Opublikowano

„Pola w górach”

„Pola w górach”
autorka – Gabriela Rzepecka-Weiß
ilustracje – Magdalena Kozieł-Nowak
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 4–8 lat

Czasem łapiemy się na tym, że uczymy dzieci pisać, liczyć do dziesięciu i mówić „dziękuję”, ale zupełnie zapominamy, że są rzeczy ważniejsze od literek i cyfr, takie, które mogą naprawdę uratować życie. I to niekoniecznie w skrajnych sytuacjach. Czasem wystarczy chwila nieuwagi na górskim szlaku i jedna decyzja podjęta bez zastanowienia. A przecież dzieci nie rodzą się z instynktem samozachowawczym, one się go uczą.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, otrzymane honorarium dorzucam do skarbonki na prom, fjordy i nieskończone „daleko jeszcze?”…

Książki Gabrieli Rzepeckiej-Weiß są w tym nauczaniu nieocenione. I to nie w teorii, tylko w „najpraktyczniejszej z praktyk”. „Pola w górach” to już piąta część tej znakomitej serii, każda z nich opowiada o zasadach bezpieczeństwa w innych sytuacjach: na rowerze, nad morzem, na ulicy, w lesie i właśnie teraz w górach.

książkę kupisz tu:

Osiem zasad i jedna Pola

Ale nie myślcie, że to jakaś dydaktyczna opowiastka. Pola rozrabia, przeżywa, gubi się i znajduje. Ma prawdziwych rodziców (czasem zmęczonych i zdezorientowanych), prawdziwe emocje i… bardzo konkretne zasady. Osiem, dokładnie. O tym, że to żaden wstyd zawrócić z trasy, żeby zawsze mieć ze sobą mapę i koniecznie sprawdzić pogodę…

Bezpieczeństwo nie z podręcznika, tylko z prawdziwego życia

To historia, w której bezpieczeństwo nie jest suchym rozdziałem z podręcznika, tylko naturalną częścią dziecięcego świata. Tekst płynie jak rozmowa, nie moralizuje, tylko zaprasza do wspólnego przeżywania. A może nawet zasiewa to ziarenko, które potem kiełkuje w głowie dziecka: hej, warto wiedzieć, co robić.

Ilustracje z humorem i prawdą

Ilustracje pełne są ruchu, życia i detali, które przyciągają oko, czasem trochę śmieszne, czasem bardzo prawdziwe. Współgrają z tekstem, wspierają go, nadają rytm i emocje. To nie tylko obrazki, to przewodnik po emocjach, sytuacjach i decyzjach, które dzieci mogą spotkać na własnej drodze.

Dla dzieci i dla nas, dorosłych

I jeszcze jedno. To nie jest książka tylko dla dzieci. Rodzice też łapią się czasem na tym, że nie wiedzą, czy można zejść z trasy, czy wziąć ze sobą psa, czy da się przewidzieć zmianę pogody. Ta książka przypomina, że wiedza to nie panika, tylko spokój. A bezpieczeństwo to nie straszenie, tylko miłość, taka mądra, troskliwa i odpowiedzialna.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

📖 Bo tekst płynie jak rozmowa, lekko, prawdziwie i z szacunkiem dla dziecka

🎒 Bo Pola to bohaterka z emocjami, popełniająca błędy, taka jak nasze dzieci

🖼️ Bo ilustracje nie tylko bawią, ale też uczą i wspierają opowieść

💬 Bo dzieci i dorośli uczą się tu razem, bez wstydu, bez stresu, z miłością

Uwielbiam tę serię i gorąco wam ją polecam. A jak dobrze poszukacie, to na profilu znajdziecie Dobranockę z pierwszą częścią, czyli „Gdy Pola się zgubi”.

Opublikowano

„Toto. Kotka ninja i wielka ucieczka węża”

„Toto. Kotka ninja i wielka ucieczka węża”
autor – Dermot O’Leary
tłumaczenie – Anna Klingofer-Szostakowska
ilustracje – Nick East
wydawnictwo – WILGA
wiek 6–9 lat

Zawsze podejrzewałam, że moje koty mają drugie życie. Nie metaforycznie. Dosłownie. W dzień leżą jak rozlazłe naleśniki. W nocy… znikają. A jak wracają, mają ten wzrok: „nie pytaj”… Kiedy więc nadarzyła się okazja, nie zastanawiając się ani chwili, ruszyłam za nimi. Małe przebranie… dla niepoznaki. Bo przecież każdy wie, że kocia misja wymaga powagi, herbaty na rozgrzewkę i kieszeni na przysmaki.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium przejęły one, podobno w nagrodę… za milczenie.

Wtedy wpadła mi w ręce „Toto. Kotka ninja i wielka ucieczka węża”. Przypadek? Nie sądzę. Bo ta historia to nie głaskanie futerka. To sensacja. Akcja. Pościgi. I bohaterka, której nie da się nie kochać, czarna kotka, prawie niewidoma, ale zmysły wyostrzone jak brzytwa i charakter większy niż cały Londyn, który zresztą właśnie przemierza.

książkę kupisz tu:

Misja – Londyn. Cel – Prawda.

Zaczyna się od zniknięcia węża z zoo. Groźnego? No… tak wszyscy mówią. Ale z czasem okazuje się, że w tej historii nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Są ślady, które prowadzą w zaskakującą stronę. Są podejrzane rozmowy. I jedno bardzo nietypowe, jakby… romantyczne… Ale ciii. To trzeba odkryć.

Detektywi z wąsami ruszają do akcji.

Toto razem z bratem Sreberkiem rusza na nocną misję przez miasto. Bo kto, jak nie oni? Po drodze detektywi trafią do metra, mijają twierdzę Tower, pałac Buckingham, Shard, a nawet budynek parlamentu. Trochę śledztwo, trochę podróż po Londynie, trochę taka kocia wersja Mission Impossible, tylko z większą klasą i wąsami.

Czyta się jak ogon w ruchu, szybko i z zaciekawieniem.

I co najważniejsze, wszystko opowiedziane tak, że nawet oporni czytelnicy chcą wiedzieć, co dalej. To kapitalna książka dla tych, którzy dopiero zaczynają czytać, lekka, zabawna, z dużą czcionką i wartką akcją. I nikt tu nikomu nie wskazuje palcem, co się dzieje, dzieci wchodzą w fabułę jak ninja przez uchylone okno.

Akcja „Wąż” zakończona sukcesem.

Wróciłam nad ranem. Z herbatą zimną jak ogon węża i sercem rozgrzanym jak latarnia na londyńskiej ulicy. Garnitur zmięty. Włos rozwiany. Ale warto było. Co za noc. Co za książka. A moje koty? No cóż. Zasnęły w pudełku, jakby nic się nie wydarzyło.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐾 Bo to historia z pazurem, dosłownie i w przenośni.

🕶 Bo Toto to bohaterka, którą kocha się od pierwszego mruknięcia.

🗺 Bo Londyn nigdy nie był tak tajemniczy… i tak koci.

📚 Bo dzieci czytają ją z wypiekami, bez łopatologii i przynudzania.

Opublikowano

„Klub gorących zbrodni”

„Klub gorących zbrodni”
pod redakcją – Serena Patel, Robin Stevens
tłumaczenie – Dominika Ciechanowicz
ilustracje – Harry Woodgate
wydawnictwo – WILGA
wiek 10–14 lat

Śledztwo rozpoczęłam niewinnie. Książkę znalazłam w torbie plażowej, między kremem z filtrem a okularami przeciwsłonecznymi. Nosiła tytuł: „Klub gorących zbrodni”. Brzmiało jak żart. Ale już po pierwszej stronie wiedziałam, że sprawa jest poważna. To nie był przypadek. To był trop.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, otrzymane honorarium przeznaczam na wakacje… mam nadzieję, że będą bezpieczne…

Trzynaście opowiadań. Trzynaście miejsc zbrodni i trzynastu autorów. Trzynaście umysłów, które postanowiły zamienić wakacje w tor przeszkód dla każdego, kto ma detektywistyczną żyłkę. Tropikalny kurort, muzeum, truskawkowa farma, lotnisko… wszędzie coś się czai. Coś, co nie daje spokoju…

książkę kupisz tu:

Autorzy? Podejrzanie dobrani

Stworzyli zbiór opowieści, w których nic nie jest oczywiste, a każdy krab na plaży może mieć coś na sumieniu. Tu nikt nie wierzy w przypadki. Wszystko ma znaczenie. Każde słowo, każdy przedmiot, każdy cień.

Styl? Ostry jak pazury kota na dachu

Nie ma tu miejsca na nudę. Są za to śledztwa z werwą, której nie powstydziłby się sam Poirot. Mamy podwójne tożsamości, obezwładniające trucizny, krzyk który rozdziera ciszę i oczywiście bohaterów, którzy nie odpuszczają, dopóki nie poznają prawdy.

Jedna książka, trzynaście zagadek

Każde opowiadanie to osobna łamigłówka, ale razem tworzą coś większego. Jakby… ktoś to wszystko zaplanował. Jakby te opowieści łączyło coś więcej niż lato i zbrodnia. Czy to tylko zbieżność tematu, czy może ukryty plan? To trzeba odkryć samemu.

Wakacyjna paczka zagadek

„Klub gorących zbrodni” to idealna książka na lato, do walizki, pod namiot, na plażę czy do hamaka w ogrodzie. Każde z trzynastu opowiadań można czytać osobno, w dowolnej kolejności, co sprawia, że świetnie sprawdzi się nawet w przerwach między kąpielami i lodami. To wakacyjna paczka zagadek, którą można rozpakowywać powoli, historia po historii, trop po tropie.

Nie daj się zwieść cukierkowej okładce

To nie są zwykłe wakacje. To operacja. Kryptonim: Zabójcze lato. A jeśli myślisz, że wszystko już wiesz, przeczytaj jeszcze raz. Może coś przeoczyłeś.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🕶️ Bo zaczyna się niewinnie, a kończy jak poważne śledztwo.

🔍 Dla trzynastu detektywistycznych historii, które pachną solą, kurzem muzeum i podejrzanym kompotem truskawkowym.

🧠 Każda historia to łamigłówka, razem tworzą misterną układankę.

🧳 Idealna na lato, czytasz gdzie chcesz, kiedy chcesz, jak chcesz.

💥 Nie cukierkowa, tylko z pazurem. Ostra. I nieprzewidywalna.

Opublikowano

„Dobrosia i pluszaki. Morza Wydumane”

„Dobrosia i pluszaki. Morza Wydumane”
autor – Marcin Mortka
ilustracje – Joanna Czarnecka
wydawnictwo – SQN
wiek 5–8 lat

Czasami patrzymy na nasze dzieci i zapominamy, jak to jest wierzyć w coś niewidzialnego. Jak to jest stworzyć cały świat z kawałka poduszki, zapiętej bluzy i koca. A przecież to właśnie tam, w tych malutkich, wydumanych wszechświatach, dzieją się najprawdziwsze przygody, o czym pięknie przypomina książka „Dobrosia i pluszaki. Morza Wydumane”.

Książkę dostałam od Wydawnictwa SQN, a honorarium przeznaczam na badania nad tym, czy miś naprawdę może być kapitanem…

Dobrosia i jej wierna drużyna pluszaków – pies Chlup, królik Czupiradło, owieczka Kropeczka i Miś, ruszają w rejs przez Morza Wydumane na pokładzie „Poduszkowca”. A tam piraci, zagadki, mapy, niezapomniane przygody i wszystko, czego dusza małego odkrywcy może zapragnąć!

książkę kupisz tu:

Dzieci nie potrzebują wielkich ekranów

Potrzebują przestrzeni, w której ich wyobraźnia może szybować bez granic. I kiedy o tym zapominamy, one przypominają nam, czasem jednym spojrzeniem, czasem całym okrętem zbudowanym z koców i marzeń. Ta książka to zaproszenie dla dzieci, by marzyć na całego, a dla rodziców cichy szept… nie zabierajmy im tego.

Obłędnie piękne ilustracje i szczypta wiary

Ilustracje Joanny Czarneckiej rozpalają wyobraźnię tak mocno, że poduszkowiec naprawdę unosi się nad łóżkiem, a wiatr Morza Wydumanego szarpie za rękawy piżamy. Wystarczy trochę wiary i Miś naprawdę może być kapitanem.

Przygoda nie pyta o godzinę

To książka idealna do czytania przed snem, po śniadaniu i tuż przed obiadem, bo przygoda nie pyta o godzinę. Przypomina, że prawdziwe przygody nie zaczynają się na ekranach. Rodzą się z nudy, z ciszy, z pytania: „Co dziś robimy…”. Z odłożonego tabletu i wyłączonego telewizora.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌟 Bo przypomina o sile dziecięcej wyobraźni i wolności marzeń.

🌟 Bo opowieść Marcina Mortki jest czuła, pełna humoru i prawdziwej dziecięcej energii.

🌟 Bo ilustracje Joanny Czarneckiej są tak piękne, że niemal słychać szum Morza Wydumanego.

🌟 Bo to opowieść, którą chce się czytać i przeżywać, raz za razem, o każdej porze dnia…

Opublikowano

„Antek z babcią na podniebnym szlaku”

„Antek z babcią na podniebnym szlaku”
autor – Thomas Brunstrøm
przekład – Edyta Stępkowska
ilustracje – Thorbjørn Christoffersen
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 3–6 lat

Zawsze wiedziałam, że jak Janek idzie do babci, to tam obowiązują inne zasady fizyki, logiki… i diety. Obiad składał się z dwóch dań, deser z trzech („weź sobie oba, a jeszcze kawałek ciasta drożdżowego do ręki”), a do domu wracało się z brzuchem pełnym na cały tydzień.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, a honorarium przeznaczam na babcine ciasto, piec nie będę, bo z babcią nie mam szans.

I właśnie dlatego pokochałam „Antka z babcią na podniebnym szlaku”, bo to książka o tej jednej, wyjątkowej osobie, która zawsze znajdzie sposób, nawet na pogodę.

książkę kupisz tu:

Kiedy prognoza mówi „deszcz”, babcia mówi „lecimy!”

Trzeci tom przygód Antka i jego absolutnie niesamowitej babci to historia o urodzinach. Prognoza? Deszcz… „No to lecimy pogadać z pogodą.” I nie, to nie jest przenośnia. Babcia organizuje balon, pakują się i fruną do chmur. Bo kiedy dzieci mają wielkie plany, babcie mają jeszcze większą wyobraźnię.

Szalona podróż i wielka bliskość

Brzmi absurdalnie? Tak. Bawi do łez? Jeszcze jak. Ale pod warstwą śmiechu i szalonych pomysłów kryje się coś naprawdę ważnego. Bliskość. Taka, której nie trzeba tłumaczyć ani udowadniać. Relacja, w której można wszystko powiedzieć, wszystko wymyślić i wszystko przeżyć, nawet latanie balonem, lądowanie na czerwonej planecie, niańczenie dzieci przyniesionych przez bociany i spotkanie z…

Z odwagą w oczach i ciastem w kieszeni

Thomas Brunstrøm opowiada tę historię z humorem i lekkością, ale też z niezwykłym wyczuciem dziecięcej logiki. To książka dla wszystkich, którzy mają (albo mieli) taką babcię, z odwagą w oczach i ciastem w kieszeni. Taką, która nie mówi „nie rób”, tylko „a co by było, gdyby…”.

Niech czas z babcią nigdy się nie kończy

Czytałam od deski do deski z uśmiechem na twarzy i z rozrzewnieniem. Bo jak to nasz Janek mówi: „z babcią to można konie kraść”.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🎈 Bo przypomina, że wyobraźnia jest większa niż deszczowe chmury

🎈 Bo pokazuje, jak piękna może być bliskość między dzieckiem a babcią

🎈 Bo śmiech i wzruszenie są tu podane w idealnych proporcjach

🎈 Bo każdy zasługuje na babcię, która zabierze go w podróż balonem… albo gdzie tylko sobie wymarzy

Opublikowano

„Obrazkowy atlas świata. Seria z piórem KAKADU”

„Obrazkowy atlas świata. Seria z piórem KAKADU”
autorka – Catherine Bruzzone
tłumaczenie – Karolina Tudruj-Wrożyna
ilustracje – Stu McLellan
wydawnictwo – JUPI JO!
wiek 4–8 lat

Pakujemy walizki, rzucamy mapę na podłogę, Janek już zakreśla trasę palcem… Bo choć „Atlas świata obrazkowy” to książka, dla nas to początek przygody. I nie ma tu żadnej ściemy, mimo że wszyscy lat mamy dużo, bawiliśmy się z nim świetnie. Bo ta książka po prostu gada.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Jupi Jo!, honorarium w całości pójdzie na wakacyjną wyprawę.

Kakadu mówi, gra muzykę, zadaje pytania, a dzieciaki?… dzieciaki łapią geografię w locie. Dosłownie.

książkę kupisz tu:

Dotknij kontynentu i… jesteś na drugim końcu świata

Wystarczy otworzyć pierwszą stronę, dotknąć piórem mapy i już jesteśmy w Afryce, Australii albo gdzieś na Alasce. I nagle okazuje się, że można się nauczyć, gdzie mieszkają niedźwiedzie grizli, gdzie jest najwięcej orchidei i gdzie znajduje się najdłuższa budowla jaką zbudował człowiek, bez wkuwania, bez nudy. Tylko przez zachwyt.

Nie atlas, a mapa marzeń

To nie jest zwykła książka z mapami. To mapa marzeń. Inspiracja do realnych podróży. Motywacja, żeby znów się gdzieś wybrać. I przypomnienie, że dziecko, które wie, gdzie jest wodospad Niagara, szybciej zrozumie, że świat nie kończy się na osiedlu. Że jest wielki, piękny i różnorodny. A od tego już tylko krok do empatii, otwartości, ciekawości drugiego człowieka.

Z Kakadu przez kontynenty

Dzięki takim książkom nasz syn od małego był zapalonym podróżnikiem. Mapy, puzzle z kontynentami, globusy, które świeciły w nocy i wyobraźnia, która nie znała granic! A teraz „Atlas świata obrazkowy” z gadającym piórem dołącza do tego grona. Z każdego kontynentu płynie masa ciekawostek: o zwierzakach, przyrodzie, dziwnych budowlach i zwyczajach, o których nie mieliśmy pojęcia.

A do tego na każdej mapie czekają mali przewodnicy, dzieci z różnych stron świata. Dzięki nim to wszystko staje się bliskie, ciekawe i takie… prawdziwe.

Dla mnie ta książka to wielkie WOW.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🗺️ Bo „u nas się nie planuje, u nas się przeżywa”, a z tym atlasem to możliwe.

🖋️ Bo gadające pióro Kakadu przenosi dzieciaki w każdą część świata.

📚 Bo „dzieciaki łapią geografię w locie” bez przymusu, z zachwytem.

🌎 Bo każde dziecko, które wie, gdzie jest Niagara, ma szansę pokochać świat.

👧👦 Bo dzieci z różnych stron świata stają się przewodnikami i przyjaciółmi.

Bo to nie tylko książka, to mapa marzeń i zachwyt w czystej postaci.

Opublikowano

„Murdle Junior. Wyzwania dla dociekliwych”

„Murdle Junior. Wyzwania dla dociekliwych”
autor – Gregory Thomas Karber
tłumaczenie – Paulina Kielan
ilustracje – Andy Smith, Dani Messerschmidt
wydawnictwo – PUBLICAT
wiek 9-12 lat

Zamek. Drzwi zaryglowane. W środku ktoś. Albo coś… Tak zaczyna się ta historia. Ale to tylko początek, bo tu każdy bohater ma swoją ścieżkę i przygodę.

Książkę zdobyłam legalnie od Wydawnictwa Publicat, honorarium poszło na zapas ołówków i podejrzanie dużą lupę.

Jake, Olivia, Julius i Buster-Kot, futrzasty, podejrzanie błyskotliwy, stają przed zadaniem: rozwiązać wszystkie zagadki i wyjść z tego cało. Twoje zadanie? Pomóc im to rozgryźć, zanim będzie za późno… A na koniec zdać egzamin na detektywa.

książkę kupisz tu:

To nie książka. To tajne dossier.

„Murdle Junior” się nie czyta. Ją się analizuje, wykreśla, łączy, notuje. Czterdzieści zagadek, każda kolejna trudniejsza, bardziej zakręcona, bardziej… mroczna? Jak najbardziej. Bo tu nie ma kreskówkowych żartów. Jest napięcie, błysk w oku i obgryzanie ołówka, gdy próbujesz połączyć fakty. Jakbyś wszedł do gry, w której nie wiesz, kto jest pionkiem, a kto graczem. Każda strona to pułapka. Każda odpowiedź to kolejne pytanie.

Nie ma miejsca na banały.

„Murdle Junior” nie głaszcze po głowie. Ono ci ją wyczyści z banałów, przetrzepie skórę, wciągnie cię jak wir do ciemnej piwnicy. A gdy już rozgryziesz jedną zagadkę, okazuje się, że to tylko początek i że ktoś znowu cię wyprzedził. To nie są zagadki do zabawy, to śledztwo. Twarde, konkretne, genialne, takie, co to się śni po nocach.

Nie tylko dla dzieci.

Jeśli patrząc na swoje dziecko, pomyślisz „ej, ja też tak chcę”… to dobrze. Bo są też dwa tomy „Murdle” dla dorosłych. I nie licz na taryfę ulgową. Sama siedziałam nad tą książką z miną podejrzanego, który właśnie odkrył nowy dowód, zgryzłam do końca dwa ołówki i paznokcie prawie do krwi.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🔍 Bo tu się nie czyta – tu się prowadzi śledztwo

🧠 Bo każda zagadka to konkretna praca detektywa

🐾 Bo Buster-Kot to futrzasty geniusz

📖 Bo forma dossier zamiast klasycznej narracji totalnie wciąga

🕵️ Bo dzieci (i dorośli) poczują się jak członkowie elitarnej ekipy detektywów

Witaj w drużynie. Twoje śledztwo właśnie się zaczęło.

Opublikowano

„Bobek. Poważny królik o niepoważnym imieniu”

„Bobek. Poważny królik o niepoważnym imieniu”
autor – Zuzanna Samsel
wydawnictwo – Zuzanna Samsel (selfpublishing)
wiek 8–13 lat

Nie wszystkie przyjaźnie zaczynają się od śmiechu i biegu po łące. Czasem rodzą się w ciszy, w niepewności, gdy świat wydaje się zbyt duży i obcy. Czasem przyjaźń pojawia się w postaci królika… który mówi, że pochodzi ze świata snów.

Książkę dostałam od autorki, otrzymane honorarium przeznaczę na bilet do świata wyobraźni… podobno jest w jedną stronę.

Tak właśnie zaczyna się historia Billy’ego, chłopca, który woli książki od hałasu podwórka, a jego najbliższą towarzyszką jest suczka Kulka. Suczka, która rozumie więcej, niż mogłoby się wydawać. A potem znika.

Kiedy znika to, co znane

Świat Billy’ego na chwilę staje w miejscu. Ta pauza w życiu nie trwa jednak długo, zaraz potem pojawia się Bobek. Królik, ale nie zwyczajny. Zagadkowy, mówiący, zupełnie nie na miejscu, a jednak idealnie w porę. Bobek staje się kluczem do tajemnicy i tym, który każe Billy’emu wyruszyć w podróż. Nie tylko przez miasto. Przez własne lęki. Przez marzenia.

Magia, która nie błyszczy, tylko działa

Ta książka nie jest tylko o magii, choć magia jest tu wszechobecna. To opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, odwagi, siebie. Granice między rzeczywistością a snem zaczynają się zacierać. Wraz z nową przyjaciółką Sarą Billy odkrywa, że odwaga to nie brak strachu, ale działanie mimo niego. Że przyjaźń nie zawsze wygląda tak, jak się jej spodziewamy. Że czasem najważniejsze pytania rodzą się w ciszy.

Słowa, które zostają

Są książki, które bawią, są książki, które uczą, i są takie, które zostawiają w duszy echo. „Bobek, poważny królik o niepoważnym imieniu” jest jedną z nich. Czytając, można poczuć ten znajomy dreszcz, jak wtedy, gdy po raz pierwszy odkrywało się, że świat jest większy, niż się wydawało.

Zuzanna Samsel napisała tę historię z niezwykłym wyczuciem, każde zdanie ma znaczenie, a żadne słowo nie jest przypadkowe. Jej język jest prosty, ale pełen treści, oszczędny, a jednocześnie mocny w przekazie. To historia, która wciąga i zostawia po sobie ślad, bo autorka wie, jak opowiadać, by słowa miały moc.

Bilet do świata wyobraźni

To coś więcej niż przygoda, to lekcja patrzenia na świat inaczej, dostrzegania magii w codzienności i odwagi w byciu sobą. Może stać się dla młodego czytelnika opowieścią o akceptacji własnej inności, o tym, że nie trzeba być jak wszyscy, by znaleźć swoje miejsce.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🐰 Bo czasem królik ze snu może być najlepszym przewodnikiem.

🌫️ Bo opowieści, które zaczynają się w ciszy, zostają z nami najdłużej.

📖 Bo każde zdanie w tej książce ma znaczenie.

🌱 Bo uczy, że „odwaga to działanie mimo strachu”.

💫 Bo przypomina, że świat, nawet ten w środku nas, zawsze może być większy, niż się wydaje.

Opublikowano

„Kapibara Barbara”

„Kapibara Barbara”
tekst i ilustracje – Eliza Piotrowska
wydawnictwo – AGORA DLA DZIECI
wiek 4-7 lat

Kiedy Janek był mały, miał fazy na wszystko. Przez tydzień chciał zostać paleontologiem, potem budowniczym, chwilę później zawiadowcą stacji kolejowej albo maszynistą. Miał nawet czapkę konduktora i gwizdek. Dzisiaj wiem, że to było cudowne… próbował, sprawdzał, doświadczał. Tak, jak Kapibara Barbara.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Agora dla Dzieci, otrzymane honorarium przeznaczę „na totalnie nic”, bo czasem nic nie robić to najlepsze, co można zrobić.

Barbara chce tańczyć w balecie, ma plany biznesowe, próbuje uczyć się czytać. Przez chwilę. Bo szybko orientuje się, że to nie do końca jej bajka. I dochodzi do wniosku, który w sumie moglibyśmy sobie wszyscy wytatuować: bądź sobą, rób to, co dla ciebie dobre.

książkę kupisz tu:

To książka o prostocie życia. O tym, że nie trzeba się spieszyć, że można nie wiedzieć, że luz jest spoko. Że świat nie wymaga od nas ciągłego działania, my sami często wymyślamy, że trzeba robić więcej, szybciej, lepiej. Dzieci tego jeszcze nie wiedzą, ale mają w sobie naturalną mądrość Barbary.

Jak odwiedziny u przyjaciółki

Co ważne, to nie jest jednorazowa historia, a cała seria o Kapibarze Barbarze. Książka podzielona jest na krótkie, lekkie rozdziały, które można czytać po kolei albo wyrywkowo, zupełnie jakby się wpadało na chwilę w odwiedziny do przyjaciółki. Świetne ilustracje pełne ciepła, humoru i uroku sprawiają, że chce się wracać.

Książka, która nie osacza

Dzieci wciągają się w media błyskawicznie i potem trudno je oderwać. Ta książka działa odwrotnie. Wciąga, ale zostawia wolność. Nie domaga się, nie osacza, nie przykuwa do siebie. Po prostu jest. Można do niej wracać, można odłożyć, można wziąć ponownie, kiedy ma się ochotę.

Otwiera na nowe

I najpiękniejsze, to książka, która otwiera na próbowanie, na sprawdzanie, na eksperymentowanie. Na życie bez presji, ale z ciekawością.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🦦 Bo pokazuje, że można próbować i odpuszczać bez wyrzutów sumienia.

📖 Bo to idealna książka dla tych, którzy zaczynają przygodę z czytaniem.

🎨 Bo ilustracje są ciepłe, zabawne i pełne uroku.

🌿 Bo można ją czytać po trochu, kiedy tylko ma się ochotę.

Czy to historia o wielkich rzeczach? Nie. To historia o tym, że życie samo w sobie jest wystarczające. I że nie musimy niczego udowadniać.

Opublikowano

„Myszonek wyrusza w rejs”

„Myszonek wyrusza w rejs”
autor – Riikka Jäntti
ilustracje – Riikka Jäntti
tłumaczenie – Iwona Kiuru
wydawnictwo – FRAJDA
wiek 2-5 lat

Seria o Myszonku to książki, które niosą w sobie czułość. Są jak małe okna otwierające się na świat pełen dziecięcych emocji. To historie, które nie spieszą się, nie popychają na siłę, tylko delikatnie prowadzą przez wątpliwości, radości i lęki, pokazując, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, ale zawsze można znaleźć rozwiązanie.

Książki dostałam od Wydawnictwa Frajda, a honorarium przeznaczam na… kawałek sera, bo każdy Myszonek wie, że przygoda smakuje lepiej z dobrym zapasem przekąsek!”

„Myszonek wyrusza w rejs”, dziś nasz bohater staje przed nowym wyzwaniem. Po raz pierwszy płynie statkiem. Jest pełen emocji, trochę się boi, trochę się cieszy, niepewność miesza się z ekscytacją. Ogrom morza przytłacza, wielka przestrzeń zdaje się zbyt rozległa. Ale z każdą chwilą statek staje się miejscem pełnym ciekawych zakamarków, a wiatr zaczyna pachnieć przygodą. I nagle to, co nieznane, przestaje być straszne, a staje się ekscytujące.

książkę kupisz tu:

Nie wszystko trzeba pokochać od razu

To opowieść o tym, że czasem potrzeba chwili, żeby się przekonać, że coś jest dobre i bezpieczne. Że mały krok może prowadzić do wielkich odkryć. Myszonek uczy się oswajać nowe sytuacje, nie spiesząc się, nie zmuszając się do niczego na siłę. Tak jak sama książka prowadzi małego czytelnika przez jego własne emocje.

Wielkie przygody małego bohatera

Seria o Myszonku odsłania świat w dziecięcym tempie.
„Myszonek jedzie na wycieczkę” odkrywa, że biwakowanie bywa niewygodne, ale też magiczne, zwłaszcza pod gwiazdami.
„Myszonek wita wiosnę” czeka na święta, ale wraz z radością pojawia się troska, bo dziadek trafia do szpitala. Na szczęście wszystko kończy się dobrze.
„Upalne lato Myszonka” smakuje lodami i wakacyjną przygodą, a radość kryje się w najprostszych rzeczach.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🧀 Historie, które oswajają dziecięce emocje – strach, niepewność, radość.

🧀 Subtelne prowadzenie przez nowe doświadczenia – w czuły i łagodny sposób.

🧀 Idealne do wspólnego czytania – dla dzieci i dorosłych, którzy chcą z uważnością pokazywać świat.

🧀 Piękne, pełne ciepła opowieści – tak jak kawałek sera, który każdy Myszonek powinien mieć pod ręką!