – CZYTALISEK
wiek 6–10 lat

Wszystko zaczyna się… od głowy. A dokładniej od mózgu. Tego, który nie tylko myśli, ale też czuje, marzy, analizuje i… ma sporo do powiedzenia. W tej książce nie jest sam, razem z sercem, nerkami, jelitem cienkim, trzustką i całą resztą rozgadanych narządów opowiada, co mu w neuronach gra, kiedy człowiek chce naprawdę dobrze się czuć.

A że towarzyszy im Róża, lekarka z powołania, autorka z pasji, to wiadomo… będzie zabawnie, mądrze i bez cienia nudy.

Książkę dostałam od Wydawnictwa CzytaLisek. Otrzymane honorarium przeznaczyłam na badania nad tym, czy mój mózg bardziej lubi sen, czy jednak czekoladę. Wyniki były niejednoznaczne…

Róża Hajkuś robi coś, co niewielu potrafi. Pisze o ciele i zdrowiu tak, że dzieci pękają ze śmiechu, a dorośli kiwają głowami z lekkim zawstydzeniem, że znowu siedzą z telefonem zamiast odpocząć. Bo ta książka to nie tylko śmieszna opowieść o tym, że mózg lubi spacery, przyrodę, sen i brokuły. To przede wszystkim przypomnienie, że nasze ciało nie jest maszyną tylko zespołem, który działa najlepiej wtedy, gdy traktujemy siebie z troską.

książkę kupisz tu:

Zero morałów

Zamiast tego rozdziały, które czyta się z uśmiechem i wzruszeniem. Jest o emocjach, że każda z nich jest potrzebna. Jest o przyjaźni, że bez niej mózg traci blask. I jest o tym, co niby wiemy, ale ciągle ignorujemy, że odpoczynek, ruch, sen i dobry obiad to nie fanaberie, tylko konkretne paliwo dla naszej głowy.

Rozgadana ekipa z wnętrza ciała

Śmieszne dialogi między mózgiem, sercem i resztą ciała, lekki styl, piękne ilustracje i ukryta w tym wszystkim czułość, to przepis na książkę, która działa. Dziecko dostaje nie tylko porcję wiedzy, ale też zgodę na to, żeby być sobą, zmęczonym, wesołym, smutnym, radosnym… prawdziwym.

I zostaje coś więcej.

Taka myśl, co się sączy cicho… Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko umiało dbać o siebie, nie zaczynaj od zakazów, zacznij od tej książki.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🧠 Bo pokazuje, że mózg to nie tylko narząd, ale nasz najlepszy przyjaciel

📚 Bo rozśmiesza dzieci i wzrusza dorosłych

👂 Bo zamiast morałów daje rozmowę… z jelitem, sercem i samym sobą

💛 Bo uczy troski do siebie, z humorem, czułością i wiedzą

Opublikowano

„Tappi. O wielkim wyścigu i jeszcze większym bałaganie”

„Tappi. O wielkim wyścigu i jeszcze większym bałaganie”
autor – Marcin Mortka
ilustracje – Piotr Sokołowski
wydawnictwo – SQN
wiek 5–9 lat

W Szepczącym Lesie dzieją się rzeczy dziwne, czarodziejskie i nie zawsze zgodne z planem. Brzmi znajomo? Właśnie dlatego lubię wracać do historii Tappiego, bo to nie bajka o idealnym świecie, tylko opowieść o tym, jak dobrze jest mieć kogoś, kto cię rozumie… nawet kiedy wszystko się sypie.

Książkę dostałam od Wydawnictwa SQN, honorarium wpadło do skarbonki na Norwegię… lecę szukać Tappiego i jego kucynki.

Tappi to nie heros od zadań specjalnych. To brodaty wiking, który częściej rozdaje ciepłe słowa niż ciosy toporem. W jego świecie ważniejsze są serdeczność, życzliwość i poczucie humoru. Nie dlatego sobie radzi, że jest silny. Dlatego, że jest mądry. Ciepły. I ma wokół siebie przyjaciół.

książkę kupisz tu:

Rozalka wśród skowronków

W najnowszej części trwają wielkie przygotowania do wyścigu. Chichotek w skowronkach, trasa prawie gotowa, a tu nagle pojawia się Rozalka, nowa kucynka, błyskotliwa, urocza i od razu robi wokół siebie spore zamieszanie. Ale nie wszystkim podoba się ten rozgardiasz.

W cieniu drzew czai się ktoś, komu ten cały gwar, bieganie i entuzjazm bardzo przeszkadza. I nie chodzi o marudnego sąsiada, tylko o… smoka. Takiego prawdziwego. Dużego. I zdecydowanie niezadowolonego.

Gdy wszystko się sypie

A żeby było jeszcze ciekawiej, zbliża się burza. I to taka nie tylko z piorunami, ale też z emocjami. Nagle wszystko się sypie, przyjaciele zaczynają się kłócić, robi się zamieszanie. Ale właśnie wtedy bohaterowie uczą się, co to znaczy być razem nie tylko wtedy, gdy jest fajnie. I że czasem największy bałagan potrafi przynieść coś naprawdę dobrego.

O emocjach bez nadęcia

Ta książka mówi o emocjach bez nadęcia. Że przyjaźń bywa trudna, ale warto ją naprawiać. I że czasem to, co wygląda jak bałagan, okazuje się najcenniejszą lekcją.

Dzieci dostaną opowieść pełną przygód, śmiechu i magii, a my, dorośli, chwilę refleksji o tym, jak bardzo każdy z nas potrzebuje być zauważony. Bo prawdziwi bohaterowie nie muszą nosić peleryn. Czasem wystarczy, że są obok, gdy naprawdę trzeba. Gorąco wam polecam całą serię.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌟 Bo wiking może być ciepły, a smok nie taki straszny, jak się wydaje.

🌟 Bo przypomina, że największy bałagan może nas wiele nauczyć.

🌟 Bo dzieci będą się śmiać, a dorośli wzruszać.

🌟 Bo Tappi uczy, że prawdziwa siła to empatia, uważność i przyjaźń.

Opublikowano

„Unicorn Academy. Legendarne Lato”

„Unicorn Academy. Legendarne Lato”
adaptacja tekstu – Mandy Archer
tłumaczenie – Marta Mortka

ilustracje – Lucy Truman
wydawnictwo – WILGA
wiek 6–10 lat

„Zobaczmy, co to za historia”

Czy ja wiedziałam, że jest coś takiego jak Unicorn Academy? Nie. Czy mój syn kiedykolwiek marzył, żeby jeździć na tęczowym jednorożcu i rozwiązywać magiczne zagadki w internacie? Też nie. Ale jestem mamą, a bycie mamą, zwłaszcza taką zakręconą na punkcie książek, to czasem odkładanie swoich gustów na półkę i mówienie „zobaczmy, co to za historia”...

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, a honorarium jak zwykle wydałam na coś zupełnie niemagicznego… czyli rachunki

No więc zobaczyłam. I wiecie co? Rozumiem te dzieciaki, które pokochały Akademię całym sercem. Bo to świat, który ma wszystko: przyjaźń, przygody, ukryte moce, magiczne stworzenia i ten nieodparty klimat, który sprawia, że chciałoby się tam być.

książkę kupisz tu:

Magia, przygoda i emocje

To nie tylko książki, jest też serial, ale to właśnie seria książek rozszerza ten świat poza ekran. I choć ja mam życie z dzieckiem, które kochało pociągi, kosmos i klocki, to wiem, że są dzieci, które właśnie takich historii najbardziej potrzebują. Magicznych, pełnych blasku i emocji.

Jak Harry Potter, tylko z brokatem 😉

Pewnie chcecie wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. No to proszę bardzo. Jest sobie wyspa, jest akademia, są jednorożce. Każda uczennica łączy się z jednym z nich, odkrywa swoje moce i przeżywa przygody, od których czasem zależą losy całego magicznego świata. Trochę jak Harry Potter, tylko z brokatem 😉

Tajemniczy kwiat i mroczna siła

Trzeci tom, Legendarne lato, zabiera nas do Akademii Jednorożców w czasie wakacji. Layla zostaje na wyspie, żeby pracować w bibliotece. Brzmi nudno? Tylko z pozoru, bo szybko trafia na tajemniczy kwiat, który uruchamia lawinę wydarzeń. Mroczna siła, zagrożenie dla Śnieżki (czyli jej jednorożca) i decyzje, które trzeba podjąć, zanim będzie za późno.

To już nie tylko historia o jednorożcach. To opowieść o odwadze, samotności i odpowiedzialności, tylko opowiedziana językiem dziecięcych marzeń.

To nie są książki, które podsunęłabym Jankowi, chociaż… gdyby ktoś dodał do nich tory kolejowe i analizę logiczną, to kto wie…

Ale ja je pokazuję, bo wiem, że są dzieci, które właśnie tego potrzebują. Tęczy, blasku, emocji i bohaterów.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🦄 Bo to seria, którą dzieci kochają całym sercem.

🌼 Bo „tajemniczy kwiat” może być początkiem wielkiej przygody.

💖 Dla rodziców, którzy chcą zrozumieć, co urzeka ich dzieci w brokacie i przyjaźni.

Opublikowano

„Wakacje z Koszmarkiem. Tunel w zaświaty”

„Wakacje z Koszmarkiem. Tunel w zaświaty”
autorka – Justyna Drzewicka
ilustracje – Marcin Minor, Ewa Minor
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 9–14 lat

Jeździliśmy kiedyś z przyczepą po Polsce. Szlakiem zamków. Jeden po drugim, każdy z historią, każdy z tajemnicą. Ale Krzyżtopór… Krzyżtopór był inny. I właśnie tam, w tych murach, zaczyna się historia „Wakacje z Koszmarkiem. Tunel w zaświaty”. Ale nie licz na spokojną opowieść.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, honorarium schowałam… na wszelki wypadek

Dojechaliśmy o zmroku. I nagle… informacja, za dziesięć minut rusza nocne zwiedzanie z pochodniami. Rzuciliśmy wszystko. Weszliśmy. I od pierwszego kroku czułam, że to nie będzie zwykłe zwiedzanie. Czułam spojrzenia zza ścian. Szepty z przeszłości. I ten chłód, który nie miał nic wspólnego z temperaturą. Ta książka jest dokładnie taka, jak Krzyżtopór nocą. Mroczna, fascynująca, pełna śladów po tych, którzy byli tu wcześniej.

książkę kupisz tu:

Rodzinna wyprawa z dreszczem

Lena, Kacper, ich szalona babcia, Marek i pies Malina wjeżdżają swoim zdezelowanym, lekko nawiedzonym autem do Krzyżtoporu. A z nimi sekret, legenda, niepokój. I druga rodzina, tym razem z zupełnie innej bajki. Baranowscy, celebryci gotowi na wszystko, by zdobyć ukryty skarb. Kiedy tunel zaczyna wciągać ludzi, a z cieni wychodzą postacie, o których nikt nie chce mówić głośno, robi się naprawdę niebezpiecznie. Bo są miejsca, w których lepiej nie zadawać pytań. A zamek zdecydowanie do nich należy.

Koszmarek wciąga!

Jest śmiech i groza. Tajemnica i historia. I ta emocja, która zostaje jeszcze długo po ostatniej stronie. Dla dzieciaków to będzie przygoda życia. Dla rodziców okazja, by znów poczuć ciarki. I kto wie… może spakujecie plecak i ruszycie ich śladem?

Ale pamiętaj

Tylko ostrzegam. Po tej książce spojrzysz na Krzyżtopór inaczej. I może lepiej nie planuj noclegu zbyt blisko. Bo naprawdę trudno potem o spokojny sen… Dla mnie Krzyżtopór to najbardziej tajemniczy zamek, jaki widziałam, żadnego innego nie czułam tak mocno. A wy? Byliście? Odważyliście się po zmroku?

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🔦 Bo zamek Krzyżtopór naprawdę istnieje i czeka na twoją wizytę.

🚗 Bo zdezelowane auto i nawiedzony pies to przepis na wybuchową historię.

🧭 Bo po tej książce już nigdy nie spojrzysz na legendy tak samo.

✨ Bo „Wakacje z Koszmarkiem” to śmiech, dreszcz i tajemnica… w idealnych proporcjach.

Opublikowano

„Dookoła świata. Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Ciao, Italia”

„Dookoła świata. Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Ciao, Italia”
autorka – Agnieszka Mielech
ilustracje – Magdalena Babińska
wydawnictwo – WILGA
wiek 7–11 lat

Twoje dziecko mówi, że nie lubi czytać? A może czyta wszystko, co mu wpadnie w ręce… i właśnie skończyło ostatni tom ulubionej serii? W obu przypadkach… daj mu Emi. To nie jest książka, która udaje przygodę. To książka, która staje się przygodą.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium przeznaczam na fundusz marzeń o Italii. Bo skoro Emi może, to ja też…

W nowym tomie Emi i Tajny Klub Superdziewczyn lądują w słonecznej Italii i od razu trafiają w sam środek tajemnicy. Bo jest zagadka. I być może… skarb. Są też sekrety, stare mury Werony, historia Romea i Julii. Jest rejs gondolą, taki, o jakim się marzy i wieczorne rozmowy pod gwiazdami. Jest Toskania, która potrafi zaczarować. Jest pizza w cieniu cyprysów i zaułki, które pachną jak wakacje. Ale najważniejsze… są przyjaciele. Dzieci, które się wspierają, spierają i uczą, że relacje to czasem największa przygoda.

książkę kupisz tu:

Nowa perspektywa

Seria Dookoła świata to nie tylko nowy kraj na mapie. To nowa perspektywa. To książki, po których dzieci zaczynają widzieć, że świat nie kończy się na ich klasie i placu zabaw. Że warto być ciekawym. Że odwaga nie zawsze oznacza wspinaczkę na dach, czasem wystarczy powiedzieć, co się czuje.

Zostaje na dłużej

„Ciao, Italia!” – polecam. Nie dlatego, że to książka o Włoszech. Tylko dlatego, że zostaje z dzieckiem na dłużej niż do ostatniej strony. I sprawia, że znowu zaczynają lubić czytanie.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

📖 Bo przygoda nie jest tutaj udawana, ona się naprawdę dzieje.

🌍 Bo Włochy pachną tu cyprysami, wakacjami i pizzą.

🧠 Bo poszerza horyzonty, geograficzne i emocjonalne.

👧👦 Bo dzieci znajdą tu bohaterów takich jak oni, odważnych, czasem zagubionych, zawsze ciekawych świata.

❤️ Bo przypomina, że przyjaźń to największa przygoda.

📚 Bo to historia, do której chce się wracać i która sprawia, że czytanie staje się przyjemnością.