Opublikowano

„Uważnik życiowy. Rozmowy z dzieckiem o śmierci.” „Psijaciele i wielka burza uczuć. Pierwsza pomoc w trudnych chwilach”,

„Uważnik życiowy. Rozmowy z dzieckiem o śmierci”
autorki – Edyta Sielicka, Agnieszka Kołodziejczyk-Królik
ilustracje – Dorota Kołodziejczyk
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN
wiek 2-8 lat

„Psijaciele i wielka burza uczuć. Pierwsza pomoc w trudnych chwilach”
autorka – Ewelina Supińska
ilustracje – Hubert Grajczak
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN
wiek 4-8 lat

Dziś dwie książki. Niby o czymś innym… a jednak spotykają się w bardzo ważnym miejscu. W miejscu, gdzie dziecko zaczyna zadawać trudne pytania o życie. I gdzie często zupełnie nie radzi sobie z trudnymi emocjami.

Książki dostałam od wydawnictwa PWN, honorarium zabieram w świat…

Pierwsza książka pomaga oswoić temat śmierci, spokojnie i bardzo konkretnie.

Pokazuje cykl życia: od nasiona fasoli, przez zwierzęta, aż po człowieka. Dziecko widzi, że życie ma swój rytm i że przemijanie jest jego częścią. To bardzo ważne, bo kiedy coś zostaje nazwane i wytłumaczone, przestaje być tak przerażające.

W książce pojawiają się też rzeczy, które dla dzieci często są tajemnicą: pogrzeb, znicze, kaplica, wieniec z napisem. Dzięki temu to, co zwykle budzi lęk, staje się zrozumiałe.

książkę kupisz tu:

To książka dwustronna.

Kiedy ją odwrócimy, pojawia się część dla rodzica, o tym jak rozmawiać z dzieckiem, kiedy rozmawiać i jak nazywać emocje, wszystko stosownie do wieku. Bardzo spokojne wsparcie dla dorosłego, który sam często nie wie, jak zacząć taką rozmowę.

Druga książka to historia o Fado z Psiej Doliny

Któremu świat nagle się zmienia.
Jego najlepszy przyjaciel i brat wyjeżdża do szkoły w innym mieście. Zostaje ogromna tęsknota.

Najpierw cicha. Potem coraz większa.

książkę kupisz tu:

Pojawia się smutek, rozpacz, w końcu także złość.

Nad głową Fado zbierają się ciemne chmury i sam nie bardzo wie, co z tym zrobić. Gubi się w tym, co czuje.

Na szczęście jest Koko. Przyjaciółka, która widzi, że Fado naprawdę sobie nie radzi. To ona prowadzi go do psiej psycholog. Tam Fado zaczyna rozumieć swoje emocje i uczy się, co zrobić, kiedy robi się w środku naprawdę ciężko.

Na końcu książki znajduje się także część dla rodzica, krótka, konkretna i bardzo pomocna. Pokazuje, jak rozmawiać z dzieckiem o tęsknocie, smutku i złości wtedy, kiedy w jego życiu pojawia się zmiana.

Dwie różne historie, ale bardzo blisko siebie.

Jedna książka pomaga dziecku zrozumieć, czym jest przemijanie.
Druga pokazuje, co zrobić z emocjami, kiedy coś w życiu nagle się zmienia.

A takich rozmów, wcześniej czy później, potrzebuje każde dziecko.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🌱 pomagają spokojnie oswoić temat przemijania
💬 uczą, jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach
🌧 pokazują, że smutek, tęsknota i złość są naturalne
📚 zawierają pomocne wskazówki także dla rodziców
❤️ wspierają dziecko wtedy, gdy w jego świecie pojawiają się trudne pytania i duże emocje

Opublikowano

Książki dla maluchów lepsze niż zabawki

„Jeden dzień”
„Jeden rok”
„Miasteczko Mamoko”
„Dawno temu w Mamoko”
„Mamoko 3000”
„Mamoko na litery”
„Mamoko na liczby”
„Pora na potwora”
autorzy – Aleksandra i Daniel Mizielińscy
wydawnictwo – DWIE SIOSTRY
wiek 1-6 lat

Uwielbiam te książki. Kiedy jeszcze prowadziliśmy księgarnię, miały u nas swoją własną półkę, bo książki Aleksandry i Daniela Mizielińskich to była dla mnie absolutna ekstraklasa ilustracji i pomysłów.
Otwierasz i od razu widzisz, że ktoś tu naprawdę ma ogromną wyobraźnię, taką która potrafi z jednej strony zrobić mały wszechświat.

Książki dostałam od Wydawnictwa Dwie Siostry, honorarium pakuje do walizki…

Kilka dni temu premierę miała ich najnowsza książka

„Jeden rok”

Dla najmłodszych, przepięknie zilustrowana, pełna drobiazgów, scenek i historii ukrytych na każdej stronie. Ogląda się ją powoli, a kiedy dochodzi się do końca, pojawia się w głowie „wow… ile tu się dzieje”.
wiek 1-3 lata

książkę kupisz tu:

„Jeden dzień”

Niby zwykły dzień, który nagle okazuje się niezwykłą przygodą. Od otwarcia oczu malucha, aż do późnego wieczora.
wiek 1-3 lat

książkę kupisz tu:

„Miasteczko Mamoko”

Klasyk nad klasykami najlepsza wyszukiwanka świata. Pełna tajemnic, bohaterów, podróży i miliona zaskoczeń.
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Dawno temu w Mamoko”

Podróż przez historię z setkami szczegółów do wypatrzenia.
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko 3000”

A tu robimy wielki skok do roku trzytysięcznego
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko na litery”

Znajdź wszystko na literę…
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko na liczby”

A ten trzy głowy smok to ile ma głów?…
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Pora na potwora”

No, musicie przyznać, że to najlepsza zabawa na świecie.
wiek 1-4 lata

książkę kupisz tu:

P.S. Niedawno było też wznowienie

„Miasto tańczącego karpia”

daję znać, bo to moja wielka miłość i odkrycie.

książkę kupisz tu:

Opublikowano

„Feluś i Gucio poznają cyferki”

„Feluś i Gucio poznają cyferki”
autorka gry – Justyna Kesler
ilustracje – Marianna Schoett
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 3-6 lat

Matematyka ma strasznie kiepską reputację. Kojarzy się z kartkówką i nagłym „Kowalski do tablicy”, a wtedy człowiek zapomina nawet, ile ma palców u ręki. Serio, w głowie pustka, w brzuchu supeł…

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Nasza Księgarnia…

A przecież prawdziwa matma może się zacząć dużo wcześniej. Na przykład wtedy, gdy dziecko pokazuje jeden nos, zakłada dwie skarpetki i przynosi trzy samochody, bo „ten też musi”. I właśnie w tym momencie wchodzi ten zestaw.

grę kupisz tu:

W pudełku jest 46 drewnianych elementów

z których powstaje 10 cyfr od 0 do 9. Każda cyfra składa się z kilku części z obrazkami, więc dziecko nie patrzy na suchy znak, tylko buduje go z konkretnych rzeczy. Jeśli układa pięć, to naprawdę musi mieć pięć elementów. Jeśli brakuje jednego, zaczyna się bardzo poważne śledztwo ;))

Zaczyna się od tego, że wysypujecie wszystko na dywan. Owszem, robi się mały chaos, ale czego się nie robi dla królowej nauk. Ktoś liczy na głos, ktoś się myli, poprawia, krzyczy, bo znalazł dinozaura… i nagle orientujesz się, że właśnie dzieje się matematyka. Tylko nikt jej tak nie nazwał… i to jest w tym najpiękniejsze.

To nie jest „nauka cyfr”

Mamy dwie zabawy, które są dokładnie opisane i według nich możecie się bawić. Ale przecież wiadomo, że najlepsze są te własne, może mniej doskonałe, ale wymyślone przez dziecko. Takie, w których pięć nagle staje się pięcioma krokami do kanapy albo pięcioma skokami jak kangur.

I jeszcze jedno, bardzo ważne, tu są ulubieni bohaterowie. A kiedy dziecko uczy się z kimś, kogo już lubi, kogo zna, wszystko wchodzi szybciej i lżej. To nie jest nauka cyfr, to jest zabawa z książkowym kumplem. A to zupełnie inna historia.

Niby drobiazg, a jednak

Drewno, prawdziwe, solidne i przyjemne dla małych rączek. Elementy są trwałe, dobrze wykonane, aż chce się je dotykać. I nawet taki drobiazg mnie ucieszył: w środku nie ma plastikowego worka, tylko papier. Niby nic, a jednak pokazuje, że ktoś to przemyślał. A ja takie rzeczy naprawdę zauważam.

Bardzo polecam na prezent. Dla siebie, do przedszkola.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🔢 bo prawdziwa matma zaczyna się od zabawy
🤍 bo to nie nudna nauka cyfr, tylko zabawa z książkowym kumplem
🌿 bo ktoś pomyślał też o ekologii, drewno i papier zamiast plastiku

Opublikowano

„Feluś i Gucio oswajają strachy”

„Feluś i Gucio oswajają strachy”
autorka – Katarzyna Kozłowska
ilustracje – Marianna Schoett
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek 2-5 lat

Czasem największe potwory nie mieszkają pod łóżkiem. Mieszkają w głowie dziecka…

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Nasza Księgarnia

Ta książka nie udaje, że wystarczy powiedzieć „nie ma się czego bać”, żeby wszystko zniknęło. Ona nie lekceważy strachu i nie próbuje zamieść go pod dywan. Zatrzymuje się przy nim. Przygląda mu się uważnie. Traktuje go poważnie.

książkę kupisz tu:

Tu jest strach przed rozstaniem.

Przed rozstaniem z rodzicem.
Przed ciemnością.
Przed potworami, które rosną w wyobraźni.
Przed nowym miejscem.
Ale też przed tym, że gdy pojawia się rodzeństwo, coś zaczyna dziecko niepokoić.
Są też złe sny, które przychodzą nocą bez zaproszenia.

To wszystko jest prawdziwe. To dokładnie to, czym żyje maluch tu i teraz.

To prosta historia

Nazywa lęk i pokazuje, co można z nim zrobić. Nie obiecuje, że strach zniknie od razu. Nie daje magicznych rozwiązań. Pokazuje małe kroki. Pokazuje, że kiedy lęk zostaje nazwany, przestaje być tak ogromny.

I nagle okazuje się, że największe potwory można oswoić.

Ta seria wspiera codzienność dziecka.

Pozostałe części równie mądrze towarzyszą najmłodszym:

„Feluś i Gucio poznają emocje”uczy rozpoznawać i nazywać emocje.

książkę kupisz tu:


„Feluś i Gucio wiedzą, jak się zachować” pokazuje, jak zachować się w różnych sytuacjach społecznych.

książkę kupisz tu:

„Feluś i Gucio idą do przedszkola” pomaga delikatnie przejść przez pierwsze rozstania i odnaleźć się w nowym miejscu.

książkę kupisz tu:

„Feluś i Gucio grają w historyjki” (autorzy – Marcin Dudek, Magdalena Król) zamienia rozmowę o świecie w zabawę, gra sprawdzi się od 4 roku życia

grę kupisz tu:

To prawdziwa codzienność malucha.

Przedszkole.
Noc.
Mama wychodząca z sali.
Nowe rodzeństwo.
Trudne emocje.

Nie abstrakcja. Nie wydumane problemy. Tylko życie. Małe, dziecięce, bardzo prawdziwe.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🌙 bo nie mówią „nie ma się czego bać”, tylko traktują strach poważnie
🧸 bo pokazują, co można zrobić z lękiem
💛 bo dotykają dokładnie tego, czym żyje maluch tu i teraz
🏡 bo wspierają w rozstaniach i zmianach
📖 bo pomagają dziecku poczuć się zrozumianym

Opublikowano

Seria wspierająca przedszkolaki z wydawnictwa TUMILU

„Bunio chce się bawić”
„Mimi i wielka wygrana”
„Mimi i czary na odwagę”
„Tutu i najgorszy dzień”
„Zula musi to mieć”
„Lulu i urodzinowa katastrofa”
„Tutu i tajemnica kocyka”
„Mila i kosmiczny bal”/”Bunio i kosmiczny bal”
autorka – Ewa Dahlig
ilustracje – Marta Dahlig
wydawnictwo – TUMILU
wiek 3-6 lat

No dobra… kto tu odlicza do pierwszego dnia w przedszkolu i trochę panikuje? A kto już tam chodzi i myśli: przydałoby się jakieś wsparcie…?

Książki dostałam od Wydawnictwa Tumilu, honorarium poleci ze mną w świat…

Przedszkole to moment, w którym dziecko zaczyna naprawdę wchodzić w świat… bez ciebie obok. Z nowymi dziećmi, które też mają swoje charaktery, humory i pomysły. I nagle okazuje się, że trzeba umieć podejść do grupy. Czasem się odezwać. Czasem powiedzieć „nie”. Czasem odpuścić…

Trzeba pogodzić się z tym, że nie zawsze jest się pierwszym.

Że nie każda zabawka jest tylko „moja”.

Że nie wszystko dostaje się tu i teraz.

To dużo jak na jedną małą głowę…

To tęsknota i dni, kiedy wszystko jest nie tak

I te dni, kiedy wszystko jest nie tak i dziecko wraca do domu z miną, jakby świat się właśnie skończył.

Nie wszystkie historie dzieją się w przedszkolu. Czasem to codzienne, domowe sytuacje. Ale właśnie one oswajają z tematami, o których piszę.

Oswajają to, co bywa najtrudniejsze.

To rozmowy, które i tak kiedyś trzeba będzie odbyć

Te książki pokazują, że wstyd to nie wada.

Że granice są potrzebne.

Że można nauczyć się dołączać do zabawy.

Że przegrana jest zupełnie normalna.

A tęsknota z czasem mija.

Skłaniają do rozmów, wasze pociechy i was. Bo przedszkole to nie tylko adaptacja dziecka. To wspólna nauka bycia.

To takie bezpieczne przećwiczenie życia, zanim wydarzy się naprawdę.

PS. Na przełomie lutego i marca zaczynają się zapisy do przedszkola. Nie przegapcie.

Jak możecie, wyślijcie w świat, może przyda się innym przedszkolakom.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

✨ pomagają oswoić pierwszy dzień i kolejne trudne momenty

✨ normalizuje emocje, od wstydu po tęsknotę

✨ uczy mówienia „nie” i stawiania granic

✨ pokazuje, że przegrana to część życia

✨ daje dziecku bezpieczną przestrzeń do „przećwiczenia” świata

Opublikowano

„Poznajemy emocje”, „Jak żyjemy w społeczeństwie”, „Miej odwagę, siłę i pewność siebie”

„Poznajemy emocje”
autor – Andrea Erne
tłumaczenie – Anita i Robert Jonczyk
ilustracje – Melanie Brockamp
„Jak żyjemy w społeczeństwie”
autor – Patricia Mennen
tłumaczenie – Anita i Robert Jonczyk
ilustracje – Markus Umbach
„Miej odwagę, siłę i pewność siebie”
autor – Patricia Mennen
tłumaczenie – Anita i Robert Jonczyk
ilustracje – Susanne Szesny
wydawnictwo – SAM
wiek 4-8 lat

Te trzy książki to nie jest ładna półkowa dekoracja. To punkt wyjścia do ważnych rozmów, które i tak kiedyś trzeba będzie odbyć. A teraz możecie to zrobić z młodszymi dziećmi. To są konkretne sytuacje, pytania i odpowiedzi, które porządkują świat młodego człowieka. Bez owijania w bawełnę. Bez udawania, że trudnych tematów nie ma.

Książki otrzymałam od Wydawnictwa Sam, otrzymane honorarium przeznaczę na wakacje w marcu…

Czasem dziecko siedzi naprzeciw ciebie i widzisz, że coś się w nim gotuje… tylko ono samo nie umie tego nazwać…

„Poznajemy emocje” rozkłada złość, smutek, strach czy radość na części pierwsze. Tłumaczy, co dzieje się w środku, dlaczego to normalne i co można z tym zrobić, żeby nie wylać wszystkiego na innych. Są pytania o to, kto może pomóc, kiedy jest trudno, i jak to wszystko zrozumieć, by poczuć się lepiej. To książka, która nie mówi: „uspokój się”, tylko: „zobacz, to ma sens”.

Wyobraź sobie zwykłą sytuację. Dwoje dzieci chce to samo. Każde ma rację.

„Jak żyjemy w społeczeństwie” pokazuje, skąd biorą się konflikty i co to znaczy kompromis. Dlaczego ludzie w ogóle żyją w grupach, czym jest współdecydowanie. Jest też temat praw człowieka i odpowiedzialności. Czyli nie tylko „bądź miły”, ale „rozum, że inni też mają swoje miejsce”. To książka o zasadach, które nie są karą, są sposobem, by wszystkim było łatwiej.

Nie wszystko się udaje i nie każdy jest taki sam i nie zawsze chcesz powiedzieć „tak”.

„Miej odwagę, siłę i pewność siebie” daje dziecku zgodę na różnienie się, na próbowanie, na porażkę. Jest wprost o tym, kiedy ważne jest powiedzenie „nie” i jak budować pewność siebie bez udawania, że wszystko jest idealnie. Jest też podjęty temat wykluczenia, mądrze, prosto i bardzo pomocnie. Bez straszenia. Z konkretem.

To książki idealne dla przedszkolaków, ale spokojnie sprawdzą się też w pierwszej i drugiej klasie. Mają mnóstwo okienek i to jest taka fajna forma dopełnienia, zarówno wizualna, jak i tekstowa. Dziecko zagląda, odkrywa, pyta. A ty masz gotowy punkt zaczepienia do rozmowy.

Mam pewność, że z tymi książkami czeka was mnóstwo rozmów. Czasem spokojnych, czasem troszkę trudniejszych, ale na pewno takich, które zawsze coś budują.

Dlaczego warto sięgnąć po te książki?

🌿 to konkretne sytuacje, pytania i odpowiedzi, które porządkują świat dziecka

💛 pomagają nazwać to, co „gotuje się” w środku

🤝 uczą kompromisu, współdecydowania i odpowiedzialności

💪 wzmacniają odwagę, siłę i pewność siebie, bez presji bycia idealnym

🪟 dzięki okienkom angażują i naturalnie zapraszają do rozmowy

Opublikowano

„Czas na zabawę. Mój sklep. Mój warsztat”

„Czas na zabawę. Mój sklep.”
„Czas na zabawę. Mój warsztat.”
autorka – Fiona Powers
wydawnictwo – AWM
wiek 3-6 lat

Powiem tylko jedno… jeśli po nabyciu tych książek w waszym domu zapanuje nagły remont albo otworzy się sklep z marchewką po 17 zł za sztukę… nie panikujcie. To znak, że zaczęła się naprawdę dobra zabawa.

Książkę dostałam od Wydawnictwa AWM, otrzymane honorarium zostawiłam w sklepie… podobno poszło na pilne naprawy w warsztacie…

Przygotujcie się też psychicznie na to, że możecie zostać zatrudnieni. Bez rozmowy kwalifikacyjnej, bez pensji. Za to z bardzo wymagającym szefem, który ma metr wzrostu i jasno określoną wizję.
I nagle orientujecie się, że prowadzicie bardzo poważne negocjacje o cenę banana. Albo że właśnie awansowaliście na pomocnika w warsztacie, w którym wszystko wymaga natychmiastowej naprawy. Nawet jeśli wcześniej działało idealnie.

książkę kupisz tu:

Sklep, w którym liczy się wszystko

W tej „sklepowej” zabawie pojawiają się tekturowe produkty i monety, krótkie teksty oraz pytania zachęcające do rozmowy. Dziecko może kupować, sprzedawać, liczyć pieniądze i odgrywać scenki.

Nie ma tu wielkiej filozofii. Jest za to życie. Jest gadanie, jest kombinowanie, jest przekładanie. Jest pierwsze ogarnianie pieniędzy. Ćwiczenie małych rąk. Więcej mówienia, nawet u tych mniej rozmownych.

Warsztat, w którym wszystko żyje

Z kolei wersja warsztatowa to prawdziwe królestwo narzędzi. W środku czekają młotek, piła czy wałek malarski, zadania na wyszukiwanie i pomysły na własne historyjki.
Otwiera się książkę… i po chwili wszystko żyje. Jest wymyślanie, jest sprawdzanie, jest naprawianie.
To zabawa w sprawczość. W „ja zrobię”. W „to moja decyzja”.

książkę kupisz tu:

Proste książki, genialny efekt

Najbardziej lubię w nich to, że dziecko nie potrzebuje instrukcji ani specjalnej zachęty. Otwiera… i po chwili świat zaczyna się kręcić.

Obiektywnie rzecz biorąc, książki są naprawdę bardzo proste.

A efekt? Naprawdę genialny.

10/10.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

✨ zachęca do rozmowy w niewymuszony sposób

✨ wprowadza pierwsze pojęcia związane z pieniędzmi i codziennością

✨ ćwiczy małe ręce i koordynację

✨ rozwija wyobraźnię poprzez odgrywanie ról

✨ daje naprawdę dobrą zabawę, która wciąga całą rodzinę

Opublikowano

„Jutro będę dzielny”

„Jutro będę dzielny”
autorka – Sabine Bohlmann
tłumaczenie – Małgorzata Słabicka-Turpeinen
ilustracje – Emilia Dziubak
wydawnictwo – NASZA KSIĘGARNIA
wiek: 3–6 lat

Najtrudniej na świecie jest patrzeć, jak twoje dziecko zostaje w tyle… kiedy cały świat krzyczy, że powinno już biec. Kiedy zaczynasz liczyć nie miesiące i nie etapy rozwoju, tylko spojrzenia innych ludzi. Te oceniające. Pytające: „a czemu jeszcze nie?”. I gdzieś pomiędzy jednym a drugim pytaniem pojawia się strach, o którym rodzice rzadko mówią na głos.

Recenzja powstała przy płatnej współpracy z Wydawnictwem Nasza Księgarnia

To historia o małym ptaku, który przychodzi na świat chwilę po innych. O rodzicach, którzy od początku wiedzą, że nie wszystkie dzieci startują z tej samej linii. I że gotowości nie da się przyspieszyć strachem. Że nie da się jej wyprosić, wymusić ani przyspieszyć dobrymi radami.

książkę kupisz tu:

Dobre rady, które ranią

Oczywiście zawsze znajdzie się „wujek i ciocia dobra rada”. A rady mają ostre jak dzioby: że za wolno, że już powinien, że coś jest nie tak. Świat mówi głośno. Naciska. Porównuje. A mama wciąż spokojnie odpowiada, że jest dokładnie tak, jak trzeba.

Małe pisklę i wielka presja

Małe pisklę przygląda się światu i czuje tę presję. Widzi innych. Słyszy oczekiwania. I obiecuje, że jutro będzie dzielne. Że jutro spróbuje. Że jutro nadrobi. I wtedy mama mówi coś, co czasem naprawdę warto zapisać na ścianie w kuchni:

„Dla mnie nie musisz być dzielny, możesz być dzielny tylko wtedy, gdy sam tego chcesz”.

Dla tych, którzy potrzebują chwili dłużej

To książka dla dzieci, które nie zawsze są pierwsze w parze. Dla tych, które potrzebują chwili dłużej. I dla rodziców, którzy nocą wpisują w telefonie pytania zaczynające się od „czy to normalne…”. Dla tych wszystkich, którzy uczą się ufać tempu swojego dziecka, mimo że świat ciągle przyspiesza.

Cisza, spokój i ilustracje, które niosą emocje

Ilustracje są przepiękne. Jeśli znacie książki Emilii Dziubak, to w zasadzie żadne słowa nie są tu potrzebne. Jest w nich spokój, czułość i zgoda na to, że każdy ma swój czas. W tej serii są jeszcze dwie inne książki: „Mamusiu, jak wielki jest świat” oraz „Tatusiu, czy 10 to dużo”, równie wspierające, spokojne, idealne na wieczór.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐣 bo mówi wprost o strachu, który rodzice noszą w sobie

💛 bo pokazuje, że „później” nie znaczy „źle”

🕊️ bo przypomina, że odwagi nie da się wymusić

🎨 bo ilustracje Emilii Dziubak idealnie uzupełniają tę opowieść

📖 bo to książka, która nie pogania

To jedna z tych historii, które nie każą być dzielnym na pokaz.

Pozwalają być gotowym wtedy, kiedy naprawdę się jest.

Opublikowano

„Super-Charlie i upiorne zarazki”

„Super-Charlie i upiorne zarazki”
autorka – Camilla Läckberg
ilustracje – Millis Sarri
tłumaczenie – Inga Sawicka
wydawnictwo – TOTAMTO
wiek 3–5 lat

Co się stanie, gdy bardzo poczytna szwedzka autorka kryminałów nagle postanowi zamienić mroczne zagadki na pluszowe misie, a policyjne śledztwa na dziecięce psoty? Powstaje… Super Charlie.

Książkę dostałam od wydawnictwa ToTamto, a honorarium niech samo zdecyduje, na co się roztrwoni…

Przed wami niemowlak w pieluszce, który ma supermoce i babcię o temperamencie detektywa. Innymi słowy, historia rodzinki z przedmieścia, która wygląda zwyczajnie tylko wtedy, gdy akurat nie patrzysz. Bo kiedy już spojrzysz, okaże się, że wszystko tam jest na opak. Dziadek z głową pełną szalonych pomysłów, rodzice, którzy próbują zapanować nad chaosem, starszy brat, siostra i niemowlak… który zamiast uczyć się raczkować, lata z mocą supermana i walczy z zarazkami.

książkę kupisz tu:

Najgroźniejsze zarazki świata

Tak, dobrze czytasz: „zarazki”. Ale nie takie, które łapie się w przedszkolu, tylko te najstraszniejsze z punktu widzenia młodszego rodzeństwa… dziewczyńskie! Bo obok wprowadza się nowa rodzina, a starszy brat Charliego poznaje dziewczynę. I, o zgrozo, chyba się w niej zakochuje! Charlie od razu czuje swoim superzmysłem, że to jest coś podejrzanego i raczej niefajnego. Delikatna zazdrość, szczypta dramatyzmu, trochę humoru… no i oczywiście finał, w którym okazuje się, że nowa dziewczyna jest całkiem w porządku.

Rodzinna dawka humoru

To książka o rodzinie, która mogłaby być normalna, ale… kto nie lubi odrobiny szaleństwa. Dlatego mamy tu absurdalne zwroty akcji i małego superbohatera w pieluszce. A jeśli jeszcze ci mało… w październiku możesz wyskoczyć do kina na film o Super Charlie’m.

Do czytania w kółko

Ta książka jest idealna dla dzieci w wieku 3–5 lat, takich, które już lubią trochę dłuższe historie i uwielbiają ilustracje, na których dużo się dzieje. Pierwsze sympatie, rodzinne zamieszanie i absurdalny humor, to książka zdecydowanie do wielokrotnego czytania i śmiania się za każdym razem.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

👶 Bo bohaterem jest niemowlak w pieluszce z supermocami.

😂 Bo walka z „upiornymi zarazkami” to temat, który bawi małych i dużych.

📖 Bo pełna jest rodzinnego chaosu, w którym każdy się odnajdzie.

🌟 Bo to historia do czytania w kółko, za każdym razem z uśmiechem.

Opublikowano

„Empatia. Ćwiczenia dla dzieci”

„Empatia. Ćwiczenia dla dzieci. 30 zabaw które pomagają zrozumieć emocje oraz uczą empatii i życzliwości”
autorka – Nicole Tolentino
tłumaczenie – Marzenna Rączkowska
ilustratorka – Denise Holmes
wydawnictwo – TO TAMTO
wiek 3–5 lat

Czasem my, dorośli, chcemy, żeby dzieci były „empatyczne” i już. Żeby przepraszały, współczuły, rozumiały. Ale empatia nie jest przyciskiem do włączenia. To proces. Proces, który zaczyna się od początku, od rozpoznawania siebie. Najpierw czuję złość, smutek, radość. Dopiero później odkrywam, że inni czują podobnie.

Książkę dostałam od Wydawnictwa To tamto, honorarium przeznaczę na więcej książek… bądź na nową półkę na książki… to się jeszcze okaże…

To droga, która prowadzi przez rozpoznawanie mowy ciała, mimiki twarzy, gestów. Jeszcze później próbuję stanąć w butach drugiej osoby, a na końcu decyduję, że chcę pomóc. I dopiero wtedy rodzi się prawdziwa empatia. Bez pośpiechu, z dopasowaniem do wieku i poziomu rozwoju dziecka.

książkę kupisz tu:

30 prostych zabaw

W książce znajdziemy 30 prostych, ale naprawdę dobrze przemyślanych zabaw i aktywności. I to, co zachwyca, autorka nie zostawia nas samych. Mówi wprost ile czasu to zajmie, ile przygotowań trzeba, jaki bałagan nas czeka i jak można to zmodyfikować pod wiek czy temperament dziecka. To ogromny plus, bo sami wiemy, jak często świetne pomysły rozbijają się o prozaiczne „kiedy ja mam to ogarnąć?”.

Nauka bez przymusu

Bardzo podoba mi się też podejście autorki, by nie zmuszać dzieci do przepraszania. Puste „przepraszam” niczego nie uczy, a wręcz tworzy dysonans i nieufność do rodzica. Empatia nie rodzi się z nakazu, tylko z doświadczenia. A najlepszym początkiem jest nauka rozpoznawania własnych emocji.

Codzienność i zabawa

Ćwiczenia prowadzą dziecko krok po kroku. To nie są wielkie teorie, to praktyka, którą naprawdę można wpleść w codzienność. Proste zabawy dające dużo radości, a jednocześnie prawdziwą lekcję uważności na siebie i innych. A może to doskonały pomysł na początek roku w przedszkolu, by sprezentować grupie waszego dziecka tę wyjątkową książkę?

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌱 Bo empatii nie da się wymusić, można jej się nauczyć krok po kroku.

🎲 Bo 30 zabaw to konkret, który łatwo wprowadzić w życie.

👩‍👧‍👦 Bo sprawdzi się i w domu i w przedszkolu.

📖 Bo autorka myśli o rodzicach, podaje czas, przygotowanie i modyfikacje.

💡 Bo to nauka przez doświadczenie i zabawę, a nie pusty nakaz.