Opublikowano

Książki dla maluchów lepsze niż zabawki

„Jeden dzień”
„Jeden rok”
„Miasteczko Mamoko”
„Dawno temu w Mamoko”
„Mamoko 3000”
„Mamoko na litery”
„Mamoko na liczby”
„Pora na potwora”
autorzy – Aleksandra i Daniel Mizielińscy
wydawnictwo – DWIE SIOSTRY
wiek 1-6 lat

Uwielbiam te książki. Kiedy jeszcze prowadziliśmy księgarnię, miały u nas swoją własną półkę, bo książki Aleksandry i Daniela Mizielińskich to była dla mnie absolutna ekstraklasa ilustracji i pomysłów.
Otwierasz i od razu widzisz, że ktoś tu naprawdę ma ogromną wyobraźnię, taką która potrafi z jednej strony zrobić mały wszechświat.

Książki dostałam od Wydawnictwa Dwie Siostry, honorarium pakuje do walizki…

Kilka dni temu premierę miała ich najnowsza książka

„Jeden rok”

Dla najmłodszych, przepięknie zilustrowana, pełna drobiazgów, scenek i historii ukrytych na każdej stronie. Ogląda się ją powoli, a kiedy dochodzi się do końca, pojawia się w głowie „wow… ile tu się dzieje”.
wiek 1-3 lata

książkę kupisz tu:

„Jeden dzień”

Niby zwykły dzień, który nagle okazuje się niezwykłą przygodą. Od otwarcia oczu malucha, aż do późnego wieczora.
wiek 1-3 lat

książkę kupisz tu:

„Miasteczko Mamoko”

Klasyk nad klasykami najlepsza wyszukiwanka świata. Pełna tajemnic, bohaterów, podróży i miliona zaskoczeń.
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Dawno temu w Mamoko”

Podróż przez historię z setkami szczegółów do wypatrzenia.
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko 3000”

A tu robimy wielki skok do roku trzytysięcznego
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko na litery”

Znajdź wszystko na literę…
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Mamoko na liczby”

A ten trzy głowy smok to ile ma głów?…
wiek 2-6 lat

książkę kupisz tu:

„Pora na potwora”

No, musicie przyznać, że to najlepsza zabawa na świecie.
wiek 1-4 lata

książkę kupisz tu:

P.S. Niedawno było też wznowienie

„Miasto tańczącego karpia”

daję znać, bo to moja wielka miłość i odkrycie.

książkę kupisz tu:

Opublikowano

Rob &Ot „Misja kąpiel”, „Chcesz się pobawić?”

„Rob & Ot. Misja kąpiel”
„Rob & Ot. Chcesz się pobawić?”
autor – Jaume Copons
tłumaczenie – Agata Picheta
ilustracje – Liliana Fortuny
wydawnictwo – DEBIT
wiek 5–8 lat

Te książki robią jedną rzecz naprawdę dobrze: uczą dzieci czytać, ale tak, że one nawet nie zauważają, że właśnie się uczą. I to jest ich największa siła.

Książki dostałam od Wydawnictwa Debit, a honorarium tym razem wydam na siebie w całości…

Dwie kolejne części właśnie dołączyły do serii. Teraz są cztery i to naprawdę dobry moment, żeby zacząć od początku… albo od środka, albo od tej, którą dziecko pierwszą złapie z półki. Każda opcja jest dobra i każda działa.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Roboty, które nic nie wiedzą

Bohaterowie to dwa małe roboty, które nie wiedzą o świecie absolutnie nic. Trafiają do domu Uli i od tej chwili wszystko jest dla nich zagadką: kąpiel, zabawa, zwierzęta, sprzątanie, przyjaźń…
Ula, krok po kroku, tłumaczy im rzeczy oczywiste dla nas, a dzieci mają z tego ogromny ubaw, bo roboty potrafią pomylić mysz z psem, nie wiedzą, do czego służy wanna i są szczerze zdziwione, że klocki… same nie wracają do pudełka.
I właśnie w tym tkwi siła tej serii. To są książki do nauki czytania w takim przebraniu. W postaci zwykłej, śmiesznej historii. Dziecko nie czuje, że musi ćwiczyć, tylko chce wiedzieć, co te roboty znowu wymyślą.

Tekst, który pomaga, a nie przeszkadza

Proste, krótkie zdania.
Duża, czytelna czcionka.
Dużo dialogów, mało tekstu na stronie.
Dziecko nie walczy z literami, tylko czyta, bo fabuła je niesie. To idealne książki na pierwsze samodzielne czytanie. Dla dzieci, które już znają trochę litery i zaczynają składać wyrazy. Spokojnie od 5-go roku życia.

Jest tempo, żarty i fabuła

Nie ma nudy, nie ma dydaktyzmu. Jest tempo, są żarty i jest historia.
Każdą część można czytać osobno. Na początku zawsze jest krótkie wprowadzenie: kto jest kim i o co chodzi. Można wziąć dowolny tom, otworzyć i czytać.
Ale jeśli zapytacie mnie, powiem, że warto zacząć od początku, bo wtedy historia po prostu ciekawiej się toczy.

Sprawdzona w boju

Dwa pierwsze tomy pożyczyłam kiedyś znajomym. Feedback był krótki i konkretny:
„Ula, to jest genialne. Zadziałało.”
I tyle, moi drodzy, w temacie…

Tytuły serii:

1️⃣ Dwa roboty

2️⃣ Wyjątkowy przyjaciel

3️⃣ Misja kąpiel

4️⃣ Chcesz się pobawić?

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🤖 bo uczy czytania przy okazji

📖 bo tekst jest prosty, ale nie głupi

😂 bo dzieci autentycznie się śmieją

⚡ bo fabuła wciąga bardziej niż ćwiczenia

🧠 bo dziecko samo chce czytać dalej

Opublikowano

„To nie fair”

„To nie fair”
autorka – Nina Bylicka-Karczewska
ilustracje – Sylwia Malon-Niezgoda
wydawnictwo – SIEDMIORÓG
wiek 9-13 lat

Dziś podglądamy rodzinę przez dziurkę od klucza. Taką z sąsiedztwa… mama, tata, młodsza siostra i on. Jedenastolatek. Funkcjonuje po swojemu. Dosłowny. Niezbyt domyślny, ale często z trafną ripostą. I to właśnie jego perspektywa prowadzi nas przez tę historię. Bliską, codzienną i bardzo prawdziwą.

Książkę otrzymałam w ramach współpracy… z przyjemnością wydam na siebie ;))

To opowieść bliskościowa, ale bez lukru. Rodzina ma swoje ksywki, bo każdy ma swoje dziwactwa. Plan bywa planem tylko do pierwszej niespodzianki. A „największa z nich” wprowadza się do pokoju głównego bohatera. Dziadek. Bez ckliwego „od dziś jesteśmy nierozłączni”, raczej z nieporozumieniami i z tym, że dorośli też się uczą… czasem wolniej niż dzieci.

książkę kupisz tu:

Świat widziany oczami Wnerwiusza

Świat widzimy oczami głównego bohatera Wnerwiusza (ciekawa ksywka;)). W relacjach. W szkole. W próbach zrozumienia, co znaczą czyjeś gesty i żarty. On nie czyta emocji między wierszami. Nie zgaduje. Bierze słowa serio. I właśnie dlatego bywa mu trudniej. Ta książka robi coś bardzo cennego… daje takim dzieciom towarzysza, ale też oswaja innych z tym, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami.
Jest dużo śmiechu i wzruszenia. Jest dojrzewanie, poszukiwanie przyjaźni i poczucie, że bycie sobą nie zawsze jest wygodne… ale bywa prawdziwą siłą. Ta historia oddycha codziennością i nie próbuję jej poprawiać ani wygładzać.

O czym to właściwie jest?

O zwyczajnym życiu rodziny, która czeka na ferie, śmieje się, kłóci i nagle musi zrobić miejsce dla dziadka na czas remontu i dlatego, że starość też potrzebuje wsparcia. Między wnukiem a dziadkiem pojawia się wszystko naraz, opór, ale też rozmowy, wsparcie, wspólne robienie makiety i oswajanie siebie nawzajem.

Historia, która niczego nie nazywa wprost

To książka dla dziewczyn i chłopaków. Dla dzieci, które nie czytają emocji w lot i często czują się obok. Nigdzie nie padają konkretne słowa, nikt niczego nie nazywa wprost, ale tę historię czytam właśnie tak. Jako opowieść, w której dzieci ze spektrum mogą znaleźć kogoś swojego. I może stać się on przyjacielem.

Poznajcie tatę Zasadeusza, mamę Cierpliwkę, siostrę Nieferkę, dziadka Poradeusza i oczywiście Wnerwiusza, którego polubiłam od pierwszej strony.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

✨ bo pokazuje świat widziany dosłownie, serio i uczciwie
✨ bo jest o rodzinie, która śmieje się, kłóci i uczy się siebie
✨ bo bycie sobą okazuje się tu prawdziwą siłą

Opublikowano

„Super-Charlie i upiorne zarazki”

„Super-Charlie i upiorne zarazki”
autorka – Camilla Läckberg
ilustracje – Millis Sarri
tłumaczenie – Inga Sawicka
wydawnictwo – TOTAMTO
wiek 3–5 lat

Co się stanie, gdy bardzo poczytna szwedzka autorka kryminałów nagle postanowi zamienić mroczne zagadki na pluszowe misie, a policyjne śledztwa na dziecięce psoty? Powstaje… Super Charlie.

Książkę dostałam od wydawnictwa ToTamto, a honorarium niech samo zdecyduje, na co się roztrwoni…

Przed wami niemowlak w pieluszce, który ma supermoce i babcię o temperamencie detektywa. Innymi słowy, historia rodzinki z przedmieścia, która wygląda zwyczajnie tylko wtedy, gdy akurat nie patrzysz. Bo kiedy już spojrzysz, okaże się, że wszystko tam jest na opak. Dziadek z głową pełną szalonych pomysłów, rodzice, którzy próbują zapanować nad chaosem, starszy brat, siostra i niemowlak… który zamiast uczyć się raczkować, lata z mocą supermana i walczy z zarazkami.

książkę kupisz tu:

Najgroźniejsze zarazki świata

Tak, dobrze czytasz: „zarazki”. Ale nie takie, które łapie się w przedszkolu, tylko te najstraszniejsze z punktu widzenia młodszego rodzeństwa… dziewczyńskie! Bo obok wprowadza się nowa rodzina, a starszy brat Charliego poznaje dziewczynę. I, o zgrozo, chyba się w niej zakochuje! Charlie od razu czuje swoim superzmysłem, że to jest coś podejrzanego i raczej niefajnego. Delikatna zazdrość, szczypta dramatyzmu, trochę humoru… no i oczywiście finał, w którym okazuje się, że nowa dziewczyna jest całkiem w porządku.

Rodzinna dawka humoru

To książka o rodzinie, która mogłaby być normalna, ale… kto nie lubi odrobiny szaleństwa. Dlatego mamy tu absurdalne zwroty akcji i małego superbohatera w pieluszce. A jeśli jeszcze ci mało… w październiku możesz wyskoczyć do kina na film o Super Charlie’m.

Do czytania w kółko

Ta książka jest idealna dla dzieci w wieku 3–5 lat, takich, które już lubią trochę dłuższe historie i uwielbiają ilustracje, na których dużo się dzieje. Pierwsze sympatie, rodzinne zamieszanie i absurdalny humor, to książka zdecydowanie do wielokrotnego czytania i śmiania się za każdym razem.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

👶 Bo bohaterem jest niemowlak w pieluszce z supermocami.

😂 Bo walka z „upiornymi zarazkami” to temat, który bawi małych i dużych.

📖 Bo pełna jest rodzinnego chaosu, w którym każdy się odnajdzie.

🌟 Bo to historia do czytania w kółko, za każdym razem z uśmiechem.

Opublikowano

„Flora w muzeum”

„Flora w muzeum”
autorka – Gabriela Rzepecka-Weiß
ilustracje – Maciej Szymanowicz
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 4–7 lat

Jeśli ktoś zastanawia się, kto kryje się pod warstwą bandaży… tak, to ja. Niby mumia, a tak naprawdę dowód na to, że nuda potrafi prowadzić do największych przygód. Podobno w czasie deszczu dzieci się nudzą… ale nie z Florą!

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, honorarium wydałam oczywiście na bandaże… teraz w domu mamy taki zapas, że mogłabym obwinąć całego dinozaura z muzeum.

To właśnie nuda potrafi otworzyć drzwi do największych odkryć, zabrać dzieci w zapomniane światy i udowodnić, że wystarczy jeden kawałek bandaża, żeby zaczęła się podróż życia. Flora i Kacper wraz z tatą ruszają w niezwykłą podróż po muzeum. Dinozaur, piramida egipska, wikingowie, wnętrze ziemi, kultura wschodu, statki powietrzne i kosmos… każda sala to kolejne wyzwanie, a każde z nich niesie ze sobą nową porcję zabawy.

książkę kupisz tu:

Książka, przy której nie da się siedzieć spokojnie

Trzeba klaskać, skakać, wystawiać język i galopować niczym koń przez muzealne korytarze. To interaktywność w najczystszej postaci. Taka, która wciąga dzieci i dorosłych w zabawę bez telefonu i tabletu.

Rodzinna gablota na wspomnienia

A na końcu czeka jeszcze zadanie specjalne, własna rodzinna gablota. I tu pytanie, co w niej umieścicie? Pamiątkę z wakacji, pierwszy mleczny ząb, a może zdjęcie mamy przebranej za mumię? To zaproszenie do wspólnego tworzenia historii, które będą wracać przy każdym otwarciu książki.

Największe czary zaczynają się od nudy

„Flora w Muzeum” to nie tylko opowieść do przeczytania, to książka, którą się przeżywa. To historia, która przypomina, że największe czary zaczynają się wtedy, gdy dzieci… po prostu się nudzą. A my z ogromną radością mówimy, że to nasz patronat!

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🦖 nuda zamienia się w przygodę od dinozaurów, aż po kosmos

🙌 pełna ruchu i zabawy, trzeba klaskać, skakać i galopować razem z bohaterami

🏛️ zaprasza do wspólnego tworzenia rodzinnej gabloty pamiątek

🎨 genialne ilustracje Maćka Szymanowicza, które dodają humoru i energii całej historii

Opublikowano

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”

„Mopsorożek i wakacyjna przygoda”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 2,5–5 lat
„Mopsorożek i fruliczki”
autor – Matilda Rose
tłumaczenie – Kaja Makowska
ilustracje – Tim Budgen
wydawnictwo – WILGA
wiek 6–9 lat

Zaczyna się niewinnie. Sklepik. Taki niepozorny. Ale kto raz przekroczy jego próg, ten już nigdy nie spojrzy na zwykłe życie tak samo. Bo w tym sklepiku każde dziecko może znaleźć swoje magiczne zwierzę. Takie, które nie tylko mówi, ale też rozumie. I zostaje z tobą na dobre i złe.

Książki dostałam od Wydawnictwa Wilga, honorarium przekażę moim magicznym kotom.

Dla młodszych dzieci to może być pierwsza książkowa przyjaźń. „Mopsorożek i Wakacyjna Przygoda” to opowieść o tym, że nawet jeśli leje jak z cebra, lato da się uratować. Wystarczy trochę wyobraźni i obecność kogoś bliskiego. Bo jak ma się przyjaciela, to żadna burza nie straszna.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Zwierzęta, które uczą i wspierają

A to tylko jedna z historii. W innych książkach z serii dzieci uczą się, że warto rozmawiać o troskach. Że nieśmiałość nie musi być barierą. Że bycie dobrym nie jest nudne, tylko odważne. Że warto próbować… jeszcze raz. Bo „Sklepik z magicznymi zwierzętami” to nie tylko Ala i Mopsorożek. To cała galeria małych bohaterów i ich zwierzaków. Panda, narwal, jamnik, kotka, lisek, słonik, a nawet mały dinozaur. Każdy z nich ma do opowiedzenia inną historię.

Magia, która dorasta razem z dziećmi

Wiecie, co jest naprawdę magiczne? To, że ten świat nie kończy się, gdy dziecko rośnie. On dorasta razem z nim. „Mopsorożek i fruliczki” to książka dla tych trochę starszych, samodzielnych czytelników, którzy nadal chcą wierzyć, że świat może być dobry. Ala (księżniczka) i Mopsorożek (mops z rogiem), ruszają na pomoc pierzastym fruliczkom. Jest przygoda, jest humor, są emocje. I to zdanie, które zostaje w głowie: warto pomóc, nawet jeśli to trudne.

Seria pełna ciepła i przyjaźni

To seria, która pokazuje, że świat może być trochę lepszy, jeśli ma się przyjaciela. Czasem puchatego. Czasem z rogiem. I że magia naprawdę istnieje… trzeba tylko dobrze się rozejrzeć. A może po prostu otworzyć książkę.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

🦄 Bo to pierwsze spotkanie z książkową przyjaźnią, pełną emocji i magii.

🐾 Bo każde dziecko znajdzie tu swojego wyjątkowego zwierzaka, takiego na dobre i złe.

📚 Bo seria rośnie razem z czytelnikiem od 2,5 do 9 lat.

💖 Bo uczy odwagi, rozmowy o uczuciach i pokazuje, że bycie dobrym to wielka sprawa.

Opublikowano

„Skazani na offline”

„Skazani na offline”
autor – Gordon Korman
tłumaczenie – Łukasz Małecki
ilustracje – Nikola Kucharska
wydawnictwo – LITERACKIE
wiek 10–15 lat

Wyobraź sobie dziecko najbogatszego człowieka świata. Ma wszystko, prywatny samolot i zero zasad. A potem ktoś wrzuca je do lasu. Bez telefonu. Bez wi-fi. Za to z codzienną porcją ciszy, jagód i… podejrzanych ludzi.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Literackiego, a honorarium przepadło w gęstwinie myśli o jednym dniu… offline…

To nie jest książka dla grzecznych dzieci, które kochają obozy przetrwania. To książka dla tych, którzy przewracają oczami na słowo cisza, sprawdzają instagram co 10 minut i myślą, że przyjaźń da się kliknąć. Jett Baranov też tak myślał. A potem został zmuszony do detoksu od technologii i nagle rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wciągająca niż jakakolwiek aplikacja.

Cisza, która nie jest spokojem

Nie dajcie się zwieść, tu nie chodzi o spokojne lato z komarami i rozmyślaniem nad sensem życia. Raczej o dziwną ciszę między drzewami, o ludzi, którzy coś ukrywają i o chłopaka, który pierwszy raz w życiu musi polegać nie na gadżetach, ale na sobie i innych. Tak, na innych, czyli tych, których normalnie by nawet nie zauważył. Bo to właśnie jest historia o tym, jak bez ekranów nagle wyraźniej widać ludzi… i ich sekrety.

Powieść z pazurem

Gordon Korman zrobił coś niesamowitego. Wziął współczesne uzależnienie od technologii, potrząsnął nim porządnie i wrzucił do fabuły. Dostajemy powieść z tempem, humorem i nutą tajemnicy, która nie pozwala się oderwać (nawet tym, którzy zwykle nie czytają nic poza memami). Wielowątkowa, wielonarracyjna, zaskakująca i poruszająca…

Smak przekładu

Jestem wielką fanką wszystkiego, co tłumaczy Łukasz Małecki i nie mam wątpliwości, że to dzięki niemu tę książkę się po prostu zjada, zamiast czytać 😉

Kubeł zimnej wody

Dla młodszych nastolatków, którzy spędzają wakacje z telefonem przyklejonym do dłoni to będzie jak kubeł zimnej wody i przygoda w jednym. A dla rodziców? Może to pierwszy krok, żeby pokazać dzieciakom, że prawdziwe życie, takie bez filtra, też potrafi wciągać.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🌲 Bo offline to nie kara, ale początek przygody.

📱 Bo pokazuje, że bez telefonu można zobaczyć znacznie więcej.

🕵️ Bo pełna jest sekretów ukrytych gdzieś między drzewami.

📖 Bo łączy tempo, humor i tajemnicę.

Opublikowano

„Przygodowcy. Sekrety głębin”

Przygodowcy. Sekrety głębin”
autorka – Jemma Hatt
tłumaczenie – Elżbieta Pawlik
ilustracje – Andrew Smith
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 9–12 lat

Jeśli właśnie szukacie serii na wakacje, która porwie wasze dzieci i nie odda ich z powrotem aż do ostatniej strony, to Przygodowcy czekają w gotowości. Bez dłużyzn, bez nudy, bez tego całego „poczekaj, zaraz się rozkręci”. Ta seria wchodzi od razu na pełnej.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Dwukropek, honorarium pakuje do plecaka na Norwegię.

Każdy tom to nowa sprawa, inny kraj i coraz bardziej ryzykowne misje. Tym razem trop prowadzi do Grecji, gdzie znika Dee, ukochana Logana (to taki zakręcony wujek, któremu nigdy w życiu nie powierzyłabym swojego dziecka, ale w książce to genialnie się sprawdza). To nie jest zwykła wakacyjna wyprawa. To śledztwo prowadzone wśród skalistych klasztorów, zatopionych wraków i podziemnych jaskiń.

książkę kupisz tu:

Mapa, wskazówki i pies Barney

Przewodnikiem? Mapa i seria niepokojących wskazówek 😉 Towarzysze? Ekipa dzieciaków, Logan (dorosły) i niezawodny pies Barney. Nie ma tu zbędnych rozdziałów. Hatt (autorka) umie w akcję i nie bierze jeńców. Wrzuca czytelnika od razu w sam środek intrygi, a potem dokłada tylko więcej: więcej szyfrów, więcej niepewności, więcej zagrożeń.

Gdzie kończy się mit, a zaczyna wskazówka?

Mity greckie? Wplątane są tak sprytnie, że nie wiadomo, gdzie kończy się legenda, a zaczyna prawdziwa wskazówka. Nic wam więcej nie zdradzę, bo umknie wam radocha z czytania.

Nie tylko przygoda

To nie tylko przygoda, to książka, która daje dzieciakom coś więcej: pokazuje, że odwaga to nie brak strachu, ale działanie mimo niego. Że lojalność, współpraca i dociekliwość naprawdę robią różnicę. I że pies też może być bohaterem.

Idealna seria na wakacje

Czyta się to błyskawicznie. Idealna seria na wakacje, do pociągu, pod namiot, na hamak. Jeśli nie znacie, warto zacząć od pierwszego tomu, by zobaczyć niezwykły rozwój bohaterów i wciągnąć się jeszcze bardziej w akcje. Pierwsza część to „Przeklęty zamek„.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🏛️ Bo Grecja jeszcze nigdy nie była tak pełna tajemnic

🐶 Bo pies Barney ma więcej instynktu niż niejeden agent

⚡ Bo nie ma tu ani chwili nudy, tylko czysta akcja

🧠 Bo szyfry, wskazówki i legendy robią z czytania grę

💬 Bo przypomina dzieciom (i dorosłym!), że odwaga to działanie mimo strachu

Opublikowano

„Unicornia. Magiczne wyzwanie”

„Unicornia. Magiczne wyzwanie”
autorka – Ana Punset
tłumaczenie – Katarzyna Górska
ilustracje – Diana Vicedo
wydawnictwo – TO-TAMTO
wiek 6–9 lat

Wierzycie w przesądy? Czarny kot, drabina, słup dzielący chodnik? Ja na przykład nigdy nie przejdę pod słupem, który dzieli chodnik. NIGDY. Rodzina się ze mnie śmieje, ale ja naprawdę czuję wtedy, że coś pójdzie nie tak. I nic na to nie poradzę. Aż do dziś… koniec z tym. Bo przesądy mają w sobie coś z magii. Takiej, co wchodzi pod skórę i zostaje, nawet jeśli już jesteśmy dorośli i udajemy, że przecież to tylko zabobony.

Książkę dostałam od Wydawnictwa To-tamto, honorarium oddałam jednorożcom, niech rozsieją trochę magii i rozwieją przesądy…

Właśnie o tym, między brokatem, tęczą i odrobiną czarów, opowiada trzecia część serii „Unicornia. I bardzo się cieszę, że się ukazała, bo wiem, jak mocno ten świat potrafi wciągnąć i dzieci, i dorosłych. Sama też czekałam trochę jak dziecko, które nadal marzy o własnym jednorożcu. Bo ja… nadal marzę. W „Magicznym wyzwaniu” Klaudia, Sara i Paula, trzy odważne, wrażliwe dziewczynki dowiadują się, że w Unicornowej Krainie urodził się czarny jednorożec. A razem z nim pojawia się przesąd, że przynosi pecha, bo gdzieś, kiedyś, był taki jednorożec, rozumiecie…? I choć wydaje się to tylko bajką, trudno zmienić ludzkie myślenie.

książkę kupisz tu:
(linki są do „Nauka latania”, coś się zepsuło :-), ale po wejściu już sami z łatwością odnajdziecie najnowsza i wszystkie inne części)

Kolor nie decyduje o tym, kim jesteśmy

Dziewczynki nie godzą się na to. Postanawiają znaleźć dla czarnego jednorożca dom, ale też, i to jest najpiękniejsze, pokazują wszystkim, że nie kolor decyduje o tym, kim jesteśmy. I że czasem to, co wydaje się inne czy pechowe, jest po prostu niezrozumiane. To książka o stereotypach. Tych, które przenosimy z pokolenia na pokolenie, nawet jeśli już dawno przestały mieć sens.

Brokat, tęcza i serce

To książka, która wciąż lśni kolorami i magią, ale między wierszami przemyca coś ważnego. Że prawdziwa siła tkwi w sercu. Że przyjaźń potrafi zmieniać świat. I że nawet dzieci mogą obalić największy przesąd, jeśli tylko będą razem.

Świat, do którego chce się wracać

Bardzo lubię tę serię za lekkość, wyobraźnię, humor, ale też za to, że mówi o ważnych sprawach w sposób prosty i ciepły. Jeśli nie znacie jeszcze wcześniejszych tomów „Nauka latania i „Magiczne urodziny koniecznie po nie sięgnijcie.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

🦄 Bo jeśli kiedyś baliście się czarnego kota, zrozumiecie czarnego jednorożca.

🌈 Bo pokazuje, jak łatwo wpaść w pułapkę przesądów i jak się z niej wyrwać.

👭 Bo siła przyjaźni naprawdę może zmienić świat.

✨ Bo jest pełna brokatu, tęczy i ważnych myśli.

Opublikowano

„Bibi i Bąbel na tropie Zmorka”

Seria „Bibi i Bąbel na tropie Zmorka”
autorka – Agata Komosa-Styczeń
ilustracje – Kasia Kołodziej
wydawnictwo – DWUKROPEK
wiek 4-7 lat

Bardzo się cieszę, że mogę wam w końcu pokazać tę serię. Serię, która przyda się każdemu przedszkolakowi i… każdemu rodzicowi przedszkolaka. Bo dzieci w tym wieku mają odwagę, ciekawość, ale i wątpliwości. Pierwsza wizyta u dentysty, ktoś nowy w przedszkolu, szczepienie, nocne strachy, kąpiel w basenie, wakacje w górach, to wszystko ważne wydarzenia. I właśnie o nich opowiadają książki z tej serii.

Książki otrzymałam od wydawnictwa Dwukropek, a honorarium przeznaczyłam na tropienie własnych Zmorków… i zamianę ich w śmiech.

„Bibi i Bąbel na tropie Zmorka” to opowieści o dwójce rodzeństwa, które przeżywa dokładnie to, co wasze dzieci. A czasem, gdy robi się niepewnie, w brzuchu coś ściska, a głosik w głowie zaczyna szeptać „a co jeśli…?”, pojawia się Zmorek. Mały potworek. Symbol dziecięcego strachu. Ale zamiast go przeganiać, Bibi i Bąbel uczą się rozumieć swoje emocje. Bo Zmorek nie jest wrogiem, on tylko przypomina, że coś jest dla nas nowe, trudne, nieznane.

książkę kupisz tu:

książkę kupisz tu:

Każda książka to konkretna sytuacja i konkretne wsparcie

W lipcu pojawiły się dwie nowe części.

U dentysty” to książka, która bez lukru pokazuje, jak wygląda taka wizyta. Mówi całą prawdę, ale w sposób, który nie straszy, tylko zaciekawia i pomaga dziecku oswoić sytuację.

Nowa koleżanka” to historia o tym, że w przedszkolu pojawia się ktoś, kto nie jest miły. Śmieje się, pokazuje palcem, przykleja łatki. To bardzo ważna opowieść o rozmowie, wsparciu i o tym, że warto mówić dorosłym, kiedy coś nas boli.

Zmorek ukryty na każdej rozkładówce

Każda książka zawiera komentarz psychologa i grę dla dzieci. A do tego na każdej rozkładówce można szukać Zmorka. I właśnie to sprawia, że dzieci chcą wracać do tych historii, bo to nie tylko książki do czytania, ale i do przeżywania.

Dlaczego warto sięgnąć po tę serię?

💬 To pozytywne, mądre książki, które pomagają dzieciom zrozumieć siebie i otaczający je świat

🧸 To wsparcie dla was, rodziców w codziennych sytuacjach, które bywają trudne, ale dzięki tej serii stają się zrozumiałe i… przez to mniej straszne

😂 To seria trochę do pośmiania się, a też do przemyśleń

🧠 Pomaga dzieciom przechodzić przez nowe sytuacje i nazywać to, co czują

🎨 Świetne ilustracje, duży format, bardzo przystępny język

❤️ Dla mnie to 10/10